<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-698163219952463999</id><updated>2012-02-17T02:39:25.691+01:00</updated><category term='notka'/><category term='historia'/><category term='recenzja'/><category term='wiersz'/><category term='podróże'/><category term='komentarz'/><category term='muzyka'/><category term='żart'/><category term='wiersze'/><category term='artykuł'/><category term='polityka'/><title type='text'>Piąty muszkieter</title><subtitle type='html'>mieszkam w wysokiej wieży</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>Patryk Chrzan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07479069575929730420</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='26' src='http://4.bp.blogspot.com/_siefNWgLjF8/S1YZh4lYp9I/AAAAAAAAAWg/uYkEZKAVO3Y/S220/Trzy+kolory.jpg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>83</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-698163219952463999.post-1511758413526963379</id><published>2012-01-28T23:59:00.001+01:00</published><updated>2012-01-28T23:59:48.931+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='artykuł'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='komentarz'/><title type='text'>Facet w sukience czyli o płci w kulturze</title><content type='html'>rozmawiam ja i Marzena Orczyk - Wiczkowska&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://gender.pl/readarticle.php?article_id=190"&gt;http://gender.pl/readarticle.php?article_id=190&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/698163219952463999-1511758413526963379?l=piatymuszkieter.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/feeds/1511758413526963379/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2012/01/facet-w-sukience-czyli-o-pci-w-kulturze.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/1511758413526963379'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/1511758413526963379'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2012/01/facet-w-sukience-czyli-o-pci-w-kulturze.html' title='Facet w sukience czyli o płci w kulturze'/><author><name>Patryk Chrzan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07479069575929730420</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='26' src='http://4.bp.blogspot.com/_siefNWgLjF8/S1YZh4lYp9I/AAAAAAAAAWg/uYkEZKAVO3Y/S220/Trzy+kolory.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-698163219952463999.post-6049302765162189078</id><published>2012-01-25T21:32:00.004+01:00</published><updated>2012-01-25T21:41:41.774+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='artykuł'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polityka'/><title type='text'>Głos młodych wieszczy przemiany?</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; text-align: justify;"&gt;   &lt;br /&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;; line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;czy sukces Ruchu Poparcia Palikota świadczy o zachodzącej zmianie pokoleniowej i światopoglądowej?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;  &lt;/span&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;  &lt;/span&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;; line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Wynik ostatnich wyborów parlamentarnych przyniósł dość nieoczekiwany sukces ugrupowania i człowieka skazywanego na marginalizację a nawet zapomnienie. Trzeci wynik zapewniły tej świeżej jeszcze inicjatywie szczególnie głosy ludzi młodych, rozczarowanych obecną polityką i politycznym establishmentem. Czy mamy zatem do czynienia z nieśmiałym jeszcze początkiem przemian na polskiej scenie politycznej, uwarunkowanych przeobrażeniami w sferze społecznej i mentalnej? &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;  &lt;/span&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;  &lt;/span&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;b style="mso-bidi-font-weight: normal;"&gt;&lt;i style="mso-bidi-font-style: normal;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;; line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Młody Polak wskazuje na Palikota &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;  &lt;/span&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;; line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Chyba nawet analitycy i publicyści byli dość zaskoczeni nagłym wzrostem notowań projektu politycznego Janusza Palikota. Dotychczasowy trefniś i dyżurny happener polskiej sceny politycznej stał się z dnia na dzień znaczącym politykiem, z którym już teraz trzeba będzie się liczyć, gdyż za jakiś czas może dołączyć do grona głównych rozgrywających. Palikot odniósł sukces szermując hasłami antyklerykalnymi, nawołując m.in. do opodatkowania Kościoła, renegocjacji Konkordatu i walki o świeckie państwo. Ponadto, opowiedział się zdecydowanie za związkami partnerskimi, parytetami, zmniejszaniem znaczenia i wielkości biurokracji (z czym wiążą się liczne projekty uproszczenia procedur związane z pracami komisji „Przyjazne Państwo”) oraz np. legalizacją marihuany. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;  &lt;/span&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;; line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Jego pomysł na siebie opiera się na wyraźnym manifestowaniu, iż staje po stronie obywateli oraz przedsiębiorców a przeciwko Kościołowi i korporacjom. Do kogo mogły przemówić tak jasne, klarowne i dość atrakcyjne w swym przekazie hasła? Aż 23,3 procent wyborców (prawie 1/3 wszystkich głosów oddanych na Ruch) stanowiły osoby w przedziale wiekowym od 18-25 lat. Kolejną 1/3 elektoratu stanowią osoby w wieku od 25-39 lat, a najliczniejsi są uczniowie oraz studenci. Co ciekawe, największy „odpływ” młodych zanotowała PO, która jednak „przeciągnięciem” na swoją stronę dużej części starszego elektoratu (dotychczas wiernego PiS), zdołała zapewnić sobie ostateczne zwycięstwo. Ugrupowanie Palikota zdobyło zatem głosy młodych osób rozczarowanych z jednej strony rządami PO, a z drugiej strony zniechęconych do niemrawego i zachowawczego SLD. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;  &lt;/span&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;; line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Do jeszcze ciekawszych wniosków można dojść, gdy spojrzymy na wyniki akcji Centrum Edukacji Obywatelskiej „Młodzi Głosują &lt;/span&gt;&lt;st1:metricconverter productid="2011”" w:st="on"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;2011”&lt;/span&gt;&lt;/st1:metricconverter&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;. 30 września 2011 roku w ponad tysiącu szkół w całej Polsce przeprowadzono młodzieżowe wybory parlamentarne, gdzie partia Palikota zdobyła 36% głosów, wyraźnie dystansując dwie najbardziej wpływowe partie ostatnich lat. Można zatem przyjąć, że skoro w przedziale wiekowym 14-17 lat hasła Palikota potrafią przynieść tak szeroki odzew, to mamy chyba do czynienia z projektem o bardzo dużym potencjale na przyszłość.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;  &lt;/span&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;  &lt;/span&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;b style="mso-bidi-font-weight: normal;"&gt;&lt;i style="mso-bidi-font-style: normal;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;; line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Nośne hasła zanętą, która umożliwiła połów&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;  &lt;/span&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;; line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;W jaki sposób poszczególne postulaty głoszone tak ambitnie i konsekwentnie przez Palikota i jego współpracowników, mogły dotrzeć i przemówić do młodych ludzi? Wydaje się, że hasło legalizacji marihuany było wprost skierowane do najmłodszego elektoratu. Żadna inna partia dbająca o uładzony i niekontrowersyjny wizerunek, nie jest w stanie obecnie ani w najbliższej przyszłości, pokusić się o złagodzenie prawa w tym aspekcie. Także sam premier, podczas sławnej debaty w TVN24 z artystami rockowymi, Zbigniewem Hołdysem, Pawłem Kukizem i Tomaszem Lipińskim, wyraźnie odciął się i nie chciał dyskutować o szansach na legalizację, a nawet złagodzenie kar za posiadanie „miękkich narkotyków”. W tę lukę, stworzoną przez dotychczas ulubione ugrupowanie młodych ludzi, wszedł bardzo zdecydowanie Janusz Palikot. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;  &lt;/span&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;; line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Kolejną podejmowaną sprawą są związki partnerskie, które mają umożliwić osobom o odmiennej orientacji seksualnej m.in. prawo do dziedziczenia oraz uregulowanie statusu prawnego. Tutaj mamy do czynienia z naturalnym postulatem współczesnej lewicy, który jednak nie znalazł dostatecznego zrozumienia w SLD i został zgrabnie przejęty przez rzutkiego polityka z Lublina. Postulat ten mógł wpłynąć na decyzje otwartych światopoglądowo i tolerancyjnych ludzi z dużych i wielkich miast, którzy zdają się z wolna pozbywać uprzedzeń i stereotypów dotyczących jeszcze ich rodziców.&lt;/span&gt;&lt;span style="mso-spacerun: yes;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;  &lt;/span&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;; line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Chęć wprowadzenia parytetów powinna być szczególnie bliska młodym i ambitnym kobietom, które niekoniecznie chcą wypełniać dotychczasowe role społeczne i mieć taki sam dostęp do pewnych stanowisk jak mężczyźni oraz nie otrzymywać gorszego wynagrodzenia za taką samą pracę. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;  &lt;/span&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;; line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Projekty „Przyjaznego Państwa” muszą z kolei obchodzić każdego, kto patrzy trzeźwo i krytycznie na funkcjonowanie państwa oraz na różnego rodzaju pozostałości i nawyki z czasów PRL. Ważkim, a zarazem smutnym problemem jest to, że demokratyczne państwo prawne potrzebuje więcej urzędników na wydawanie pozwoleń, niż z natury opresyjne i koncesyjne państwo „demokracji ludowej”. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;  &lt;/span&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;; line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Ostatnim z nośnych postulatów, i chyba też najbardziej spektakularnym i medialnym, jest programowy antyklerykalizm oraz walka o świeckie państwo. W tym miejscu warto zwrócić uwagę, że zjawisko antyklerykalizmu jest bardzo złożone i wynika z różnorakich pobudek. RPP zdobył także sporo głosów na wsi, gdzie mamy do czynienia z żywotnym antyklerykalizmem ludowym, który swymi korzeniami sięga minionych wieków i ma silne podłoże ekonomiczne oraz obyczajowe. Z drugiej strony, sporo głosów pochodzi zapewne ze skrzydła antyklerykalizmu inteligenckiego, którego źródeł można szukać w postawie szlachty, gotowej pójść na wojnę z każdym, w imię obrony złotej wolności. Taka postawa przybrała realne i strukturalne kształty w Polsce okresu międzywojennego, gdy sformułowano &lt;/span&gt;&lt;span style="mso-spacerun: yes;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;ideę państwa świeckiego. Ten rodzaj antyklerykalizmu ożywił się na nowo w latach 90., aby obecnie znaleźć swoją bardzo wyrazistą reprezentację w postaci Ruchu Palikota. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;  &lt;/span&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;; line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Oczywiście, młodzi wyborcy mogą należeć do wiejskiego elektoratu albo stanowić lewicową elitę intelektualną. Jednakże wydaje się, że największy zastrzyk młodej energii pochodzi ze strony tzw. antyklerykalizmu młodzieżowego, który dość wyraźnie odstaje od charakteru dwóch wcześniejszych. Ten rodzaj postawy ma wyraźny posmak współczesności, gdzie dla młodego i zbuntowanego człowieka, wkraczającego w zastany i uporządkowany świat dorosłych, Kościół katolicki jawi się jako struktura zbyt konserwatywna, mało elastyczna i odstająca od realiów. Taki stan rzeczy ma również związek z postępującym zeświecczeniem a wyniki badań pokazują, że aż 80% uczniów źle ocenia lekcje religii w szkole i zamiast nich wolałoby zajęcia z religioznawstwa. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;  &lt;/span&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;; line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Można zatem uznać, że oferta programowa Janusza Palikota trafiła na bardzo podatny, choć jeszcze świeży, młody i nie do końca ukształtowany polityczny grunt, ściśle związany z nieuchronnymi procesami społecznymi. Ważne tylko, aby ten grunt, będący tak naprawdę jeszcze ugorem, odpowiednio nawozić i dbać o stały wzrost.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;  &lt;/span&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;  &lt;/span&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;b style="mso-bidi-font-weight: normal;"&gt;&lt;i style="mso-bidi-font-style: normal;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;; line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Otwarte pokolenie pragnie nowoczesnego państwa&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;  &lt;/span&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;; line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Wszystkie te postulaty i hasła muszą odpowiadać osobom młodym, które wchodząc w dorosłe życie zastają świat pełen ograniczeń, koterii, oraz raz ustalonych, ale dość zwietrzałych wzorców postępowania. Sam wielki wygrany wyborów twierdzi, że chce stworzyć możliwie szeroką organizację, która przeciwstawi się obecnym utrwalonym układom politycznym. Domeną młodości jest właśnie negowanie i rozbijanie świata dziadków i rodziców. W dobie globalizacji i powszechnie dostępnego Internetu młodzi są bardziej otwarci, liberalnie nastawieni do świata i samodzielni. W sytuacji, gdy niezmiernie łatwo uzyskać konkretną informację, coraz trudniej utrzymywać kogoś w niewiedzy i manipulować jego postawą. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;  &lt;/span&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;; line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Warto także przypomnieć, że obecnie wschodzący elektorat stanowią ludzie urodzeni w drugiej połowie lat 80. oraz na początku lat 90., czyli osoby, których nie wiąże żadna tęsknota i wspomnienia za Polską Ludową. Nostalgia za tamtymi czasami może mieć zazwyczaj charakter przejściowej mody na „oldschool”, ale nie będzie w żaden sposób wiążąca dla wyborów politycznych. Z tą tendencją może mieć również związek słaby wynik wyborczy SLD, czyli ugrupowania, które w dużej mierze bazowało na wspomnieniu za socjalistycznym państwem opiekuńczym, gdzie jednak jednostka pozbawiona była wielu podstawowych praw obywatelskich i wolności. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;  &lt;/span&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;; line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Młode pokolenie, dojrzewające w czasach III RP, nie wyobraża sobie już systemowego ograniczania ich swobód, często także nie chcą silnego państwa opiekuńczego, ale bardziej liberalnego, stwarzającego możliwie najwięcej miejsc pracy i szans na wszechstronny rozwój. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;  &lt;/span&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;; line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Pokłosiem dzisiejszych postaw znacznej części młodzieży jest również mówienie o tolerancji w latach 90., gdy wiele zjawisk społecznych, ukrywanych jeszcze do niedawna przez reżimowe media, wyszły na światło dzienne. Mówienie dzisiaj o bezdomności, narkomanii czy odmiennych orientacjach seksualnych nie jest już niczym nadzwyczajnym, choć w latach 90. w talk show Polsatu „Na każdy temat”, były to zagadnienia budzące zaciekawienie ale i niejednokrotnie zgorszenie. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;  &lt;/span&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;; line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Ostatnią kwestią, do której również nawiązuje Palikot, jest zmęczenie rządzącym establishmentem politycznym, którego zręby powstały jeszcze we wczesnych latach 90. Łatwo można zauważyć, że dwie najważniejsze postacie obecnej sceny politycznej – Donald Tusk i Jarosław Kaczyński, wywodzą swój rodowód polityczny w III RP właśnie z tamtego jeszcze okresu. Pomimo faktu, że nie grali wtedy jeszcze pierwszych skrzypiec pozostają, obok Waldemara Pawlaka, „ostatnimi Mohikaninami” tamtego porządku politycznego. Młodzież wydaje się być coraz bardziej zmęczona tym prostym, acz wyrazistym podziałem i być może Janusz Palikot stanie się takim politykiem nowej ery – bardziej dynamicznym, zdecydowanym, przystępnym i traktującym politykę bardzo praktycznie, bez nadmiernego angażowania ideologii. &lt;/span&gt;&lt;span style="mso-spacerun: yes;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;; line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="mso-spacerun: yes;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;  &lt;/span&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;b style="mso-bidi-font-weight: normal;"&gt;&lt;i style="mso-bidi-font-style: normal;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;; line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Janusz Palikot jak ksiądz Stojałowski?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;  &lt;/span&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;; line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;W ramach podsumowania, można na koniec przytoczyć historię księdza Stojałowskiego, który był pierwszym działaczem, chcącym włączenia się chłopów galicyjskich do życia publicznego. Z dzisiejszego punktu widzenia - walka z analfabetyzmem, zakładanie czytelni ludowych i kółek rolniczych, nie miało w sobie nic szczególnego, co mogłoby podważyć zastany porządek. Z czasem zaczął redagować lokalne pisemka, gdzie zachęcał chłopstwo, aby zaczęli starać się o wprowadzenie tak potrzebnej reformy rolnej. Działalność edukacyjna i polityczna księdza wywołała reakcję Kościoła katolickiego, wtenczas największego posiadacza ziemi. Z czasem szkodliwa dlań działalność Stojałowskiego przybrała takie rozmiary i wpływy, że oficjalnym listem pasterskim, nawoływali go pod groźbą kar, aby zaprzestał swoich praktyk. Pierwszy społecznik działający na rzecz interesów uciskanej warstwy, po licznych peregrynacjach wkrótce uległ konserwatywnym siłom. Jednakże dla samych chłopów stał się postacią legendarną i obdarzaną wielkim szacunkiem oraz uznaniem. Okazał się pionierem za którym poszli inni, doprowadzając w 1895 roku do założenia w Galicji Stronnictwa Ludowego (potem przekształconego w PSL). O ile kapłana można było jeszcze zmusić czy odwieść od szkodliwej dla Kościoła działalności, to wpływ na świeckich działaczy ludowych był już znacznie bardziej ograniczony. Nie na darmo przywołuję tę historię, gdyż wydaje mi się pewną metaforą na współczesną sytuację. Tak samo jak ponad sto lat temu rozpoczął się pewien proces przemian, które początkowo zwalczane i krytykowane, okazały się już nieuchronne. Janusz Palikot już teraz nazywany jest „mesjaszem lewicy”, choć kiedyś wydawał prawicowy tygodnik „Ozon”. Być może, jak niegdyś ksiądz Stojałowski, pozostanie jedynie pewnym „lodołamaczem”, forpocztą nowych idei i sposobu uprawiania polityki. O ile jednemu udało się zmobilizować chłopstwo do walki o swoje prawa, tak Palikotowi udało się, póki co, zmobilizować i pozyskać młodzież. Czy jednak ta historyczna konotacja zawiera w sobie profetyczną nutę?