19 kwi 2016

Bitwa o tajemnice


Służby wywiadowcze Polski i Niemiec 1918 -1939


Książka Władysława Kozaczuka nie jest niestety beletrystyką, ani nie czyta się jej łatwo (szczególnie na początku). Książka jest w zasadzie pozycją naukowo – popularnonaukową a autor nie jest pisarzem, ale badaczem. Wznawiana i uzupełniania była pierwszym opracowaniem dotyczącym walki służb specjalnych Polski i Niemiec w okresie międzywojennym. Autor bardzo dokładnie odtwarza schematy (i ewolucje) organizacyjne obu służb, naświetla sytuację międzynarodową, wspomina o konfliktach kadrowych w „polskiej dwójce” oraz, co szczególnie ciekawe dla popularnego czytelnika, przedstawia najbardziej spektakularne (najlepsze?) akcje polskiego wywiadu.



Sięgnąłem po książkę, bo chciałem się dowiedzieć jeszcze więcej po obejrzeniu serialu „Pogranicze w ogniu”. Tymczasem, okazuje się, że autorzy serialu również czytali, albo konsultowali się z autorem książki, gdyż wszystkie akcje wspomniane przez Kozaczuka, znalazły swoje odzwierciedlenie w scenariuszu. Oczywiście, historie zostały przedstawione w sposób bardziej szczegółowy i szerszy i trudno mi określić, ile z tego mogło być prawdą a ile tutaj fantazji scenarzystów. Podobieństwo do realnych postaci przejawia się nawet w nazwiskach: Piątek – Piątkowski, Urbaniak – Urbanek, Wołdyga – Wałyga, Elsa Ogórek itp. Niestety, tylko część dokumentów Oddziału Drugiego przetrwała do czasów współczesnych. Znaczna ilość dokumentów wpadła w ręce Niemców w Forcie Legionów, gdyż ktoś nie wydał rozkazu ich zniszczenia albo ktoś nie dopełnił swoich obowiązków. Wielu agentów i współpracowników „Dwójki” za tę bylejakość zapłaciło później głową, bo Niemcy wcześniej nie mieli nawet pojęcia o ich działalności.

Tak było np. z akcją „Wózek”, gdy z niemieckiego pociągu jeżdżącego do Prus Wschodnich przez polskie terytorium, Polacy raz za razem wynosili, kopiowali i odstawiali na miejsce (pieczołowicie odtwarzano oryginalne plomby) niemiecką tajną pocztę i dokumenty. Można również zapoznać się ze sprawą Rotmistrza Sosnowskiego, którego agentka zdobyła bardzo cenny dokument – Kriegspiel. Niestety, wymuszone zmiany w kierownictwie polskiego wywiadu (w tym tajemniczy wypadek oficera będącego bezpośrednim przełożonym Sosnowskiego) doprowadziły do tego, że dokumentu nie zakupiono (co zrobiły wywiady zachodnie). Sosnowski został ostatecznie zdekonspirowany, później aresztowany przez naszych pod zarzutem działania jako podwójny agent. Jego losy do dzisiaj nie są znane, choć jak sugerował w swoim programie Bogusław Wołoszański, mógł zostać w czasie wojny zwerbowany przez Sowietów.


Autor książki przedstawia sposoby działania polskiego i niemieckiego wywiadu, na czym polegał wywiad płytki (częściej wykorzystywany przez naszą stronę) a na czym głęboki. Z jakimi problemami zmagali się oficerowie pracujący z ekspozyturach bydgoskiej (bardziej ofensywnej) i katowickiej (bardziej defensywnej). Kozaczuk krytykuje ostro politykę szefa MSZ Becka za jego naiwność i degrengoladę. Dowodzi także, że w kołach wojskowych Czechosłowacji (odwrotnie od woli polityków) istniała silna wola sojuszu z Polską. Nieco mniejszy entuzjazm panował wśród polskich oficerów, ale sanacyjni politycy widzieli w Czechosłowacji bardziej wroga, niż partnera. Z książki można się także dowiedzieć, jak słaby i nieskory do współpracy był wywiad francuski, którego nie było nawet stać na zainstalowanie tajnej polskiej placówki w pobliżu ich granicy z Niemcami. Autor ponadto nakreśla konflikty i rywalizację wewnątrz polskiego wywiadu, szczególnie niechęć jaką się darzyli oficerowie z referatów „Wschód” i „Zachód”, co miało znaczący wpływ na jakość pracy „Dwójki”. Doszło nawet do tego, że specjaliści od Sowietów mieli obserwować ruchu Wehrmachtu na terenie zajętej Czechosłowacji. Tymczasem nie znali języka niemieckiego i nie potrafili właściwie rozpoznać konkretnych jednostek, tym samym, skuteczność rozpoznania sił niemieckich w lecie 1939 roku była tam zdecydowanie najniższa.

Autor przypomina także postać majora Jana Żychonia – szefa ekspozytury bydgoskiej i asa wywiadu, który swoimi działaniami doprowadzał Niemców do furii ale i do podziwu. Z książki Kozaczuka czytelnik może się także dowiedzieć tego, iż Niemcy od początku łamali postanowienia Traktatu Wersalskiego, np. zakładając swoją placówkę wywiadu w Wolnym Mieście Gdańsku i to w samym Prezydium Policji. Przypomina także i przedstawia przykłady, jak Republika Weimarska płaciła zachodnim i amerykańskim pisarzom i dziennikarzom za artykuły szkalujące Polskę (nieczęsto w sposób dość prymitywny).

Lektura „Bitwy o tajemnice” nie należy do łatwych ale jest lekturą obowiązkową dla każdego szczególnie zainteresowanego przebiegiem i kulisami tego okresu historycznego.





Władysław Kozaczuk, Bitwa o tajemnice. Służby wywiadowcze Polski i Niemiec 1918-1939, Książka i Wiedza, 1999 r.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuje za odwiedziny i komentarze