Pokazywanie postów oznaczonych etykietą esej. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą esej. Pokaż wszystkie posty

15 mar 2016

Historie niedocenione

Ludwik Stomma jak zawsze nie zawodzi. Potrafi pisać o historii, obyczajach i mniej znanych faktach historycznych w sposób przystępny dla każdego czytelnika. Tym razem zajął się historiami, ze swojego punktu widzenia, niedocenionymi. Z humorem ale i precyzją dokonuje demitologizacji i dekonstrukcji zdarzeń, procesów i postaci historycznych. Książka podzielona jest na kilkanaście esejów w których dokonuje autorskiej wykładni zdarzeń historycznych i objaśnia związane z tym, daleko idące konsekwencje.


W tekście „Zama 202 pne” demitologizuje postać Hanniballa, który w bitwie pod Kannami wykazał się wybitnym zmysłem taktycznym, doprowadzając Rzymian do klęski, tyle w dużo trudniejszej dla Kartaginy bitwie pod Zamą, nie pokazał nic szczególnego. Przybliża również tragiczne losy pokonanego miasta, które stało się zakładnikiem zwycięzców i wskutek ambicji Katona, doprowadzone zostało do zagłady. Tym samym, jak wyjaśnia Stomma, nasza kultura i my sami pozbawieni zostaliśmy wpływów kartagińskich. Pozostaje gdybać, jacy bylibyśmy dziś.

15 lis 2015

Stanisław Bareja. Król krzywego zwierciadła



Jak robić komedie w PRL-u?


P
ozycja Macieja Replewicza nie jest sensu stricto biografią kultowego reżysera, ale przede wszystkim jego biografią filmową. Autor opowiada o perypetiach artysty – od lat młodości, aż po przedwczesną śmierć. O tym, jaki był prywatnie, na planie i jak walczył (a walczyć musiał często) o swoje filmy.


Ojciec Stanisława Barei był znanym w Warszawie mistrzem wędliniarskim. Tym samym, już dojrzały bohater, wiedział jak powinna smakować prawdziwa, przedwojenna kiełbasa. Młody Bareja dużo czytał i często chodził do kina. Brzmi to banalnie, ale zapewne dzięki tej ciekawości świata, otwartości i wyobraźni został reżyserem. Studia rozpoczął kilka lat po wojnie w atmosferze silnego oddziaływania socrealizmu w sztuce i kulturze. Okazał się być jednak człowiekiem wysoce odpornym na propagandę, stającym w konflikcie z systemem a także lojalnym wobec kolegów ze studiów. Taka postawa przysparzała mu sympatii ale także wrogów.

14 paź 2015

Mistrzowie Kina Amerykańskiego – Współczesność



T
a potężna, bo licząca aż 694 strony pozycja (w tym około 40 stron przypisów) jest zbiorem 21 esejów o współczesnych amerykańskich reżyserach (w tym jednej reżyserce). Tych, którzy nie traktują filmu jako rzemiosła, ale sztukę i szukają swojej drogi wyrazu albo ich styl jest już rozpoznawalny dla każdego odbiorcy dziesiątej Muzy.

Współczesność

Miłośnik kina może zaznajomić się z analizą pracy reżyserów bardziej popularnych i przystępnych jak np. Clint Eastwood, Michael Mann czy James Cameron. Znalazło się także miejsce dla twórców kina niezależnego jak Hal Hartley, Jim Jarmusch czy Todd Solondz. Oprócz doświadczonych artystów posiadających już wykrystalizowany język filmowy jak np. Tim Burton, bracia Coenowie czy Oliver Stone, redaktorzy tomu zadbali o przedstawienie autorów stosunkowo młodych jak np. Sofia Coppola, Todd Field, Paul Thomas Anderson czy M. Night Shyamalan. Oczywiście, nie mogło zabraknąć Tarantino, Scotta, Finchera czy Nolana.

Jeżeli ktoś wciąż ma problemy ze zrozumieniem filmów Lyncha (a chyba mało kto może powiedzieć, że nie są dla niego tajemnicą) powinien koniecznie zapoznać się z rozdziałem poświęconym temu twórcy. Nawet Inland Empire staje się filmem bardziej przystępnym i pozwala wniknąć w zamierzenia reżysera.

Można zadać sobie pytanie. Obejrzałem już tyle filmów, interesuję się tym i pasjonuję od dawna. Czy mogę się dowiedzieć się jeszcze czegoś nowego o ulubionym reżyserze?

Otóż tak. Widać wyraźnie, że autorzy poszczególnych szkiców wykonali kawał dobrej roboty. Bardzo rzetelnie i sumiennie podeszli do złożonej materii kina, analizując źródła i opracowania polskie i zagraniczne.

Po pierwszym obejrzeniu filmu często trudno napisać o nim wnikliwy tekst, choć pomóc może dobra znajomość portfolio reżysera. Dopiero drugi czy trzeci seans pozwala dojrzeć rzeczy, wątki i szczegóły, które umykają naszej uwadze, gdy śledzimy postępującą fabułę.