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;  &lt;/span&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;; line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Można zatem chyba uznać, że ostatnie wybory pokazały, że mamy do czynienia nie tylko z nieuchronną zmianą pokoleniową ale także, co ważniejsze, zmianą światopoglądową. Pewne stereotypy i racje odchodzą z wolna w niebyt a jednemu człowiekowi udało się zbić na tym kapitał polityczny. Pozostaje pytanie – jak trwale i na jak długo?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;  &lt;/span&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;  &lt;/span&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;; line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Bibliografia:&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;  &lt;/span&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;; line-height: 150%;"&gt;&lt;a href="http://kulisykampanii.pl/index.php/2011/11/02/powinni-sie-bac/"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;http://kulisykampanii.pl/index.php/2011/11/02/powinni-sie-bac/&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;  &lt;/span&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;; line-height: 150%;"&gt;&lt;a href="http://www.ceo.org.pl/pl/mlodzi/news/informacja-prasowa-o-wynikach-mlodzi-glosuja-2011"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;http://www.ceo.org.pl/pl/mlodzi/news/informacja-prasowa-o-wynikach-mlodzi-glosuja-2011&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;  &lt;/span&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;; line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Joanna Podgórska – Msza za świeckie państwo [w] „Polityka” nr 45, 2-7.11.2011&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;  &lt;/span&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;; line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Ludwik Stomma – Polskie złudzenia narodowe, Księgi wtóre. Rozdział VII – Przyjaciele ludu&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/698163219952463999-6049302765162189078?l=piatymuszkieter.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/feeds/6049302765162189078/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2012/01/gos-modych-wieszczy-przemiany.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/6049302765162189078'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/6049302765162189078'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2012/01/gos-modych-wieszczy-przemiany.html' title='Głos młodych wieszczy przemiany?'/><author><name>Patryk Chrzan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07479069575929730420</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='26' src='http://4.bp.blogspot.com/_siefNWgLjF8/S1YZh4lYp9I/AAAAAAAAAWg/uYkEZKAVO3Y/S220/Trzy+kolory.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-698163219952463999.post-8729935755123926084</id><published>2012-01-16T21:20:00.004+01:00</published><updated>2012-01-16T21:23:31.690+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wiersz'/><title type='text'>susza (I wersja)</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;   &lt;br /&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;obniża poziom mojego strumienia świadomości&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;  &lt;/span&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;tracę ją i ciebie, a przecież wiem, że musisz być mokra&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;  &lt;/span&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;bo seks z bałwanem jest prastarą, jakucką metaforą przemijania&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;  &lt;/span&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;  &lt;/span&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;zaczynam to zauważać u Moniki Bellucci, jedynej kobiety&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;  &lt;/span&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;której nie muszę oglądać nago, aby uwierzyć&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;  &lt;/span&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;dusza lubi podarować sobie odrobinę luksusu&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;  &lt;/span&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;  &lt;/span&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;wspólny głos świetnie niósł się w dolinie&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;  &lt;/span&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;ale wszystko przeszło bez echa, jak obcy oddział wojska&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;  &lt;/span&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;w pełnym rynsztunku wkraczający do mieszkania&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;  &lt;/span&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;  &lt;/span&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;ktoś tylko rzucił białą różę, bo był bez grzechu&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;  &lt;/span&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;  &lt;/span&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;teraz oddzielnie naśladujemy echo&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;  &lt;/span&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;które nas nigdy nie poniosło&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;  &lt;/span&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;  &lt;/span&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;biegniemy za nim na przełaj &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;  &lt;/span&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;przez jeżyny&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/698163219952463999-8729935755123926084?l=piatymuszkieter.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/feeds/8729935755123926084/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2012/01/susza-i-wersja.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/8729935755123926084'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/8729935755123926084'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2012/01/susza-i-wersja.html' title='susza (I wersja)'/><author><name>Patryk Chrzan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07479069575929730420</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='26' src='http://4.bp.blogspot.com/_siefNWgLjF8/S1YZh4lYp9I/AAAAAAAAAWg/uYkEZKAVO3Y/S220/Trzy+kolory.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-698163219952463999.post-3758827910022735127</id><published>2011-12-30T17:27:00.000+01:00</published><updated>2011-12-30T17:27:20.280+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='artykuł'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polityka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='komentarz'/><title type='text'>Przemówienie w obronie kultury</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Drodzy Państwo!&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;  &lt;/span&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;  &lt;/span&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; text-align: justify; text-indent: 35.45pt;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Przemawiam do Was w imieniu tych wszystkich, którym nie jest obojętny los zaniedbywanej kultury. Moje słowa kieruję do osób, które są świadome istniejących zagrożeń ale ze szczególnym naciskiem wobec tych, którzy przyczyniają się lub biorą świadomy udział, w rozkładzie wspólnego dziedzictwa. Chciałbym zatem naświetlić ogólne przyczyny i wskazać odpowiedzialnych za ten stan rzeczy. Zgodzimy się z pewnością wszyscy, że każda ambitniejsza propozycja kulturalna spychana jest na margines, skąpi się jej środków na promocję, stawia sztuczne bariery organizacyjne. Artyści, którzy mają coś do powiedzenia, muszą często organizować wiele imprez własnym sumptem – sami szukają lokalu, wypraszają wsparcie, przynoszą sprzęt, inwestują swoje pieniądze i energię. Tymczasem pieniędzy i chęci, ze strony urzędów odpowiedzialnych za kulturę, wystarcza tylko dla osób i zespołów o statusie gwiazdy. Przemyślane i spójne promowanie oraz wspieranie krajowych zdolnych twórców tkwi w malignie i odchodzi do krainy wiecznych obietnic. Domy Kultury opanowane są często przez ludzi z nadania, którzy nie mają ani pomysłu, ani większej chęci na faktyczną animację lokalnej kultury.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;  &lt;/span&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; text-align: justify; text-indent: 35.45pt;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;&lt;span style="mso-spacerun: yes;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Nie chcę być jednak zupełnie kategoryczny w swoich sądach, gdyż istnieją lokalne władze i otwarci ludzie, którzy potrafią spojrzeć dalej, niż poza wąski horyzont partykularyzmów i zwykłej niechęci. Spójrzmy jeszcze na telewizję, czyli medium i przekaźnik kultury, z jakim styka się największa część rodaków. W rzekomo misyjnej TVP programy kulturalne przez lata okupowały godziny, które mogły być atrakcyjne tylko dla wampirów albo na sobotnie poranki, tradycyjnie kojarzone z programami dla dzieci. Obecnie nawet te pory zostały wyrugowane z programów kulturalnych a jedynym kanałem o tej tematyce pozostaje TVP Kultura, nadawca o ograniczonym zasięgu. Takie podejście jest wysoce niepoważne i świadczy dobitnie o tym, że tego typu programy funkcjonują jako zapchajdziury dla wypełnienia wymogu tzw „misyjności”. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;  &lt;/span&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; text-align: justify; text-indent: 35.45pt;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Cóż to jednak za misja, która miast wnikać w oko cyklonu, błąka się gdzieś po obrzeżach czasu antenowego? Czy naprawdę w całodniowej ramówce nie można znaleźć miejsca na jedną porządną propozycję?. Gusta trzeba kształtować już od maleńkości, bo nic co wartościowe nie jest w stanie powstać samoistnie, nawet wykluwający się kurczak potrzebuje czasem pomocy kwoki, która przebije dziobem skorupkę. Nie chcemy chyba dojść do punktu bez odwrotu, gdyż już z pełną mocą będzie można zacytować słowa Hermanna Goringa „Gdy słyszę słowo kultura, to odbezpieczam mojego Browninga”?.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;  &lt;/span&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; text-align: justify; text-indent: 35.45pt;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;&lt;span style="mso-spacerun: yes;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Kultura jest niechcianym dzieckiem, którym nie można pochwalić się w wyborach, bo nie rokuje obietnicami. Ile głosów może uzyskać polityk, gdy będzie przekonywał, że gdy zdobędzie mandat, to poprawi kulturalną ofertę, wspomoże ambitnego twórcę lub poprawi stan księgozbioru bibliotek? Ci wszyscy, którzy rzekomo dbają o kulturę, którzy zostali do tego celu wskazani i wyposażeni w odpowiednie środki i narzędzia, w rzeczywistości bywają nader często zwykłymi macherami z lokalnego jarmarku, którzy za nic mają wyższe wartości. Dla nich liczy się tylko zysk a w ich gładkiej argumentacji czai się kłamizm, fałszyzm i nabieryzm.&lt;/span&gt;&lt;span style="mso-tab-count: 1;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Tak, drodzy państwo, w szczególności dotkliwie odczuwamy to ze strony polityków i ekonomistów, którzy chcieliby, zupełnie beztrosko, aby nasza kultura działała na takich samych zasadach, jak wszystkie inne gałęzie gospodarki. „Sama musi się utrzymać” – twierdzą nieodpowiedzialni ludzie o kołtuńskiej mentalności prowincjusza. A ja zapytuję – czy naprawdę wszystko można przeliczać na pieniądze?. Do czego to już doprowadziło?. Zwracam się więc do Was, kulturalni utracjusze, sybaryci wylegujący się na szczytach słupków oglądalności i Was wszystkich, którzy przykładacie choćby mały palec do produkcji wyrobów kulturopodobnych. Bądźcie konsekwentni w swych działaniach, bo ogłupiając społeczeństwo i ulegając zupełnie bezwolnie jego najprostszym potrzebom, sami na siebie kręcicie bicz. Pamiętajcie, że wasze działania generują ciąg następstw. Obniżając poziom i ograniczając wyższe potrzeby, mamy rzędy nieświadomych, zaczadzonych tandetą ludzi, dzieci, które mają ograniczone możliwości poznawania najlepszych wytworów narodowej kultury i stają się bezwolnymi kosmopolitami, połykającymi popkulturowy budyń. Nie chcę już tutaj pastwić się nad telenowelami o tzw. „życiu”, wesołymi do bólu programami rozrywkowymi czy festiwalami kiczu. Z pewnością usłyszę głosy, że teraz trzeba zarabiać pieniądze, aby z ich części wydawać ambitniejsze pozycje. Owszem, ale znaj proporcje, mocium panie! A nie żądam przecież żadnych parytetów. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;  &lt;/span&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; text-align: justify; text-indent: 35.45pt;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Zmieńmy dominujący sposób myślenia o kulturze i postawmy na rzetelną edukację. Niech zniknie szalony kapitalizm bez głowy, jednak bez konieczności powrotu czasów „słusznie minionych”, gdy dotowano wszystko, co uznano za słuszne dla partii i socjalistycznego wychowania. Skoro innym krajom udało się znaleźć „złoty środek”, to dlaczego nam ma się nie udać? Przecież Polak potrafi. Liczę na państwa przychylność, gdyż gorąco wierzę, a wręcz jestem przekonany, że podzielają państwo mój punkt widzenia.&lt;/span&gt; &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/698163219952463999-3758827910022735127?l=piatymuszkieter.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/feeds/3758827910022735127/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2011/12/przemowienie-w-obronie-kultury.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/3758827910022735127'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/3758827910022735127'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2011/12/przemowienie-w-obronie-kultury.html' title='Przemówienie w obronie kultury'/><author><name>Patryk Chrzan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07479069575929730420</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='26' src='http://4.bp.blogspot.com/_siefNWgLjF8/S1YZh4lYp9I/AAAAAAAAAWg/uYkEZKAVO3Y/S220/Trzy+kolory.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-698163219952463999.post-6015626163057598484</id><published>2011-12-22T01:47:00.006+01:00</published><updated>2011-12-22T02:08:10.092+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='żart'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wiersz'/><title type='text'>bardzo smutna historia z lat 80.</title><content type='html'>&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Chciałem być sobą&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt; wyrażając w mojej Autobiografii&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt; żal za brakiem Słodkiego miłego życia&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt; bo moje Kryzysowe Narzeczone&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt; Niewiele mi mogły dać&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt; Jolka nie pamiętała nawet&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt; śladu swojej Szminki na szkle&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt; podczas tej Nocy niepodobnej do innych&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt; Ewka umiała tylko płakać&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt; traktując mnie jak Rysunkową postać&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt; gdy wychodziłem na Nocny Patrol&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt; Anka będąca Córką Rybaka&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt; odjechała Lokomotywą z ogłoszenia&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt; po otrzymaniu Pocztówki od państwa Jareckich&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;a za nią na długo Uciekło moje serce&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt; Luciolla chciała tylko tańczyć&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt; To tylko Tango- wołała poprzez wiatr&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt; A Tańcz głupia tańcz!&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt; jej normalny dzień to było takie Black and White&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt; można zapytać- A co się stało z Magdą K.?&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt; ją Kochać było za późno&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt; i bardzo Przeżyłem to sam&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt; z kolei Andzia poznana na Prywatce&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt; okazała się już być Czyjąś dziewczyną&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt; przez co byłem Czerwony jak cegła&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;i wywiesiłem Białą Flagę&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt; obiecałem sobie wtedy&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt; Nie wierzyć już nigdy kobiecie&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt; bo one zrobią z faceta&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt; tylko Mniej niż zero&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt; one wszystkie były jak&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt; Dmuchawce latawce wiatr&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt; aż spotkałem ją&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt; załkałem- Och Ziuta!&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Zaopiekuj się mną &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;na tym Moim kawałku podłogi&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Przytul mnie &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;na Łożu w kolorze czerwonym&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;z tą urodą świnki Piggi &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Nie będziesz Julią&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Jezu, jak się cieszyłem&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt; ale niestety Nasze Randez Vous&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt; nie trwało długo&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt; nadciągała już Noc Komety&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt; a za nią Szklana pogoda&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt; w ten Wyjątkowo Zimny Maj&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt; Wszystko wzięło w łeb&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;i teraz mieszkam jak Latarnik&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt; w Wieży Radości, Wieży Samotności&lt;/span&gt; &lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/698163219952463999-6015626163057598484?l=piatymuszkieter.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/feeds/6015626163057598484/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2011/12/bardzo-smutna-historia-z-lat-80.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/6015626163057598484'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/6015626163057598484'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2011/12/bardzo-smutna-historia-z-lat-80.html' title='bardzo smutna historia z lat 80.'/><author><name>Patryk Chrzan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07479069575929730420</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='26' src='http://4.bp.blogspot.com/_siefNWgLjF8/S1YZh4lYp9I/AAAAAAAAAWg/uYkEZKAVO3Y/S220/Trzy+kolory.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-698163219952463999.post-5989703444385114686</id><published>2011-12-11T16:33:00.006+01:00</published><updated>2011-12-13T22:57:11.986+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wiersz'/><title type='text'>Za wcześnie? (II wersja)</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;i style="mso-bidi-font-style: normal;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;Moja śmierć jeszcze śpi,&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;i style="mso-bidi-font-style: normal;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;jakby sama trochę umarła.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;i style="mso-bidi-font-style: normal;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;Jeszcze sobie tego nie mówimy, &lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;i style="mso-bidi-font-style: normal;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;ale od roku, dwóch patrzymy na siebie,&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;i style="mso-bidi-font-style: normal;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;udając, że patrzymy gdzie indziej.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;Feliks Netz – Nie tak dawno&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;moja śmierć jest rześka jak wróbelek&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;przylatujący co kilka dni. zjada z parapetu okruszki&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;ze śniadania i nigdy na mnie nie patrzy &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;spojrzał tylko raz i zastukał w szybę, gdy zapomniałem&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;o swojej powinności, będącej dotąd tylko dobrą wolą.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;zrozumiałem, nasz związek wszedł w fazę oswajania&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;***&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;nie wierzę już słowom, rzadko stają się ciałem&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;trudno o wykształcenie rąk i nóg,&lt;span style="mso-spacerun: yes;"&gt;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;a co dopiero mówić o głowie&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;a przecież każde ciało ulegnie rozkładowi. słowa są okruszkami&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;próbuję nimi oszukać coś, już codziennie odwiedzające parapet&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;***&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;edytor tekstu poleca abym &lt;i style="mso-bidi-font-style: normal;"&gt;ukrył światło, &lt;/i&gt;połączył w jedno dwie strony&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;na meczu szczypiorniaka&lt;i style="mso-bidi-font-style: normal;"&gt; sędziowie zatrzymują czas.&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;wszystko mi mówi, że ktoś ma mnie na oku, do kolejnej łzy.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;patrzę na jedzącego wróbelka. czuję się bezpiecznie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;i style="mso-bidi-font-style: normal;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/698163219952463999-5989703444385114686?l=piatymuszkieter.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/feeds/5989703444385114686/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2011/12/za-wczesnie-i-wersja.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/5989703444385114686'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/5989703444385114686'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2011/12/za-wczesnie-i-wersja.html' title='Za wcześnie? (II wersja)'/><author><name>Patryk Chrzan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07479069575929730420</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='26' src='http://4.bp.blogspot.com/_siefNWgLjF8/S1YZh4lYp9I/AAAAAAAAAWg/uYkEZKAVO3Y/S220/Trzy+kolory.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-698163219952463999.post-2808932239657528256</id><published>2011-12-08T11:51:00.000+01:00</published><updated>2011-12-08T11:51:28.893+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='komentarz'/><title type='text'>"Audycja zawiera lokowanie produktu"</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;   &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;„Audycja zawiera lokowanie produktu” – taką informację można znaleźć od niedawna na ekranach telewizorów. Pierwszą nasuwającą się wątpliwością jest termin „audycja”, gdyż &amp;nbsp;pochodzi on od słowa „audio” oznaczającego dźwięk. Można zatem śmiało powiedzieć, że z audycjami mamy tylko do czynienia w radiu, tymczasem w telewizji występują programy. Mniejsza z tym. Kolejną wątpliwością jest sprawa pełnego usankcjonowania „product placement”, bo to przecież nic innego jak właśnie „lokowanie produktu”. Mam spore wątpliwości czy widzowie zdają sobie sprawę, co w ogóle oznacza „lokowanie produktu”. Do tej pory mieliśmy do czynienia z dwuznacznymi praktykami reklamowania produktów w popularnych serialach. Na przykład w „Klanie” lub „Plebanii” można było podziwiać „product placement” określonego pasztetu czy „najlepszego sposobu” na przyrządzenie kurczaka. Tymczasem zgodnie z prawem, zarówno w telewizji, radiu jak i w prasie, reklamy muszą być wyraźnie oddzielone od reszty treści. W tych jednak przypadkach popularni bohaterowie czynili swoją powinność nie w czasie przerwy reklamowej, ale w trakcie programu. Mniej świadomy widz, żyjący wieloma serialami na raz, wpadał łatwo w przekonanie, że to jego ulubieńcy rozkoszują się pasztetem a nie wynajęty i opłacony aktor. Większa też była siła rażenia takiej reklamy, gdyż większa była jej wiarygodność.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;Takie praktyki pozostawały jednak „tajemnicą poliszynela” i przeszkadzały chyba tylko osobom, które naprawdę uwierzyły w misję TVP i martwiły się o aspekt moralny tego procederu. Obecnie wystarczy na początku programu wrzucić napis „audycja zawiera lokowanie produktu”, aby oznajmić otumanionemu widzowi, że po bloku „oficjalnych” reklam czeka go jeszcze seria reklam „nieoficjalnych”. Byłbym skłonny zrozumieć taką praktykę w przypadku filmów czy seriali, bo w końcu konkretny bohater ma prawo (i też wygląda to naturalniej), używać proszku do prania marki X albo zajadać się chipsami marki Y. Nie zgadzam się jednak na to, aby tabliczka „audycja zawiera lokowanie produktu” była kluczem (a raczej wytrychem) do wprowadzania reklam także do innych programów. Czy nie jest to bowiem, nieśmiały jeszcze początek, dla niekończącej się serii „mniej oczywistych” reklam? Kiedy dojdzie do sytuacji, gdy prowadzący program informacyjny będzie popijał konkretną herbatę z konkretnego kubka? A może także dobranocki będą zawierać „lokowanie produktu”, gdy Miś Uszatek zostanie przebrany w koszulkę z logiem znanej firmy odzieżowej? A komentator sportowy będzie prezentowany w sytuacji, gdy popija napój energetyczny?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;A gdy ktoś zacznie się oburzać lub protestować, to przecież będzie można mu przypomnieć, że na początku i końcu programu widz został jasno poinformowany, że „audycja zawierała lokowanie produktu”. Zatem, o co chodzi?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;Już chyba wystarczy, że płacąc za bilet do kina trzeba z musu oglądać reklamy i zwiastuny &amp;nbsp;a przecież skoro płacę za konkretną usługę to mam prawo jej wymagać, nieprawdaż? A może za jakiś czas, gdy zechcemy kupić bułki, aby mieć prawo do dokonania transakcji trzeba będzie obejrzeć dodatkowo 5-minutowy blok reklamowy?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/698163219952463999-2808932239657528256?l=piatymuszkieter.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/feeds/2808932239657528256/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2011/12/audycja-zawiera-lokowanie-produktu.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/2808932239657528256'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/2808932239657528256'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2011/12/audycja-zawiera-lokowanie-produktu.html' title='&quot;Audycja zawiera lokowanie produktu&quot;'/><author><name>Patryk Chrzan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07479069575929730420</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='26' src='http://4.bp.blogspot.com/_siefNWgLjF8/S1YZh4lYp9I/AAAAAAAAAWg/uYkEZKAVO3Y/S220/Trzy+kolory.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-698163219952463999.post-1668592507388893372</id><published>2011-11-30T19:53:00.003+01:00</published><updated>2011-12-12T19:35:21.149+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='historia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='artykuł'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polityka'/><title type='text'>Żyć jak Polak z Rosjaninem</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span class="arttresc"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;czyli czterysta jeden lat minęło od wejścia Polaków na Kreml&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; text-align: justify;"&gt;&lt;span class="arttresc"&gt;&lt;span style="mso-tab-count: 1;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Na dźwięk słowa – Rosja, w polskich głowach pojawiają się zazwyczaj nienajlepsze skojarzenia. Kraj ten jest synonimem odwiecznego wroga, tak starego i oczywistego, że statystyczny respondent nie potrafiłby określić w miarę precyzyjnie, kiedy to wszystko się zaczęło. Wydawałoby się, że takiego&lt;/span&gt;&lt;span style="mso-spacerun: yes;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;odwiecznego przeciwnika trzeba znać na wylot, jak znają się ludzie, którzy zjedli beczkę soli. Tymczasem, naszą wiedzą i świadomością rządzą stereotypy, lepiej lub gorzej uzasadniane konkretnymi przykładami. Jednym ze źródeł polsko-rosyjskich animozji stał się pewien „mit założycielski”, jakim było wkroczenie Polaków na Kreml 9 października 1610 roku. Niedawno mieliśmy do czynienia z 401 rocznicą tego wydarzenia.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span class="arttresc"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;*** &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span class="arttresc"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Wkroczenie wojsk polsko –litewskich na Kreml pod dowództwem hetmana&lt;/span&gt;&lt;span style="mso-spacerun: yes;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Żółkiewskiego było poprzedzone dość nieoczekiwanym, acz bardzo znaczącym zwycięstwem pod Kłuszynem. Siły Rzeczpospolitej złożone w większości z husarii pokonały tam liczniejsze oddziały rosyjsko – szwedzkie. Bojarzy, będąc pod wrażeniem doniosłego zwycięstwa, jak również chcąc wyciągnąć samą Moskwę z klinczu zwalczających się, zanarchizowanych frakcji, otwarli bramy przez polskim wodzem, który niezagrożony zbliżał się do celu swej wyprawy. Siły hetmana zaczęły stopniowo zajmować gród od 29 września w atmosferze wyraźnej nieufności zwykłych mieszkańców.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; text-align: justify;"&gt;&lt;span class="arttresc"&gt;&lt;span style="mso-tab-count: 1;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Samo zajęcie Kremla stało się niezwykle ważnym i bez precedensu wydarzeniem politycznym, choć oba państwa były skłócone już wcześniej. Konflikt interesów rozpoczął się jeszcze w czasach panowania pierwszego cara Rosji – Iwana III Groźnego, którego zakusy i ambicje zostały surowo poskromione jeszcze przez Stefana Batorego. Dla świadomych realiów ówczesnych mężów stanu, jasnym jednak stawało się, że niedawne Księstwo Moskiewskie dawniej zhołdowane Tatarom, staje się poważnym graczem a zarazem zagrożeniem dla wschodnich interesów Rzeczpospolitej. Gwałtowne i okrutne rozprawienie się przez Iwana&lt;/span&gt;&lt;span style="mso-spacerun: yes;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;z demokratycznie rządzonym państwem – miastem, pokojową republiką handlową jaką był Nowogród, musiało stać się wyraźnym znakiem, że w pobliżu rodzi się niebezpieczny przeciwnik. Po śmierci okrutnego cara Rosja znalazła się w okresie „Wielkiej Smuty”, czyli czasów anarchii i sławetnych „dymitriad”, gdy polscy możnowładcy wspierali kolejnych, rzekomo cudownie ocalonych Dymitrów, czyli samozwańców podających się za syna zmarłego cara. Prywatne eskapady polskich możnych panoszących się po Moskwie, musiały wywołać pierwszą falę niechęci do Polaków. Jednakże dopiero bezpośrednie zaangażowanie katolickiego władcy, jakim był Zygmunt III Waza, stało się żyznym podłożem dla późniejszych animozji i stereotypów. Nomen omen, polski król sam pragnął zostać carem Rosji i nawracać ją (pokojowo i siłowo) na katolicyzm, choć bojarzy zdecydowanie woleli zaproponować tę godność jego synowi, Władysławowi.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span class="arttresc"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;***&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span class="arttresc"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Wśród Rosjan, jako strony dotkniętej chaosem i obcymi wpływami, Polacy wyobrażani byli jako grabieżcy, podpalacze i mordercy (a takie zachowania było dość standardową praktyką w tamtych mrocznych czasach) a na dodatek jako „czarne charaktery”, które miały chrapkę na ujarzmienie całej wielkiej Rosji. Z drugiej strony, ówczesna Rzeczpospolita nie była tak naprawdę w stanie, przy narastających problemach wewnętrznych i rosnącej roli szlachty oraz magnaterii, nawet myśleć realnie o podporządkowaniu tak rozległego kraju. Patrząc obiektywnie na tamte wydarzenia, polsko-litewskie interwencje były tylko działaniami wpasowanymi idealnie w krajobraz wielkiej wojny domowej. Polacy tymczasem postrzegali Rosjan jako barbarzyńców, spoza kręgu kulturowego Europy, których osiągnięcia na niwie wojskowej i cywilizacyjnej nie mogły się wtedy równać z dokonaniami państwa polsko – litewskiego. Nie bez znaczenia jest fakt, że wiele książek (także pisanych cyrylicą) oraz rozmaitych nowinek docierało w późniejszych latach do Rosji właśnie za pośrednictwem Polski. Z drugiej strony, warto także pamiętać, że sąsiedzi zazwyczaj nie darzą się szczególną sympatią a dodatkowym czynnikiem zaogniającym stosunki była religia (co również nie było niczym szczególnym w Europie skąpanej w pożodze nieco późniejszej Wojny trzydziestoletniej). Prawosławna Rosja, uznająca się za Trzeci Rzym i spadkobierców Bizancjum, nie mogła zaakceptować próby ekspansji polskiego katolicyzmu czy chęci zdobycia części wiernych na rzecz kościoła unickiego (greckokatolickiego) poprzez zawarcie Unii Brzeskiej w 1598 roku. Dla nich „złota wolność szlachecka” miała znamiona anarchizmu i była sprzeczna z duchem „zamordyzmu”, którego ziarna przyniosła Rosji dominacja tatarska a wraz z tym, zupełnie inny sposób patrzenia na rządzących i odmienną filozofię sprawowania władzy. Zarazem dla rozpasanej i swawolnej szlachty przeciętny Moskwianin, który dopuścił do tego, aby stać się poddanym bez prawa do głosu sprzeciwu, był wręcz troglodytą bez charakteru i szacunku dla siebie samego. Pod tak przygotowany grunt w kolejnych stuleciach zasiano potężny stereotyp Polaków, jako zdrajców mitycznej Słowiańszczyzny. Polacy stali się wręcz renegatami, którzy z powodu deklarowanej przynależności do świata zachodu czują się lepsi, choć powinni przecież stanowić i kreować część odrębnej kultury słowiańskiej.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span class="arttresc"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Wynikiem negatywnego postrzegania Rosjan była zarazem mniejsza podatność Polaków na rusyfikację niż na germanizację. O ile Niemcy mogli zaimponować rozwojem społecznym i gospodarczym, to w czym ci Moskale mogli być lepsi od nas oprócz tego, że nas podbili…?