Autorzy esejów zwracają uwagę właśnie na te elementy i nagle czytelnik zdaje sobie sprawę, że jego wiedza została właśnie solidnie uzupełniona. Autorzy przedstawiają także rozliczne odniesienia kulturowe, symbole i znaki, z których część może nie być tak jasna i czytelna dla widza europejskiego.

Chodzi także o rozwiązania fabularne, operatorskie, realizatorskie i muzyczne a także uchwycenie i zanalizowanie tego, co można nazwać wypracowanym stylem artystycznym. Są oczywiście tacy reżyserzy, których dzieła wydają się nie być ze sobą zbytnio powiązane. Jak jednak dowodzą kolejne teksty, każdy z nich ma ulubione rozwiązania realizacyjne albo tematy, które szczególnie go interesują.

Książkę mogę polecić każdemu miłośnikowi (fanatykowi) kina, bo ja sam czytałem ją z ogromnym zaciekawieniem, a po lekturze już nieco inaczej będę patrzał na filmy, które już znam i na te, które dopiero poznam.

Mistrzowie Kina Amerykańskiego - Współczesność, Redakcja Łukasz A. Plesnar i Rafał Syska, Wydawnictwi RABID


25 wrz 2015

Charakter narodowy Polaków i innych




P
ozycja Edmunda Lewandowskiego została wznowiona w serii Spektrum  Wydawnictwa Literackiego MUZA. W serii tej pojawiły się m.in. książki „Dżihad kontra McŚwiat” Barbera czy „Zderzenie cywilizacji” Huntingtona.



No i właśnie, jaki jest ten nasz „narodowy charakter”, czyli coś, co według części badaczy w ogóle nie istnieje i jest tylko zespołem stereotypów. Po lekturze książki można jednak przyjąć, że jest to pewien wyznacznik dla postrzegania narodów. Niemiecki porządek, rosyjski ekspansjonizm, żydowska mądrość, francuska elegancja – kto z nas nie zna tych określeń? Zarówno historia, literatura a nawet własne doświadczenia dają nam wiele powodów dla potwierdzenia tej ogólnej klasyfikacji. Czy istnieje zatem mentalność narodowa? Jeśli dorastający człowiek jest socjalizowany przez swoje otoczenie i miejsce w którym żyje, czy analogicznie można ten proces przełożyć na tak wielką grupę społeczną? Autor skupia się II rozdziale na „specyfice polskiego procesu historycznego”, pisząc m.in o Łabie, jako trwałej granicy cywilizacyjno – kulturowej, etnosie słowiańskim, słabości mieszczaństwa i władzy centralnej, braku rewolucji burżuazyjnej i awangardowej roli inteligencji. Są to wszystko zmienne, jakże odmienne o tych, które wystąpiły w krajach zachodnioeuropejskich.

To wszystko (a nawet oczywiście więcej, bo nawet klimat) nie mogło pozostać bez wpływu na mentalność przeciętnego mieszkańca kraju nad Wisłą. W kolejny rozdziale autor wylicza i analizuje poszczególne elementy charakterologiczne m.in.: słabą wolę, przywiązanie do równości i wolności, prymat walki i zabawy nad pracą, wielkopańską dumę, kompleks niespełnionych możliwości. Brzmi znajomo? Nie oznacza to jednak, że jesteśmy gorsi. Mamy swoje wady i zalety, ale świadomość wad i tego, jak bardzo kształtują nas pewne obiektywne okoliczności, które już przeminęły, ale wciąż tkwią w nas samych.

Lewandowski poddaje także krótszej analizie inne nacje. I tak np. dla Rosjan życie i praca kojarzy się z nieuchronnym cierpieniem i niewdzięcznym trudem. Niemcy chcą być kowalami własnego losu, „ująć go mentalnie i fizycznie”, bo boją się niepewnej przyszłości. Na Żydów silnie wpłynął stoicyzm a także konieczność życia w diasporze, a co za tym idzie, umiejętność dostosowania się do innych kultur. Stąd silny nacisk na pracę, konkurencję, edukację i solidarność, aby być lepszymi (a tym samym przetrwać) wśród obcych. Francuzi są za to nieskromni i niecierpliwi. Rewolucjoniści i zmienni buntownicy, z kolei Amerykanie to wojownicy. 

Książka zawiera oczywiście wiele przypisów, anegdot, fragmentów literackich, opinii o Polakach i ich charakterze wygłaszanych na przestrzeni wieków przez obserwatorów.

Jako ciekawostkę podam jeszcze, że m.in. Melchior Wańkowicz uważał, panuje wśród nas przekonanie, że: 


„powodzenie życiowe nie zależy od pracy, lecz od uzyskanych przywilejów”. 

Z kolei, Józef Chałasiński twierdził, że:


 „Kultura zawodowa jest u nas bardzo powierzchowna, dominujący jest wzór osobowo-społeczny amatora. W Polsce amator wzbudza podziw i uznanie, a człowiek pracy – współczucie”. 

Ile w tym wszystkim jest jeszcze prawdy, albo jak długo jeszcze będzie?


Edmund Lewandowski, Charakter narodowy Polaków i innych, MUZA SA