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span class="arttresc"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;***&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; text-align: justify;"&gt;&lt;span class="arttresc"&gt;&lt;span style="mso-tab-count: 1;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Wróćmy jednak do wydarzeń związanych z okupacją Kremla przez polski garnizon. Powstanie ludowe pod wodzą kupca Kuźmy Minina i księcia Dymitra Pożarskiego doprowadziło do oblężenia twierdzy i odcięcia jej od świata. Próbę odsieczy podjął hetman Chodkiewicz, ale nie zdołał przerwać pierścienia zdeterminowanych oblegających. Obrońcy nękani próbami wdarcia się do twierdzy (Moskwianie próbowali nawet podkopów), zaczęli z wolna upadać na duchu i tracić nadzieję na ratunek. Skutkiem narastającego głodu i spadającego morale obrońcy poczęli właściwie jeść to, co nawinęło się im pod rękę. Początkowo były to psy, koty oraz wszelkiego rodzaju gryzonie. Zdesperowani ludzie zaczęli handlować z okolicznymi mieszkańcami, oddając kremlowskie kosztowności w zamian za żywność, według dość niekorzystnego kursu. Sceny dantejskie miały jednak dopiero nadejść, gdy głód zmusił obrońców do kanibalizmu a nawet…wykopywania i jedzenia zmarłych. Oczywiście, w menu pojawiły się również skóry, księgi pergaminowe, trawa, świeczki łojowe…Również ceny za poszczególne elementy ludzkiego ciała były jasno ustalone: głowę można było kupić za trzy złote a czwartą część ścięgna już za pięć. Dla porównania, za kotka trzeba było wyłożyć osiem złotych a za psa już piętnaście. Z przekazów pisemnych wiemy również, że jeden porucznik zjadł dwóch swoich synów, inny żołnierz zjadł matkę a zdrowi spozierali łakomym wzrokiem na chorych i rannych. Nie piszę o tym bez powodu, ale nie chcę też bezsensownie epatować czytelnika scenami rodem z tanich horrorów. Chciałbym jedynie zwrócić uwagę, że każdy mit i chwalebny czyn, który przechodzi do annałów narodowej dumy i historii, ma zazwyczaj również swoje mniej znane i ciemne strony. Sami chcielibyśmy pamiętać w tym przypadku, że my Polacy, kiedyś byliśmy ciemiężycielami jednego z naszych największych ciemiężycieli w historii. Duma narodowa każdej nacji potrzebuje takich wydarzeń, aby odreagować inne niepowodzenia albo podtrzymać świadomość własnej wyjątkowości. Inną nauką płynącą z tych smutnych okoliczności jest przestroga, abyśmy się nie pożarli nawzajem w swoich wzajemnych animozjach, lękach i oskarżeniach, jak pechowi członkowie kremlowskiego garnizonu.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span class="arttresc"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;***&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span class="arttresc"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Sama bitwa pod Kłuszynem, podobnie jak wkroczenie sił polsko - litewskich na Kreml, są wydarzeniami słabo utrwalonymi w polskiej świadomości zbiorowej. Nawet nie ma sensu porównywać tych wydarzeń do glorii grunwaldzkiej i złamania potęgi Zakonu Krzyżackiego. Powodem takiej sytuacji jest z pewnością scheda po PRL-u, gdy zarówno konflikty polsko – rosyjskie jak i polsko – ukraińskie były skrzętnie kamuflowane i cenzurowane. Trzy lata temu Rosjanie nakręcili głośno u nas komentowany film w reżyserii Władimira Chotinienki pod jasnym tytułem „1612”. Obraz zrealizowany na zamówienie polityczne Kremla miał na celu rozbudzenie i podtrzymanie rosyjskiej dumy narodowej, choć scenariusz nie miał oparcia na konkretnych faktach i był raczej luźną opowieścią z nieszczęśliwą miłością w tle. Widowisko odzwierciedlało utrwalone stereotypy, choć nadmierne szafowanie husarią mogłoby wskazywać, że nie była to jednostka kosztowna i elitarna ale dość powszechna w ówczesnej armii polsko – litewskiej. Film nie cieszył się oczekiwaną popularnością, po trosze zapewne z powodu wyraźnych odniesień propagandowych, a po trosze z powodu dość odległej i nie do końca jasnej historii oraz przekazu, który miał z niej płynąć. Wydaje się bowiem, że dla przeciętnego współczesnego Rosjanina, Polacy nie są żadnym wrogiem, wobec którego należałoby ostrzyć broń i czuwać, czy nie czyha za płotem albo spoziera zza węgła. Na drugim biegunie mamy jeszcze świeżą propozycję krajowej kinematografii pt. „1920 Bitwa Warszawska”. W przypadku obu filmów zaangażowano duże środki finansowe, aby godnie i na odpowiednim poziomie realizacyjnym przedstawić te ważne wydarzenia. Analogie w obu przedsięwzięciach są aż nadto widoczne. Także w filmie Jerzego Hoffmana mamy miłość w tle doniosłego wydarzenia w dziejach narodu. Również tutaj przeciwnik, czyli Rosjanie, a ściślej rzecz biorąc krasnoarmiejcy, przedstawiani są w sposób dość charakterystyczny a czasem może i karykaturalny. Trudno jednak oczekiwać po tego typu filmach innego, bardziej idącego na przekór, punktu widzenia.&lt;/span&gt;&lt;span style="mso-spacerun: yes;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span class="arttresc"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;***&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span class="arttresc"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Jak łatwo zauważyć, wielkie wydarzenia narodowe nie są raczej wygodnym polem dla solidnej, rzeczowej i obiektywnej oceny historycznej, gdyż surowa prawda może okazać się nieprzystająca do oczekiwań i niezdatna, aby dawkować ją szerokiemu odbiorcy. Warto zwrócić uwagę na jeszcze jeden fakt, że niemal równocześnie obchodzimy 399 rocznicę kapitulacji polskiej załogi na Kremlu, która miała miejsce 22 października 1612 r, &lt;/span&gt;&lt;span style="mso-spacerun: yes;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Czy to nie oznacza, że sukces i porażka mogą być tak blisko siebie? Na to pytanie czytelnik musi sobie sam odpowiedzieć. Mogę jeszcze dodać, jako pasjonat historii, że w bardzo wielu przypadkach koleje historii mogły się potoczyć zupełnie inaczej. Wiele bowiem zależało od drobnych czasem zdarzeń lub przypadków losowych. Bo jak potoczyłaby się historia Europy, a może i świata, gdyby Władysław Waza został równocześnie carem Rosji i królem Rzeczpospolitej ? Czy byłby to tylko krótkotrwały epizod, znany lepiej głównie historykom, czy też byłby to zaczyn, punkt zwrotny w wielkiej historii, który odmieniłby diametralnie naszą obecną rzeczywistość?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; text-align: justify;"&gt;&lt;span class="arttresc"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Bibliografia:&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span class="arttresc"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Norman Davies – Boże Igrzysko, Wydawnictwo Znak, Kraków 1990&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span class="arttresc"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Tomasz Bohun – Moskwa 1612, Dom&lt;/span&gt;&lt;span style="mso-spacerun: yes;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Wydawniczy Bellona, Kraków&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span class="arttresc"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Focus Historia – numer 3 i 9 z 2008 roku.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/698163219952463999-1668592507388893372?l=piatymuszkieter.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/feeds/1668592507388893372/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2011/11/zyc-jak-polak-z-rosjaninem.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/1668592507388893372'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/1668592507388893372'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2011/11/zyc-jak-polak-z-rosjaninem.html' title='Żyć jak Polak z Rosjaninem'/><author><name>Patryk Chrzan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07479069575929730420</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='26' src='http://4.bp.blogspot.com/_siefNWgLjF8/S1YZh4lYp9I/AAAAAAAAAWg/uYkEZKAVO3Y/S220/Trzy+kolory.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-698163219952463999.post-6658452314260073452</id><published>2011-11-22T00:08:00.000+01:00</published><updated>2011-11-22T00:08:14.959+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wiersz'/><title type='text'>szamanka (wersja kolejna)</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;widzę się idącego podwórzem, odciągam skrzydło&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;bramy, wychodzę na ulicę. ocieplę postać w słabym blasku&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;staromodnej latarni lub wpadnę pod ciężarówkę z wadliwymi meblami&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;stołami o nierównych nogach, krzesłami bez oparć&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;kanapami na których nie da się usiedzieć&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;czy to kolejny przypadek lub kolejna liczba po przecinku&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;że nie wiem czy zakochuje się w tobie czy w twoim wyobrażeniu?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;portrecie trumiennym, kropkach i krzyżykach na zaparowanej szybie&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;wiem tylko, że u wyjścia zgubiłem coś istotnego, podobnego&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;do zmiętej kartki wyrwanej z zeszytu sześciolatka&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;wciąż wypadają krzywe litery, linie nie trzymają&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;myślę jeszcze o jej dłoni wskazującej miejsce&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;między oczami, gdzie użądliła ją pszczoła&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;krwawią mi dziąsła gdy myje rano zęby, na dachu kotłowni&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;zobaczyłem kominiarza, wyrwałem kolejny guzik i nie mogę&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;się zapiąć. wbiegam na wzgórze, które nie ma szczytu&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;i style="mso-bidi-font-style: normal;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;wypędzała strach lejąc do miski wrzący ołów&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;i style="mso-bidi-font-style: normal;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;stwarzała czerwony wiatr, przywracała płodność&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/698163219952463999-6658452314260073452?l=piatymuszkieter.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/feeds/6658452314260073452/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2011/11/szamanka-wersja-kolejna.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/6658452314260073452'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/6658452314260073452'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2011/11/szamanka-wersja-kolejna.html' title='szamanka (wersja kolejna)'/><author><name>Patryk Chrzan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07479069575929730420</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='26' src='http://4.bp.blogspot.com/_siefNWgLjF8/S1YZh4lYp9I/AAAAAAAAAWg/uYkEZKAVO3Y/S220/Trzy+kolory.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-698163219952463999.post-5965797308179915397</id><published>2011-11-06T14:59:00.004+01:00</published><updated>2011-11-15T23:24:11.926+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wiersz'/><title type='text'>Jesień Adagio - III wersja</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;   &lt;br /&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;twój zapach przemarzł, odszedł za nieodległe morze&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;do kraju gorącego jak niegdyś trawa pod plecami&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;twój brzuch jest jeszcze letni, już nie gorący&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;nie zbliżajmy się nosami, są takie zdradliwe&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;rosną całe życie. nadchodzi czas katarów&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;czuję coraz mniej. cień mam dłuższy i cieńszy&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;rzuca się na ściany, świeżo malowane. jakby szukał dziury&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;wyjścia z getta. żyję w tym cieniu jak pod koroną&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;dawno ściętego drzewa. ukryta w zbożu puszczasz&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;w oczy zajączki: &lt;i style="mso-bidi-font-style: normal;"&gt;oszczędzaj lusterko i uśmiechy&lt;/i&gt; &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span lang="EN-US" style="font-family: Arial; mso-ansi-language: EN-US;"&gt;przed snem zamrucz - &lt;i style="mso-bidi-font-style: normal;"&gt;dream a little dream of me&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;i możesz pomyśleć, że zmawiasz dla mnie modlitwę&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;twój zapach stał się myślą rozebraną ze słów&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;rozmyśliłem się, na wszystkie strony.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;i style="mso-bidi-font-style: normal;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/698163219952463999-5965797308179915397?l=piatymuszkieter.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/feeds/5965797308179915397/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2011/11/jesien-adagio-smells-like-teen-spirit-i.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/5965797308179915397'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/5965797308179915397'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2011/11/jesien-adagio-smells-like-teen-spirit-i.html' title='Jesień Adagio - III wersja'/><author><name>Patryk Chrzan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07479069575929730420</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='26' src='http://4.bp.blogspot.com/_siefNWgLjF8/S1YZh4lYp9I/AAAAAAAAAWg/uYkEZKAVO3Y/S220/Trzy+kolory.jpg'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-698163219952463999.post-4954343819042681669</id><published>2011-11-01T20:57:00.002+01:00</published><updated>2011-12-12T19:33:05.044+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wiersze'/><title type='text'>wiersz na jesień</title><content type='html'>&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Wiersz Feliksa Netza z tomu "Trzy dni nieśmiertelności", który dobrze oddaje moje nastroje związane z nieuchronnym początkiem jesienii, początkiem przemian...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;"Z księgi spełnionych wróżb"&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Ludzie mówili, że będzie deszcz,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;i dobrze zrobili ci, co zaczęli zbijać pływające domy,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;bo padało przez czterdzieści dni i czterdzieści nocy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Ludzie mówili, że ten, który idzie, mieni się Synem Bożym,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;i żandarmi wyszli mu na spotkanie,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;bo nie było jasne, jak daleko może zajść.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Ludzie mówili, że Imperium Rzymskie rozpadnie się&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;lada dzień, i rozpadło się,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;ale przeliczono się tylko o kilka stuleci.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Ludzie mówili, że coś się zacznie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;I zaczęło się. I nawet starcy rwali koszule na sztandary,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;a że ukręcono z nich powrozy, rzecz to już inna.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Ludzie mówili, że dobrze będzie we śnie,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;I ci, co dali temu wiarę, śpią,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;jest im naprawdę dobrze.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Ludzie mówili, że będzie koniec świata.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;I jest. Tylko nie rzuca się w oczy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Feliks Netz, Trzy dni nieśmiertelności, Instytut Mikołowski, Mikołów 2009&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/698163219952463999-4954343819042681669?l=piatymuszkieter.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/feeds/4954343819042681669/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2011/11/wiersz-na-jesien.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/4954343819042681669'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/4954343819042681669'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2011/11/wiersz-na-jesien.html' title='wiersz na jesień'/><author><name>Patryk Chrzan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07479069575929730420</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='26' src='http://4.bp.blogspot.com/_siefNWgLjF8/S1YZh4lYp9I/AAAAAAAAAWg/uYkEZKAVO3Y/S220/Trzy+kolory.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-698163219952463999.post-8421823349011266202</id><published>2011-09-14T11:58:00.000+02:00</published><updated>2011-09-14T11:58:40.078+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polityka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='notka'/><title type='text'>Mail posłanki Kempy a sprawa polska</title><content type='html'>Zamiast kampani merytorycznej mieliśmy wpierw "debatę o debacie" a teraz "wielką aferę mailingową". Posłanka Kempa zdążyła w krótkim czasie oskarżyć rząd o zmasowany atak na jej partię oraz nią samą, gdyż ktoś ponoć wysłał feralnego maila z jej oficjalnej skrzynki poselskiej.&lt;br /&gt;Niestety, nie udało się nakręcić afery na miarę Watergate, gdyż okazało się, że mail został prawdopodobnie wysłany bez włamywania się gdziekolwiek. Strach pomyśleć, czy nie powstanie jakaś komisja sejmowa do spraw poczty elektronicznej, bo posłowie dowiedzieli się, że można łatwo i przyjemnie podszyć się pod dowoloną osobę. A przecież to może posłużyć do politycznych prowokacji...A gdyby tak poseł otrzymał maila z tzw. "nigeryjskim przekrętem", uwierzył w niego i wysłał pieniądze, to mogłoby się okazać, że Nigeryjczycy prowokują polskie władze. I afera gotowa.&lt;br /&gt;Z drugiej strony, zupełnie nie rozumiem całej wrzawy medialnej w tej sprawie. Przecież w tym fałszywym oświadczeniu, rzekoma posłanka Kempa nikogo nie obrażała, nie atakowała, nie wyjawiała żadnych tajemnic, ot dość zwykłe oświadczenie o woli rezygnacji ze startu w wyborach, wraz z uzasadnieniem. W dodatku całe zajście zostało szybko zdementowane i mogło lekko rozejść się po kościach, ale media podchwyciły temat, jakby był to co najmniej zamach stanu w Bantustanie. Czy naprawdę nie ma poważniejszych spraw w tej kampani wyborczej? Mamy nudnawe debaty bez udziału PIS i godną "Pudelka" aferę mailingową.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/698163219952463999-8421823349011266202?l=piatymuszkieter.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/feeds/8421823349011266202/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2011/09/mail-posanki-kempy-sprawa-polska.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/8421823349011266202'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/8421823349011266202'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2011/09/mail-posanki-kempy-sprawa-polska.html' title='Mail posłanki Kempy a sprawa polska'/><author><name>Patryk Chrzan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07479069575929730420</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='26' src='http://4.bp.blogspot.com/_siefNWgLjF8/S1YZh4lYp9I/AAAAAAAAAWg/uYkEZKAVO3Y/S220/Trzy+kolory.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-698163219952463999.post-8241029394680593761</id><published>2011-08-20T19:52:00.000+02:00</published><updated>2011-08-20T19:52:18.677+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='komentarz'/><title type='text'>Kilka zdań na temat</title><content type='html'>   &lt;br /&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;&amp;nbsp;W aspekcie nadciągających wyborów warto się zastanowić na tym, co mógłby powiedzieć nieco bardziej swiadomy swojej roli i miejsca polski parlamentarzysta. Mógłby wyrazić kilka zdań na temat albo nie temat albo krążyć wokół niego, jak często im się zdarza.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;„Słońce wschodzi na Zachodzie… jak sądzą ignoranci i głupcy”&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;O czym mógłby mówić dalej współczesny polski parlamentarzysta, gdyby zaczął od tegoż zdania. Napisz kilka następnych zdań tej mowy.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;Także w naszym kraju wszystko jest możliwe, bo skoro prezes poważnej partii stwierdził onegdaj, że „białe jest białe a czarne jest czarne”, to również słońce może wschodzić na zachodzie. Takie lapsusy językowe, które mogą być przecież również świadomą prowokacją, są bolączką także polskiego parlamentaryzmu. Nie jesteśmy w stanie wysłuchać rzeczowo i do końca, co inny przedstawiciel narodu ma do powiedzenia. Czy zdają sobie Państwo sprawę, jak wielu nieporozumień byśmy uniknęli i jak wiele czasu byśmy zaoszczędzili, gdybyśmy tylko potrafi słuchać a nie tylko czekać na swoją kolej do zabrania głosu? Zarazem z każdego, nawet najbardziej niefrasobliwie rozpoczętego zdania, można wyjść obronną ręką. Po tym właśnie można poznać rasowego i doświadczonego polityka, który nawet drobną wpadkę potrafi przekuć na własny użytek i przekonać zgromadzonych, że taki właśnie miał zamiar. Może nawet obrócić to w żart, z którego większość odbiorców, poza oczywiście oponentami politycznymi, będzie się śmiała do rozpuku. Były kanclerz RFN Helmut Schmidt, powiedział kiedyś, że „pesymizm i optymizm są to dla aktywnego polityka pojęcia zakazane”. Oznacza to tyle, że polityk zawsze powinien być realistą i twardo stąpać po ziemi, gdyż nie jest to domena dla bajdurzenia. Tymczasem, żyjemy przecież w czasach mało merytorycznego sposobu prowadzenia polityki, gdy raczej ścigamy się w liczbie udzielonych wywiadów i wizyt w programach telewizyjnych, gdzie ziejemy z kolei cmentarnym pesymizmem lub okazujemy małpi optymizm. Polityka i politycy przestali być kimś poważnym a stali się podgatunkiem celebrytów, z tym, że nie są zbytnio hołubieni, oklaskiwani a media nie śledzą ich każdego kroku. Zaczynając swoje przemówienie od kontrowersyjnych słów zasłużyłem sobie u Państwa na wzmożoną uwagę, a także widzowie oglądający obrady popatrzą z pewną przyjemnością na tego „niedouka”, który ma podstawowe problemy astronomiczne. Gdybym przecież był doskonale przygotowany, mówił rzeczowo i konkretnie, to byście Panie Posłanki i Panowie Posłowie w większości ziewali, przeglądali gazety, bawili się komórkami albo wyszli na „małe co nieco” do sejmowego baru. Kto sądzi inaczej, niech pierwszy rzuci obelgą, choć ta zachęta Pana akurat nie dotyczy, Panie Marszałku Niesiołowski.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/698163219952463999-8241029394680593761?l=piatymuszkieter.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/feeds/8241029394680593761/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2011/08/kilka-zdan-na-temat.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/8241029394680593761'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/8241029394680593761'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2011/08/kilka-zdan-na-temat.html' title='Kilka zdań na temat'/><author><name>Patryk Chrzan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07479069575929730420</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='26' src='http://4.bp.blogspot.com/_siefNWgLjF8/S1YZh4lYp9I/AAAAAAAAAWg/uYkEZKAVO3Y/S220/Trzy+kolory.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-698163219952463999.post-5454302537482243877</id><published>2011-08-13T21:29:00.000+02:00</published><updated>2011-08-13T21:29:24.225+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='artykuł'/><title type='text'>Felieton samochodowy</title><content type='html'>   &lt;br /&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;„Trzeba było stu lat, by stworzyć samochód, trzeba było 3,5 mld lat, by stworzyć kierowcę”. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;Muszę przyznać, że jest to teza bardzo śmiała i nie pozbawiona merytorycznych podstaw, choć można też uznać, że jest wysoce nieprecyzyjna. W obu przypadkach można stwierdzić z przekonaniem, że przecież proces nie dobiegł jeszcze końca. Już samo „stworzenie” nie oznacza jeszcze doskonałości, a nawet sam Wszechmogący potrzebował całego tygodnia roboczego na swój wielki wynalazek. Trzymając się jednak odpowiednich proporcji, możemy się chyba pokusić o stwierdzenie, że sto lat na stworzenie samochodu nie jest dla człowieka wynikiem, którego mógłby się powstydzić. Szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę, jak wiele czasu zabrało mu samo wyjście z jaskini, wynalezienie druku czy odkrycie Ameryki. Bez samochodu mogę przeżyć, szczególnie gdy na dworze mróz a wóz ani rusz, ale bez przytulnego mieszkanka?, ulubionej lektury do fotela w tymże mieszkanku? i bez tego relaksującego przeświadczenia, jacy Ci Amerykanie są głupsi od nas? Sto lat na stworzenie tak pożytecznego przedmiotu to naprawdę świetny wynik. Pokuszę się o daleką analogię, ze złamaniem bariery 9,60 sekundy w biegu na sto metrów mężczyzn (tam sto i tu sto). Mam bowiem głębokie przeświadczenie, że w obu przypadkach to jeszcze nie koniec, gdyż Usain Bolt biega tak, jakby sam był wynalazkiem a może już nawet hybrydą (przyszłość ludzkości i motoryzacji)?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;Z drugiej strony, powyższe zdanie napawa mnie smutną refleksją nad stanem ludzkiej kondycji. Znacznie łatwiej przychodzi podporządkowywać sobie krnąbrną materię, obrabiać ją podług własnego gustu i potrzeb, śmiało wdrażać usprawnienia, niźli samemu poddać się takim zabiegom. Sto lat na stworzenie samochodu? To tylko kropla oleju napędowego w maszynerii historii ludzkości. Tymczasem 3.5 mld lat wciąż wydaje się zbyt krótkim okresem czasu, aby stworzyć kierowcę, gdyż człowiek bywa nad wyraz oporny i konserwatywny w swoich przyzwyczajeniach. Ba, czuję się przekonany, patrząc po wyczynach określonych osobników, że człowiek nie został jeszcze ostatecznie ukształtowany a ewolucja postępuje niespiesznie. Co dopiero taki kierowca, bo gdyby natura chciała, abyśmy kierowali sprawnie pojazdami, wyposażyłaby nas bardziej hojnie pod tym kątem. Kierowca, to musi brzmieć dumnie, bo wsiąść do auta i jeździć potrafi każdy lepszy, ale zapanować nad materią wozu, powściągnąć żądzę popisu, okiełznać demona pędu i włos rozwiany na wietrze? Do tego potrzeba silnej woli, zmysłu przewidywania i zdrowego rozsądku a to wartości deficytowe i wciąż niemożliwe do uzyskania w laboratoriach w sposób syntetyczny.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;Spoglądając przez jeszcze inną optykę, wpatrzmy się niewesołej prawdzie w bystre źrenice. Samochód jaki znamy, wydaje się być wynalazkiem odchodzącym już w strefę mroku, gdzie dołączy do kasety magnetofonowej, patefonu czy telefonu stacjonarnego. Za jakiś czas otrzymamy pojazdy sterowane w całości komputerem, gdzie rola człowieka zostanie zredukowana do włączenia odpowiedniego przycisku, podaniu miejsca docelowego i wygodnego ułożenia się w fotelu. Oczywiście, funkcje „kierownicze” nigdy nie zanikną, choć nie mam na myśli wyłącznie zawodu szofera, którego „posiadanie” chyba zawsze będzie świadczyło o statusie społecznym i zwykłym snobizmie. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;&lt;span style="mso-tab-count: 1;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;Minęło zaledwie sto lat od czasu jak pierwsi konstruktorzy zachłysnęli się swoimi wehikułami. Można się tylko uśmiechnąć, gdy przypomnimy sobie, iż pierwsze wozy sunęły z wolna po pierwszych szosach a przed maską szedł facet z chorągiewką, aby ostrzegać zaciekawionych tubylców przed nadciągającą maszyną. Wydaje się, że czasy romantycznych pionierów, których głównych celem było ulżenie człowiekowi i czysta pasja, odeszły już raz na zawsze.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;Ja sam, przyznaję się bez bicia, prawo jazdy posiadam, choć z takowego nie korzystam. Kierowca ze mnie żaden a i motoryzacją nigdy się nie fascynowałem. Zawsze bowiem łatwiej i bardziej naturalnie, było mi wykonać woltę w dyskusji, niż zakręt na drodze. &lt;span style="mso-spacerun: yes;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;Dlatego też pierwsze zdanie tego tekstu nieco mnie zniechęca, że będę potrzebował taki szmat czasu, aby stać się kierowcą, w pełnym tego słowa znaczeniu. Niemniej jednak pocieszam się, że ktoś niebawem stworzy coś takiego, co nie będzie wymagać ode mnie zbyt dużych umiejętności manualnych. Pozostaję zatem przy nadziei i wierzę, że nie okażę się głupcem.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/698163219952463999-5454302537482243877?l=piatymuszkieter.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/feeds/5454302537482243877/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2011/08/felieton-samochodowy.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/5454302537482243877'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/5454302537482243877'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2011/08/felieton-samochodowy.html' title='Felieton samochodowy'/><author><name>Patryk Chrzan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07479069575929730420</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='26' src='http://4.bp.blogspot.com/_siefNWgLjF8/S1YZh4lYp9I/AAAAAAAAAWg/uYkEZKAVO3Y/S220/Trzy+kolory.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-698163219952463999.post-180599063392524992</id><published>2011-08-03T15:16:00.000+02:00</published><updated>2011-08-03T15:16:33.090+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='recenzja'/><title type='text'>Recenzja książki "Pegaz zdębiał" Stanisława Barańczaka</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;&lt;span style="mso-tab-count: 1;"&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &lt;/span&gt;Przedmiotem niniejszej recenzji będzie dzieło Stanisława Barańczaka pod tytułem „Pegaz zdębiał”, którym to nawiązuje do książki Juliana Tuwima „Pegaz dęba”. Powiedzmy sobie już na wstępie, pozycja Barańczaka nie jest książką dla każdego, co jednych z pewnością odrzuci a innych wręcz zainteresuje. Ba, nie jest z pewnością pozycją dla kogoś nie posiadającego specyficznego poczucia humoru a już na pewno dla osób mających sporadyczny kontakt z literaturą. Tacy ludzie odłożą ją na bok po kilku stronach z grymasem zniechęcenia, by nie rzec bólu, i słowami „ale głupoty…” Kto jednak wcześniej poznał „biografioły” lub „geografioły” i wie, jakim poetą jest rzeczony autor, ten nie będzie zaskoczony ani rozczarowany. Trudno jest bowiem podchodzić &lt;i style="mso-bidi-font-style: normal;"&gt;stricte&lt;/i&gt; poważnie do książki, która w samym swoim zamierzeniu zbyt poważna nie jest, z czym autor się nie kryje, a wręcz eksponuje i lojalnie uprzedza od pierwszego akapitu wstępu. Barańczak wprowadza nas w niezwykle subiektywną, a przez to zaskakującą i niepowtarzalną, teorię gatunków poezji nonsensu. Wybitny poeta w swoim dziele stara się niejako wyłożyć słowa Alfreda Hitchcocka, iż „absurdalność daje się wyrazić tylko za pomocą humoru” i tak też czyni z żelazną konsekwencją aż do ostatniej strony. Nawet teoria, czyli termin kojarzący się z czymś poważnym, szacownym a zarazem pejoratywnie wysoce niepraktycznym, została tutaj zaprzęgnięta do rydwanu zniszczenia żartem, nonsensem i groteską. Książka okraszona jest „jak dobra kasza skwarkami” wielką liczbą przykładów sporządzonych (lub przetłumaczonych) przez samego autora.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;Ale zacznijmy od początku. W rozdziale pierwszym autor udowadnia, że nawet w wymagającym języku polskim można stworzyć „alfabetony”, czyli zdania zawierające wszystkie litery naszego alfabetu (co ważne, użyte tylko jeden raz), do których można pomysłowo zaangażować tak nieporęczne znaki jak – ń, ś, ć czy ź. Zarazem, jak to w poezji nonsensu, trzeba się wykazać sporą dozą wyobraźni oraz mocno zmrużyć oczy, aby wynieść z tego więcej niż krztynę sensu. Barańczak pokazuje także, że nawet słynny szekspirowski monolog można ułożyć w kolejności alfabetycznej (aby go lepiej zapamiętać i nie korzystać z usług suflera), a nawet potraktować w ten sposób późniejszą noblistkę, przekształcając znaną frazę „Nic dwa razy się nie zdarza” w „Aktualność – absolutem”. Nie ma to jak pełne polotu skróty myślowe. W kolejnym rozdziale autor twórczo poszerza definicję palindromu do rozbudowanego „palindromaderu”, łącząc poczciwą konstrukcję z postacią dużego i garbatego stworzenia. Każdy kto tylko próbował, ten wie, że pisanie palindromów nie jest sprawą łatwą. Co dopiero podjęcie się ich maksymalnego wydłużania i dokładania nowych sensów, w miarę przystępnych dla każdego przeciętnego zjadacza literatury. Czasem aż trzeba się zastanowić, czy większą frajdę autorowi przynosiło wykoncypowanie szalonego „palindromadera”, czy też sporządzanie do niego przekonujących objaśnień. Kwestię tę rozstrzygną potomni. W rozdziale trzecim Barańczak dzieli się z czytelnikiem swoją koncepcją „onanagramu”, w którym z właściwą sobie frywolnością, dokonuje przeróbek imion i nazwisk osób znanych z literackiego i artystycznego światka. Zarazem, aby nie zostać oskarżonym o znęcanie się wyłącznie nad nieświadomymi ofiarami swoich literackich szaleństw, dokonuje podobnego zabiegu na własnej godności. Zabawa nie kończy się jednak na żartobliwych anagramach, ale idzie o krok dalej, biorąc sobie za punkt honoru, aby świeżo wykuty „onanagram” stanowił także pewną charakterystykę danej osoby (np. Gina Lollobrigida stała się „A big original doll”). Jakże trafne spostrzeżenie, nieprawdaż? Mount Everestem kombinacji słownej wydaje się być tzw. „wersja poetycka”, gdzie Barańczak tworzy nonsensowny wiersz, w którym każda linijka oraz tytuł, podtytuł i dedykacja są anagramami jego danych osobowych. Zaiste, pogratulować kreatywności i cierpliwości godnej benedyktyna. Z drugiej strony, wydaje mi się, że liczne propozycje „onanagramów” mogłyby śmiało posłużyć jako godła na rozmaite konkursy literackie np. taka „Wiera Miłosz – Snobik”. Miron Białoszewski byłby chyba ukontentowany…W kolejnym etapie podróży po krainie wyobraźni Pana Stanisława napotykamy tajemniczo brzmiące „mankamęty” (np. mankofony, mankografy czy mankomorfy). Służą one konkretnymi przykładami, jak trudne byłoby życie pisarza, gdyby nie mógł skorzystać z pewnych liter lub polskich znaków diakrytycznych. Barańczak śmiało podnosi swoją prześmiewczą dłoń uzbrojoną w pióro i przerabia słynną inwokację tak, jakby Mickiewicz nie mógł skorzystać z polskich ą i ę. Efekt tego zabiegu jest naprawdę zabawny, o ile nie podchodzimy do rodzimej literatury na klęczkach i z pochyloną głową. Nie oszczędza także sonetu „Burza” tworząc własną wersję pozbawioną literki r. Autor pochyla się również na losem osób sepleniących i przychodzi im z pomocą, szczególnie wobec takich grup zawodowych jak: suflerzy, recytatorzy, dowódcy wojskowi i księża. Jak zwykle jednak, autor nie osiada na laurach samozadowolenia i z właściwą sobie gracją obala zarzut, iż język polski nie jest mową dźwięczną a jedynie natrętną i trudną dla obcokrajowca zbitką samogłosek. W celu odparcia tej krzywdzącej opinii, tworzy jakże śpiewny utwór, w którym liczba samogłosek przerasta liczbę spółgłosek w intrygującym stosunku 9:7. W dalszej części lektury mamy do czynienia, z moim chyba ulubionym, wynalazkiem Barańczaka czyli „idiomatołami”. Dokonuje tutaj wybitnie złośliwej, acz heroicznej pracy w stworzeniu „kieszonkowego słowniczka frazeologicznego polsko – angielskiego”. W kolejnych hasłach opracowania wpuszcza, w przysłowiowe maliny, naiwnego odbiorcę anglojęzycznego, podając mu polskie idiomy w formie myślowej właściwej dla natrętnie pytającego dziecka. Za przykład wystarczy chyba wyjaśnienie, iż „cukier w kostkach” oznaczać ma „posiadanie cukru w kościach”, czyli niemożność szybkiego poruszania się. Zarazem „wożenie pasażerów na łebka” oznacza rzekomo tradycyjną opłatę za podwiezienie autem, pod postacią zwierzęcych głów... Aż strach pomyśleć, co by się stało, gdyby ten „kieszonkowy słowniczek” został przypadkiem (lub świadomie) podrzucony jakiemuś Anglikowi uczącemu się polszczyzny. Z pewnością ilość stereotypów w postrzeganiu Polaków mogłaby poważnie wzrosnąć, bo co to za dziki kraj, gdzie płaci się głowami kurczaków? Autor nie daje nam jednak ani chwili wytchnienia i już w kolejnym rozdziale raczy nas swoją „poliględźbą” czyli utworem quasi-poliglotycznym, bazującym na melodii (zbieżności fonetycznej) lub podobieństwie graficznym do dowolnego obcego języka. Także na tym obszarze język polski radzi sobie znakomicie,&lt;span style="mso-spacerun: yes;"&gt;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;co Barańczak udowadnia przykładami - „prawie – niemieckim” i „prawie – angielskim”. Lektura dalszej części rozdziału pozwala sobie przypomnieć dziecięcą zabawę, gdy udawaliśmy, że mówimy po włosku wypowiadając śpiewnie polskie słowa „kra krę mija, kret ma ryja, idę i nos trę” itp. itd. Także na tym polu autor wyróżnia się sporą wyobraźnią, gdyż decyduje się przemontować arię z &lt;i style="mso-bidi-font-style: normal;"&gt;Don Giovanniego &lt;/i&gt;na zabawny, choć balansujący na progu sensu, polski tekst o oczekiwaniu na posiłek i, za przeproszeniem, kancerowaniu mordy. Tak przedstawia się „fonet” a &lt;st1:personname productid="la Barańczak. Możemy" w:st="on"&gt;&lt;st1:personname productid="la Barańczak." w:st="on"&gt;la Barańczak.&lt;/st1:personname&gt; Możemy&lt;/st1:personname&gt; także posmakować egzotycznej przyprawy w postaci „fabulionu”, gdzie nonsens nabiera zawoalowanego sensu i zyskuje zręby fabuły, oczywiście lekkiej, zabawnej i raczej mało pouczającej. W tym przypadku nie ma innego wyjścia, ale samemu trzeba zapoznać się z historyjkami napisanymi rzekomo po włosku, japońsku i niemiecku, których rzecz jasna, żaden Włoch, Niemiec i Japończyk nie zrozumieją ni w ząb, ni w oko, bo oczy będą mieć szeroko otwarte ze zdumienia. Oprócz pożywnej strawy literackiej mamy tutaj do czynienia z gotowymi tekstami, którymi możemy zabłysnąć w towarzystwie i rozbawić nawet największych ponuraków. Kolejną obszerną część pociesznej książeczki tworzą „liberyki”, dedykowane Antoniemu Liberze a będące zarazem hołdem dla limeryku, który jak zauważa autor, jest gatunkiem dość specyficznym, gdyż mamy w nim „ścisłe współistnienie (…) zasady rygorystycznej dyscypliny z zasadą absolutnej wolności”. Można śmiało powiedzieć – paradoks, no ale właśnie autor zdaje się, oprócz uwielbienia nonsensu, rozkoszować się również paradoksami. I znów mamy do czynienia z popisem erudycji wymieszanej do jednej konsystencji z poczuciem humoru i absurdem. Barańczak po kolei wymienia dziwaczne nazwy podgatunkowe jak np. „bezrymeryk”, „desperyk”, „folklimeryk”, „mementomoryk” czy „limeraiku”. Niemal każdy przykład ilustruje własnym lub własnoręcznie przetłumaczonym przykładem, wskutek czego nie pozostawia czytelnika w mglistych oparach teorii ale unaocznia namacalnie, że w języku i nazewnictwie wszystko jest możliwe. Autor nie zapomina także o miłośnikach pocztówek, którzy zarazem mogą mieć pewne problemy ze skleceniem sensownych, acz choć po trosze oryginalnych pozdrowień z wakacji. „Turystychy”, bo o nich tutaj mowa, tak naprawdę niewiele odbiegają od „turestychów”(od ang. &lt;i style="mso-bidi-font-style: normal;"&gt;rest,&lt;/i&gt; tu. &lt;i style="mso-bidi-font-style: normal;"&gt;nie ruszać się z miejsca)&lt;/i&gt;, które są dywagacjami o dalekich krajach i kulturach, wypowiadanych z pozycji ulubionego fotela w zacisznym gabinecie. Fantazja Barańczaka pozwala w tym miejscu zaintrygować nas takimi propozycjami jak: „Bangkoksymoron”, „Bukarequiem”, „Katmandumka”, „Teherapsod” czy „Zurychorał”). Można wręcz dostać udaru słowotwórczego, choć w pozytywnym znaczeniu, naświetlającym nam bogactwo świata nazw geograficznych skrzyżowanych z nazwami utworów. Na kolejnych kartach autor przedstawia swoje autentyczne osiągnięcia w tej dziedzinie, prezentując pozdrowienia z Dublinu, z Zurychu i Hong – Kongu. W tych krótkich utworach, które można zmieścić na karcie pocztowej, dzieli się swymi wrażeniami z rzeczonych miast, a jest to zazwyczaj pogląd odbiegający od stereotypowego, sielskiego obrazka. W ostatnim rozdziale pt. „Bezecenzje”, poeta niejako wskazuje sposób recenzowania, którym sam mógłbym się tutaj posłużyć, popadając z jednej skrajności w drugą (od lewa do prawa), w obu przypadkach krytykując niemiłosiernie i po tzw. „linii ideologicznej”. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;Mógłbym pokusić się o taki krok, gdyż mam uzasadnione prawo, aby dać upust swojemu małemu żalowi. Choć Szacowny Autor wspomina wprawdzie sympatycznie o Dąbrowie Górniczej, gdzie mieszkam od lat, ale też kpi sobie okrutnie z politologów, których jestem skromnym przedstawicielem. Na bok jednak odkładam potencjalne animozje, gdyż poczuwam się z nim do sympatycznej wspólnoty ludzi posiadających dwie osobowości - normalną i tę drugą, niepoważną. Rozumiem zatem doskonale i odczuwam wszystkim swymi zmysłami (nawet węchem), ten sposób „wykrzywiania” rzeczywistości przez jakże daleko posuniętą zabawę słowami, ich gięciem, zaginaniem, dekomponowaniem i przestawianiem do góry brzuszkami i nóżkami. Język jest dla autora pożywką, która zdaje się nie mieć końca, takim „stoliczku nakryj się”, na którym pojawiają się coraz bardziej wykwintne frykasy. Barańczak pokazuje, że język jest wspaniałym tworzywem, które można obrabiać w nieskończoność, bez większej obawy, że kiedykolwiek ostygnie. Pozycję mogę polecić z czystym sumieniem każdemu, kto lubi surrealizm, nonsens, absurd i wesołe figle językowe. Miłośnicy niezapomnianego Monty Pythona czy programów satyrycznych Manna i Materny nie powinni się nudzić obcując z tą książką. Istotną wskazówką, zawartą w samym tytule jest podkreślenie, że dotyczy ona „poezji nonsensu a życia codziennego”. Rolę tę wypełnia sumiennie, gdyż może być dobrą instrukcją dla osób, które zmuszone są przebywać na nudnych zebraniach a książka podpowiada, jak umilić sobie czas a zarazem ćwiczyć umysł szaradzisty. Pozycja może być także namiastką podręcznika dla osób pracujących nad poprawą własnej dykcji, gdyż próby płynnego czytania na głos wielu przykładów mogą łatwo i wyraźnie obnażyć nasze braki i niedoskonałości aparatu mowy. Na sam koniec, można jeszcze przytoczyć słowa nieznanego autora, iż satyryk to „facet rzucający się na czołgi nonsensu z butelką atramentu”. W tym przypadku Barańczak zrobił dużego, metalożernego kleksa, który rozpłynie się także przyjemnie po całym ciele odbiorcy nie myślącego stereotypami i standardami. Ja także wolę takie żarty, niż bezrefleksyjne rzucanie wulgaryzmami, które jakże łatwo wywołują, już nie salwy, ale wręcz eksplozje śmiechu.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; text-align: justify;"&gt;&lt;i style="mso-bidi-font-style: normal;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;&lt;span style="mso-spacerun: yes;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;&lt;span style="mso-spacerun: yes;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;H. C „Pryk” Tarzan &lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;Stanisław Barańczak, Pegaz zdębiał. Poezja nonsensu a życie codzienne. Wprowadzenie w prywatną teorię gatunków, Wydawnictwo Puls, Londyn 1995.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/698163219952463999-180599063392524992?l=piatymuszkieter.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/feeds/180599063392524992/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2011/08/recenzja-ksiazki-pegaz-zdebia-stanisawa.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/180599063392524992'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/180599063392524992'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2011/08/recenzja-ksiazki-pegaz-zdebia-stanisawa.html' title='Recenzja książki &quot;Pegaz zdębiał&quot; Stanisława Barańczaka'/><author><name>Patryk Chrzan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07479069575929730420</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='26' src='http://4.bp.blogspot.com/_siefNWgLjF8/S1YZh4lYp9I/AAAAAAAAAWg/uYkEZKAVO3Y/S220/Trzy+kolory.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-698163219952463999.post-479471566014510665</id><published>2011-07-23T23:45:00.002+02:00</published><updated>2011-12-12T19:34:43.467+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wiersze'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='żart'/><title type='text'>Inwokacja a la Barańczak</title><content type='html'>&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Jak wyglądałaby Inwokacja do "Pana Tadeusza", gdyby Mickiewicz nie miał możliwości użycia polskich znaków&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;diakrytycznych? Stanisław Barańczak podejmuje się tego wyzwania...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Liwto! ojczyzno moja! Przypominasz zdrowie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Jaka jest twoja cena, ten tylko odpowie,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Komu ciebie zabraknie. Uroda twa w dobie&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Obecnej trwa w mym oku i pozwala sobie&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Tam na zmartwychwstanie w kompletnej ozdobie&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Przy okazjach wykrycia przeze mnie w zasobie&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Inspiracji pisarskich - nostalgii po tobie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Panno sakralna, Ty, co grodek powiatowy&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;W Polsce Centralnej, blisko Chorzowa i Wschowy,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Wraz ze znanym klasztorem... --- Tfu, co za pechowy&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Traf: zaraz w pierwszych wersach, dla lepszej wymowy&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Poematu w aspekcie religijnym (o,wy,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Wyroki Prowidencji!...), jestem ja gotowy&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Do wymienienia nazwy tej dziury - i nowy&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Problem spotykam! problem zarazem typowy,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Jeden z tych, co to przez nie urasta darmowy&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Trud wieszcza: szuka, biedak, w potencjale mowy&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Wszystkiego, co pozwoli mu na obrazowy&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Opis owego miasta, by czytelnikowy&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Mechanizm recepcyjny i skojarzeniowy&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Bez wymieniania nazwy (jak hukanie sowy&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Straszy w niej ten znak jeden, ten haczyk nosowy...)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Basta! Nie jestem w stanie. Udzielam odmowy&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Muzie. Nie, nie powstanie epos narodowy -&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Z przyczyn technicznych: program nie nasz - polski, zdrowy -&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Na tym paryskim bruku mam komputerowy!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Lecz wiem, ja, wieszcz, gdy obce czcionki wzrokiem badam&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Niech ginie epos - podpis trwa:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Mickiewicz, Adam&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Stanisław Barańczak, Pegaz zdębiał. Poezja nonsensu a życie codzienne. Wprowadzenie w prywatną teorię gatunków, Wydawnictwo Puls, Londyn 1995.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/698163219952463999-479471566014510665?l=piatymuszkieter.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/feeds/479471566014510665/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2011/07/inwokacja-la-baranczak.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/479471566014510665'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/479471566014510665'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2011/07/inwokacja-la-baranczak.html' title='Inwokacja a la Barańczak'/><author><name>Patryk Chrzan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07479069575929730420</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='26' src='http://4.bp.blogspot.com/_siefNWgLjF8/S1YZh4lYp9I/AAAAAAAAAWg/uYkEZKAVO3Y/S220/Trzy+kolory.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-698163219952463999.post-3423150175880730306</id><published>2011-07-19T23:41:00.002+02:00</published><updated>2011-07-19T23:41:42.245+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wiersz'/><title type='text'>Moje trzy ulubione wiersze. Artpub Kultura.</title><content type='html'>&lt;a href="http://artpubkultura.blogspot.com/2011/07/3-ulubione-dziea-patryk-chrzan.html"&gt;http://artpubkultura.blogspot.com/2011/07/3-ulubione-dziea-patryk-chrzan.html&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/698163219952463999-3423150175880730306?l=piatymuszkieter.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/feeds/3423150175880730306/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2011/07/moje-trzy-ulubione-wiersze-artpub.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/3423150175880730306'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/3423150175880730306'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2011/07/moje-trzy-ulubione-wiersze-artpub.html' title='Moje trzy ulubione wiersze. Artpub Kultura.'/><author><name>Patryk Chrzan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07479069575929730420</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='26' src='http://4.bp.blogspot.com/_siefNWgLjF8/S1YZh4lYp9I/AAAAAAAAAWg/uYkEZKAVO3Y/S220/Trzy+kolory.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-698163219952463999.post-8280490025959906401</id><published>2011-07-11T21:23:00.002+02:00</published><updated>2011-12-12T19:36:16.545+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wiersze'/><title type='text'>Trzy wiersze Feliksa Netza</title><content type='html'>&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Eksterminacja motyli&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;I&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;W roku 1967 w chińskiej prowincji shaanxi&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;niedaleko miasta xi'an czujność lokalnych władz&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;zwróciła niespotykana do tych pór obfitość motyli&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;przemieszczając się w wyszuszonym na wiór&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;powietrzu groźnie klaskały skrzydłami i nie&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;przerywając lotu formowały się w wielopiętrowe&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;zasłony oślepiając ludność która z tej przyczyny&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;nie mogła się poszczycić radującymi serce partii&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;wynikami w przydomowym wytopie stali&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;sekretarz rejonowy po rozmowie telefonicznej&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;z centralą wydał rozkaz rozstrzelania motyli&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;na tym urywa się komunikat agencji sinhua&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;II&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Ile waży motyl?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Z punktu widzenia planety&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;eliminacja jednego motyla&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;nie jest w stanie zachwiać jej równowagi&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Tak jak eliminacja jednego człowieka&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;nie jest w stanie zakłócić jej dobrego samopoczucia&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Przeczy temu dobitnie przypadek Jezusa z Nazaretu&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;co jednak zdarza się rzadko prawie nigdy&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;i trwa z punktu widzenia planety&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;tyle co życie motyla&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;III&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;eksterminacja motyli&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;to brzmi jak oksymoron&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;to jakby chcieć rozstrzelać Pana Boga&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;człowiek nie ustaje w próbach&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;zdjęcia Pana Boga z planety&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;tylko nie wie&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;czy najpierw ma zdjąć Pana Boga&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;czy raczej człowieka&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;no ale motyl!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;motyl ma na skrzydłach krew&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;zakrzepłą w chiński hieroglif&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Na śmierć Evy Ruttkai aktorki&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Aktorka Eva Ruttkai z noskiem jak kartofelek,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;zepsuta dziewczyna w filmie&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Egy pikolo vilagos&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;po polsku &lt;/span&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Małe jasne &lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Jej śmiech już w popiele&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;w mosiężnej urnie tam jej wonna nagość&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;lecz gdzie są &amp;nbsp;włosy Evy Ruttkai gdzie kask z miedzi&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;w który ten żołnierz na przepustce wargi wtulał&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;a że to były moje wargi cóż nie mogła wiedzieć&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Eva Ruttkai aktorka Dziś jak bilardowa kula&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;jej ogolona głowa toczy się po zielonym stole&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;uniwersum wpadając z jednej galaktyki w drugą&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;jak z łuzy do łuzy Za nią fruną jedwabie etole&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;sztuczne klejnoty Łysą śpiewaczkę wywołują długą&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;wolno kroczy niosąc w worku ciała ołowiane kości&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;nie wie czy to jeszcze proscenium czy już brzeg ciemności&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Ars poetica&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Poezja to jest gest,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;z jakim Norwid wyjmuje z kieszeni zegarek&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;zastawiony w lombardzie&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Poezja to jest jedyny pasażer&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;słynnego pociągu&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;jadącego z punktu A do punktu B&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Poezja to jest to, co pies&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;nosi w sercu.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Feliks Netz, Trzy dni nieśmiertelności, Instytut Mikołowski, Mikołów 2009&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/698163219952463999-8280490025959906401?l=piatymuszkieter.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/feeds/8280490025959906401/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2011/07/trzy-wiersze-feliksa-netza.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/8280490025959906401'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/8280490025959906401'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2011/07/trzy-wiersze-feliksa-netza.html' title='Trzy wiersze Feliksa Netza'/><author><name>Patryk Chrzan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07479069575929730420</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='26' src='http://4.bp.blogspot.com/_siefNWgLjF8/S1YZh4lYp9I/AAAAAAAAAWg/uYkEZKAVO3Y/S220/Trzy+kolory.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-698163219952463999.post-4225212910930885690</id><published>2011-06-28T21:23:00.000+02:00</published><updated>2011-06-28T21:23:12.970+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='historia'/><title type='text'>Jak to się w historii działo...</title><content type='html'>Nowogród był ruskim księstwem, którego w odróżnieniu od wojowniczego Księstwa Moskiewskiego, było nastawioną pokojowo, demokratyczną republiką handlową. Nie było to jednak słabe państwo a jego organizacja społeczna nie odbiegała dalece od zachodnich wzorców. Jak potoczyłaby się historia, gdyby miast Moskwy to właśnie Nowogród stał się zalążkiem współczesnej Rosji?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Tymczasem w Moskwie Iwan IV rozgniewał się na wieść o Unii Lubelskiej i pospiesznie podjął owe przestępcze akcje, które bardziej niż inne jego postępki zyskały mu przydomek Groźnego. Przygotowano sfałszowane listy, mające wykazać, że metropolita oraz namiestnik Nowogrodu są winni zdradzieckich konszachtów z królem polskim. Car przybył, aby osobiście wymierzyć karę. Mieszkańców Nowogrodu systematycznie chwytano i torturowano; każdego dnia mordując po pięćset, a często i po tysiąc osób. W ciągu pięciu tygodni najbardziej cywilizowane pośród miast Rosji zostało wyludnione i obrócone w stos dogorywających zgliszczy. Iwan powrócił do Moskwy, aby szykować kotły z wrzącym olejem i rzeźnickie haki - narzędzia kary dla kilkuset mieszkańców Moskwy, podejrzanych o utrzymywanie zdradzieckich kontaktów z Nowogrodem. Jaką przyszłość mogła mieć "rzeczpospolita dobrej woli", żyjąc obok takiego sąsiada?"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Norman Davies, Boże Igrzysko, Wydawnictwo Znak, Kraków 1990 r.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/698163219952463999-4225212910930885690?l=piatymuszkieter.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/feeds/4225212910930885690/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2011/06/jak-to-sie-w-historii-dziao.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/4225212910930885690'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/4225212910930885690'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2011/06/jak-to-sie-w-historii-dziao.html' title='Jak to się w historii działo...'/><author><name>Patryk Chrzan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07479069575929730420</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='26' src='http://4.bp.blogspot.com/_siefNWgLjF8/S1YZh4lYp9I/AAAAAAAAAWg/uYkEZKAVO3Y/S220/Trzy+kolory.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-698163219952463999.post-1990250143966507725</id><published>2011-06-27T13:41:00.000+02:00</published><updated>2011-06-27T13:41:05.188+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wiersz'/><title type='text'>Jednodniowy</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;czyli coś starego ale jeszcze jarego...&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;twórca żyje jednym dniem&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;muszki owocowej&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;życiem słonia w skórze pająka&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;zamieszkującego za obrazami&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;codziennych scenek rodzajowych&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;pożywia się odłamkami słów, pomieszkuje&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;w przeciągach, wpada w pajęczyny&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;ludzkiego gadania, przeciska się&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;w ciasnych korytarzach&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;porcelanowych&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;wieczorem&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;ginie wyczerpany, lub wcześniej&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;zmiażdżony nieuważną ręką&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;człowieka sięgającego po winogrona&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/698163219952463999-1990250143966507725?l=piatymuszkieter.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/feeds/1990250143966507725/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2011/06/jednodniowy.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/1990250143966507725'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/1990250143966507725'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2011/06/jednodniowy.html' title='Jednodniowy'/><author><name>Patryk Chrzan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07479069575929730420</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='26' src='http://4.bp.blogspot.com/_siefNWgLjF8/S1YZh4lYp9I/AAAAAAAAAWg/uYkEZKAVO3Y/S220/Trzy+kolory.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-698163219952463999.post-3519836255484813430</id><published>2011-06-08T18:15:00.002+02:00</published><updated>2011-12-12T19:36:30.794+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wiersze'/><title type='text'>Michał Nowak - Dwa wiersze z Historii Powszechnych</title><content type='html'>&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;13 grudniu &amp;nbsp;1981 roku!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;urodziłem się jakieś dwa i pół roku wcześniej tamtej zimy&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;w domu nie pachniało wanilią pamiętam za to gorące mleko&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;i świeżą bułkę którą matka rwała rękami&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;tam-tej zimy obcy którym miałem nie ufać nawet za&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;czekoladę i banany przyjechali ciężarówką&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;śmiesznie przytykali dwa palce do skroni i stukali obcasami&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;a ojciec oficer rezerwy w tym czasie wrzucał w piwnicy&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;węgiel do pieca strzepywał z rąk rękawice i umorusany sadzą&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;siadał do kielicha&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;tam-tej zimy obcy którym miałem nie ufać nawet za&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;pomarańcze i czekoladę czekali za drzwiami&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;nosili grube czapy na głowach i kałasznikowy na plecach&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;ojciec gotowy był na wojnę kamuflaż z sadzy straszył na polikach&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;nie żegnał się długo walnął kielicha "i jak stałem" - mówił&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;"poszedłem z nimi" zachowały się ślady butów na śniegu&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;urodziłem się jakieś dwa i pół roku wcześniej&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;i o tam-tej zimie niewiele wiem&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;ręce aż paliły od mrozu gdy budowaliśmy igloo&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;a dotyk matki ciepły usypiający&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;---&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Dziadek Rozenberg chodzi po pokoju&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;ananasy widziałem przed wojną&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;w sklepie Rozenberga&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Rozenberg nie zobaczy nigdy&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;wysp Oceanu Wielkiego&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;w kloace dopadli do Ukraińcy&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;skonał uduszony kałem&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;nie zdołacie wyobrazić sobie&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;śmierci Rozenberga w miasteczku&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;koło Piotrkowa w Polsce&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;wojna zastała dziadka w Wołominie kiedy miał czternaście lat zapewne z wypiekami&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;na twarzy rozczochraną czupryną obdartymi kolanami i łokciami w wieku&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;czternastu lat nie zaznał jeszcze kobiety ale w okamgnieniu stał się mężczyzną&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;- mówił - pierwszy raz kiedy bał się o życie matki i o swoje&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;na granicy fortepianu&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;tam gdzie jej nie ma&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;potem kradł z gracją chłopaka grajacego w piłkę raz zasunął Niemcowi&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;karabin dostał za niego osiemnaście tysięcy - mówił - miał szczęście do Niemców&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;prawdopodobnie przez nazwisko które brzmiało iście niemiecko -&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;mawiał że nie wynaleźli jeszcze takiej broni żeby go zabić choć&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;był to problem dźwięczności spółgłoski&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;na granicy fortepianu&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;tam gdzie jej nie ma&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;jego dziewczyną była Róża - mówił - Żydówka z naprzeciwka o długich czarnych&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;włosach jak z węgla o oczach sarny ustach jagodowych co dzień targał jej&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;bukiet polnych &amp;nbsp;kwiatów chciał by ukrywała się z nim za drewnianymi drzwiami&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;na granicy fortepianu&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;tam gdzie jej nie ma&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;coś mówiło - "chcesz być zakopany w piachu obok niej?" -&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;podobno brat zabrał ją za wschodnią granicę podobno zginęła&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;na granicy fortepianu&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;tam gdzie jej nie ma&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;"ja nie nauczyłem się zabijać" - mówił&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Michał Nowak, Historie powszechne, Biblioteka Arterii 2010 r.&lt;/span&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/698163219952463999-3519836255484813430?l=piatymuszkieter.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/feeds/3519836255484813430/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2011/06/micha-nowak-dwa-wiersze-z-historii.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/3519836255484813430'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/3519836255484813430'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2011/06/micha-nowak-dwa-wiersze-z-historii.html' title='Michał Nowak - Dwa wiersze z Historii Powszechnych'/><author><name>Patryk Chrzan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07479069575929730420</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='26' src='http://4.bp.blogspot.com/_siefNWgLjF8/S1YZh4lYp9I/AAAAAAAAAWg/uYkEZKAVO3Y/S220/Trzy+kolory.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-698163219952463999.post-3558621100767718178</id><published>2011-05-14T01:51:00.004+02:00</published><updated>2011-05-15T23:04:19.232+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wiersz'/><title type='text'>Zaduszki ( III wersja )</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;   &lt;br /&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;wieczór ciepły jak świeży jabłecznik&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;nie można go pokroić, rozpada się po trochu&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;czerwcowy deszcz. połykamy wodę pod postacią&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;niewielkiej chmury. ja chciałbym być burzą&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;wedrzeć się pod bieliznę i wsiąknąć, zamieszkać&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;w twoich kościach i wyjść na starość. na trawie jest krew &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;bardziej krzepka od nas, ścieżka w lesie mniej zagubiona&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;biegnie nieśpiesznie do krawędzi. w czyjej kieszeni możemy się schować&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;czy czasem wolno podrażnić to coś, przymykając palcami powieki?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;zaznaczmy miejsce rozsypując sól, póki jeszcze stygną&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;zbierzmy kamienie póki trzymają ogień, korę i patyki&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;póki przypominają postacie. muszę złapać oddech&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;pomiędzy oddechami, rozpakować z niezbędników potrzebne słowa&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;wrzucać partiami do ognia palącego się pod stopami, gasić&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;jak gaszono papierosy na rękach przesłuchiwanych&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;czy patrząc przez okulary zdjęte z twarzy, która właśnie zmarła&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;zobaczę coś więcej? przez wyłom w lesie spozierają eliptyczne&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;oczy morderczyni. wczoraj dosięgły naszych szyi, spiętrzając&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;wartkie nurty. wylaliśmy się jak mleko&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;na językach wytrąciła się sól, zliżą nas kocięta &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;które cudem przeżyły próbę wody. nasze cienie&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;patrzą na nas z góry&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/698163219952463999-3558621100767718178?l=piatymuszkieter.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/feeds/3558621100767718178/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2011/05/zaduszki.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/3558621100767718178'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/3558621100767718178'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2011/05/zaduszki.html' title='Zaduszki ( III wersja )'/><author><name>Patryk Chrzan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07479069575929730420</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='26' src='http://4.bp.blogspot.com/_siefNWgLjF8/S1YZh4lYp9I/AAAAAAAAAWg/uYkEZKAVO3Y/S220/Trzy+kolory.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-698163219952463999.post-6023490202232728547</id><published>2011-05-03T16:22:00.001+02:00</published><updated>2011-05-04T15:23:34.926+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='recenzja'/><title type='text'>Bartosz Wiczkowski "Północna strona"</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;Okładkę&lt;/span&gt; &lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;debiutanckiego tomiku Bartosza Wiczkowskiego pt „Północna strona” zdobi jeleń w biegu umiejscowiony w kształtach znaku ostrzegawczego. Czy chodzi o ostrzeżenie przez zagrożeniem ze strony tych dzikich zwierząt a może o zwrócenia na nich uwagi? Stosunek do tego symbolu, czy w pewnym sensie toposu, jest dość niejednoznaczny. Jelenie w poszczególnych utworach nie są traktowane ani czule, ani z pogardą, często można wyczuć podskórną obojętność narratora. Zwierzęta te pojawiają się po raz pierwszy w trzecim wierszu, gdzie jednak nie są żywymi stworzeniami, ale poskładanymi z papieru figurkami:&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;„(…) ja nie wiem, może wracamy jako światło gwiazd&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;gęsta mgła lub trawa, albo jako papierowe jelenie&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;&lt;span style="mso-spacerun: yes;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;które stawiała na parapecie staruszka z naprzeciwka” &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; text-align: justify;"&gt;&lt;i style="mso-bidi-font-style: normal;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;Wieści z Ameryki&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;Zarazem wiersz rozpoczynający drugą część tomiku opowiada o dziecku, któremu przyśniły się ciała spalonych jeleni:&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;„(…)czekasz aż przyjdą. w takie noce nie tylko ty jeden patrzysz&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;w oddali świeci białe oko jelenia, którego nie strawił ogień”&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; text-align: justify;"&gt;&lt;i style="mso-bidi-font-style: normal;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;Otchłań&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;Co zatem symbolizują jelenie, czy są wykładnikiem tęsknoty za wolnością, czystością, łagodnością a może pragnieniem siły i zdecydowania?. W kolejnym wierszu trawnik pod blokiem przedstawiony jest jako miejsce, gdzie przychodzą umierać jelenie, który zarazem staje się ich cmentarzem. Ludzie są wobec nich zdystansowani i w zasadzie jedynie spekulują, który z nich i zdechnie, nawet nie próbując im pomóc. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;„(...)do snu kołyszą mnie ich oddechy&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;twojego nie słyszę. Jutro wyjdę na trawnik&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;jak one”&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;i style="mso-bidi-font-style: normal;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;Trawnik&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;Jelenie są niemal tak blisko jak kobieta, one jednak przychodzą, umierają, bezimiennie. Czy zatem kobieta jest tak samo niepoznawalna jak jeleń?. Te dwa symbole często sąsiadują ze sobą w wierszach, czasem wręcz przenikają się. Szczególnie jest to widoczne w wierszu „Łowca jeleni”, gdzie podmiot liryczny dokonuje zabójstwa i ćwiartowania kogoś, kogo można utożsamiać z kobietą. Cały proces porównywany jest do miłości „tej gwałtownej precyzji”, odarciem z tajemnicy. Co ciekawe, w żadnym momencie tekstu, poza tytułem, nie pojawia się nawiązanie wprost do tego, że ćwiartowany jest jeleń. Z drugiej&lt;span style="mso-spacerun: yes;"&gt;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;strony, ten wiersz kończy drugą część tomiku, w którym jelenie pojawiają się jeszcze tylko dwa razy – czyżby zatem zwierz został zabity na dobre a wątpliwości nie zostały rozwiane? W ostatnim wierszu autor pyta czy jeleń zmartwychwstanie, ale czy sam go zabił?. Szczególnie jeśli zwróci się uwagę na motto, „Kto upoluje jelenia, który nazywa się wątpliwość”. Podmiot liryczny zdaje się walczyć ze swoimi wątpliwościami, nie jest niczego pewien. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;Motyw jelenia nie jest jedynym motywem w zestawie wierszy, choć jego duch pojawia się między wersami wielu tekstów. Pojawia się wiele kobiet – jedne są piękne, niedostępne i powalające jak „Rita Hayworth” czy „Kochanka wąskich uliczek”, wręcz „madonny” i personifikacje ideału. Pojawia się też inny wzorzec, jak „Kobieta” w przejściu sprzedająca kwiaty, która staje się „sarną przerażoną (…) i miękkimi wargami mojej kobiety”, bezimienna i daleka od świetności kobiet w innych wierszach, niezauważalna dla innych a być może przez to stające się częścią świata, którą autor widzi „w wierszach, obrazach, lustrach, na drugim planie”. Kobiety i jelenie to jednak nie wszystko, w świecie wykreowanym a raczej „odzwierciedlanym”: przez autora mamy także zmagania podmiotu lirycznego z rzeczywistością, którą stara się oswoić i uporządkować, nadać jej sens z banalnych czasem przesłanek. Autor szuka swojego bezpiecznego miejsca, jest nieco wyobcowany, inni ludzie go irytują ale też inspirują, jak np. w wierszu „Akordeon”. Nader często pojawia się także motyw miasta jako niezbadanej tajemnicy, gdzie w codziennym tumulcie i chaosie można usłyszeć rytm&lt;span style="mso-spacerun: yes;"&gt;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;„czuć go na skórze jak szczypanie mrozu” jak&lt;span style="mso-spacerun: yes;"&gt;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;w wierszach „Usłyszeć rytm” czy „Mgła” Autor obawia się też przyspieszającego świata, coraz bardziej totalnego i powtarzalnego wskutek potęgi i wszędobylstwa mediów. Rzeczywistość przestaje być wyraźna ale zlewa się w jeden rwący potok, w którym trudno już wypatrzyć szczegóły, jak w wierszach - „Wieści z Ameryki” czy ”Obłęd w wysokiej rozdzielczości”. Zarazem pojawia się wątek orientalny, gdzie mamy do czynienia ze spokojem a wszystko zdaje się być na swoim miejscu, jak w wierszach „Konfucjusz zaparza herbatę w filiżance Made In China” czy „Ronin”, w którym autor pisze:&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;„(…) usłyszał wszystko z wyjątkiem tego jednego głosu&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;którego boją się wszyscy, a szuka niewielu&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;którego szukam ja i mały Japończyk (…)”&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;&lt;span style="mso-spacerun: yes;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;W wierszu „Wszystkie miasta Izraela” można odnieść wrażenie, że tamtejsze miasta są w jakiś sposób podobne do miasta z wiersza „Usłyszeć rytm”, a zarazem&lt;span style="mso-spacerun: yes;"&gt;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;„(…)do wiadomości nie przyjmujesz, ze na ulicach panuje ścisk i gwar, który widziałeś w telewizji(…), co potwierdza podejrzenie, że pomimo wszystko jawią się jako oddech a zarazem odległy miraż od rozedrganej rzeczywistości z wiersza „Obłęd w wysokiej rozdzielczości”.&lt;span style="mso-spacerun: yes;"&gt;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;Układ poszczególnych tekstów wskazuje, że autor początkowo jest niespokojny w swoich wierszach, z czasem jednak uspokaja się, jakby chciał nauczyć się stoickiego spokoju w codziennych tarciach z rzeczywistością. Gdzieś w tych wierszach następuje próba znalezienie własnej filozofii, metody na pogodzenie się z naturalnym tokiem życia, z którym nie da się zwyciężyć&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;Nie należy jakoś wyraźnie oddzielać od siebie tych wierszy, dzielić na poletka i odrębnie analizować, gdyż przenikają się nieustannie i na rozmaite sposoby. Stworzony świat jest spójny ale nie zamknięty, przewiewa go cały czas niepokój a zarazem przeświadczenie pewnej konsekwencji jak w wierszu „Kamień” - „(…) gdy zaczniesz spadać – przytrzyma cię, zawsze będziesz szedł wzwyż”, co wskazuje, że tak naprawdę nie ma żadnego wyboru.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;Czym jednak jest tytułowa „Północna strona”. Może jest to jakaś namiastka arkadii, miejsca gdzie autor chciałby uciec? Jeleń widziany we wszystkich stronach świata, czy zatem podróż i poszukiwania są odpowiedzią? Północ jest miejscem spokoju, gdzie żyje mniej ludzi a czas zdaje się płynąć wolniej przez nikogo nie popędzany. Tam też na wolności żyje więcej jeleni. Wyznacznikiem nie jest zatem ciepły, choć niebezpieczny Bliski Wschód ani własne miasto, ale bliżej nieokreślona i nie zawarta w żadnym wierszu „Północna strona”, którą można zacząć odkrywać z bliską kobietą.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;Tam jelenie żyją a nie umierają i nie są palone jak „tutaj”. Sens tych tekstów, opowieść toczy się gdzieś między wersami, czasem są to wiersze dość dosadne i bezpośrednie a czasem autor chowa się w nich za podwójną gardą. Widać, że zdecydowana większość z tekstów nie była pisana pod kątem tomiku, może przez to wydadzą się bardziej prawdziwe? Autor bywa w nich bardzo szczery jak i bardzo skryty, czy prawda leży gdzieś pośrodku?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;Bartosz Wiczkowski, Północna Strona, Wydawnictwo MAGIC s.c.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/698163219952463999-6023490202232728547?l=piatymuszkieter.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/feeds/6023490202232728547/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2011/05/bartosz-wiczkowski-ponocna-strona.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/6023490202232728547'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/6023490202232728547'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2011/05/bartosz-wiczkowski-ponocna-strona.html' title='Bartosz Wiczkowski &quot;Północna strona&quot;'/><author><name>Patryk Chrzan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07479069575929730420</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='26' src='http://4.bp.blogspot.com/_siefNWgLjF8/S1YZh4lYp9I/AAAAAAAAAWg/uYkEZKAVO3Y/S220/Trzy+kolory.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-698163219952463999.post-1233257018305639549</id><published>2011-04-25T13:53:00.001+02:00</published><updated>2011-04-25T19:11:02.399+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wiersz'/><title type='text'>Oczepiny ( II wersja )</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;   &lt;br /&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;rzeka drgnęła, wody odchodzą, ciało rozrasta się wysepką&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;rodzisz się nad ranem, gdy pasterze odnajdują topielców&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;a łożysko odsłania czarne kamienie. schniesz wpatrzona&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;we wrzącą wodę na piecu, potem zakopią cię do pasa&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;aby wyprostować nogi, co weźmiesz z ziemi to twoje&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;ręce kończą się na łokciach. boją się ciebie, woda&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;przy tobie jest żywa, jak wiecznie powracająca fala&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;podmywająca bagnisty półwysep. kiedyś zrzucą cię &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;z przywiązanym do stóp workiem śliskich kamieni&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;niepokojąco podobnych do oboli. burza opuści&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;szklankę wody, równowaga wytrąci się jak osad&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;a może zwiążą włosy, by nie straszyły rozpiętością&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;podpalą i spławią jak marzannę ostatnim wiankiem &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;tyle legenda. chyba widziałem cię w przejściu&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;pod miejskim nurtem, agitowałaś przeciw regulacji rzek&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;a może zbierałaś na protezy? gdybym przyłożył palce&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;do tętnicy wyłapałbym puls, sygnał nadawczy&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;minionego świata. może jestem częścią tej legendy. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;chłopcem, który uderzał kijem w okna, gdy rzeka&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;szlamem zamykała płuca, otwierała się głowa&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;dziś rzeczy nie mają już właściwej wagi&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;odciąż więc swoją, oddaj mojego obola&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;a strzepię popiół z włosów&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/698163219952463999-1233257018305639549?l=piatymuszkieter.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/feeds/1233257018305639549/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2011/04/oczepiny-i-wersja.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/1233257018305639549'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/1233257018305639549'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2011/04/oczepiny-i-wersja.html' title='Oczepiny ( II wersja )'/><author><name>Patryk Chrzan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07479069575929730420</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='26' src='http://4.bp.blogspot.com/_siefNWgLjF8/S1YZh4lYp9I/AAAAAAAAAWg/uYkEZKAVO3Y/S220/Trzy+kolory.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-698163219952463999.post-8928151142479672870</id><published>2011-04-17T15:32:00.000+02:00</published><updated>2011-04-17T15:32:56.115+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wiersz'/><title type='text'>Prolog (do historii z lat 80) - I wersja</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;to takie proste&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;przełożyć nitkę przez oko&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;i szyć, cerować, fastrygować&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;potem okryć się przed tym&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;co sunie po załamaniach skóry&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;szukając punktu wejścia i zaszczepienia&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;to pestka zrośnięta mocno z miąższem&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;mrówka wchodząca do ucha, jakby chciała&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;wynosić cierpliwie gromadzący się hałas&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;to małe boisko gdzie podbijam piłkę, rosnę&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;i muszę uważać, aby nie wyjść na aut&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;to znalezienie sposobu wyważania słów&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;z zawiasów, aby wejście pozostało&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;nienaruszone&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;***&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;dzieci rozbijają na ulicy cegłę&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;dla kawałka pomarańczowej kredy&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;aby zagrać w klasy, w dom, napisać manifest&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;czasem aby coś stworzyć, trzeba coś rozbić&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;jest tak gorąco, że słońce zdaje się przenikać&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;przez ciało, topić gumę trampek i znikać w asfalcie&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;później zrobi się chłodniej&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;i już zawsze tak będzie&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/698163219952463999-8928151142479672870?l=piatymuszkieter.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/feeds/8928151142479672870/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2011/04/prolog-do-historii-z-lat-80-i-wersja.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/8928151142479672870'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/8928151142479672870'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2011/04/prolog-do-historii-z-lat-80-i-wersja.html' title='Prolog (do historii z lat 80) - I wersja'/><author><name>Patryk Chrzan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07479069575929730420</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='26' src='http://4.bp.blogspot.com/_siefNWgLjF8/S1YZh4lYp9I/AAAAAAAAAWg/uYkEZKAVO3Y/S220/Trzy+kolory.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-698163219952463999.post-5124116745612656757</id><published>2011-04-10T14:08:00.006+02:00</published><updated>2011-04-21T12:34:38.164+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wiersz'/><title type='text'>sondowanie drugiego dna - czerwiec 83 ( IV wersja )</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK2;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;chciałbym napisać ci list, ale nie umiem jeszcze pisać&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK1;"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK2;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;myśli składam dość nieporadnie jak nastolatek&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK1;"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK2;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;układający dłonie na udach swojej dziewczyny&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK1;"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK2;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;pamiętasz, niedawno kucaliśmy przy wielkiej kałuży&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK1;"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK2;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;popychając kartonowe łódeczki do portów z kamyków&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK1;"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK2;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;dopływały szurając o dno, z jednego kącika ust w drugi &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK1;"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK2;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;jak czubek języka wylizujący kartkową czekoladę&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK1;"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK2;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;potem przyszedł deszcz i do dziś nie wiem&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK1;"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK2;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;dlaczego żaden z rodziców nas nie zawołał&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK1;"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK2;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;patrzyliśmy jak toną pod naporem kropel&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK1;"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK2;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;po przeprowadzce czuję się jak po implozji confetti&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK1;"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK2;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;poznałem dziwne twarze o nieregularnych rysach&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK1;"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK2;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;pozbawione twojej prostej symetrii, oczu i rąk&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK1;"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK2;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;wracam z zabawy w chowanego i przyznaję&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK1;"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK2;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;że była kałuża, ale nie było żadnych łódeczek&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK1;"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK2;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;majaczące jeszcze figury nowych znajomych&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK1;"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK2;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;stają się coraz bardziej prostolinijne&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK1;"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK2;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;gdzieś na dnie zaczyna osadzać się piasek&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK1;"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK2;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;który później poczuję w nerkach, kończę zerówkę &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK1;"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK2;"&gt;&lt;i style="mso-bidi-font-style: normal;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;sonda Pionier 10 przecięła orbitę Neptuna&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK1;"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK2;"&gt;&lt;i style="mso-bidi-font-style: normal;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;i symbolicznie opuściła Układ Słoneczny&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/698163219952463999-5124116745612656757?l=piatymuszkieter.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/feeds/5124116745612656757/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2011/04/sondowanie-drugiego-dna-czerwiec-83-i.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/5124116745612656757'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/5124116745612656757'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2011/04/sondowanie-drugiego-dna-czerwiec-83-i.html' title='sondowanie drugiego dna - czerwiec 83 ( IV wersja )'/><author><name>Patryk Chrzan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07479069575929730420</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='26' src='http://4.bp.blogspot.com/_siefNWgLjF8/S1YZh4lYp9I/AAAAAAAAAWg/uYkEZKAVO3Y/S220/Trzy+kolory.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-698163219952463999.post-3987545440686617093</id><published>2011-04-07T17:05:00.001+02:00</published><updated>2011-04-08T22:35:15.591+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='notka'/><title type='text'>Notka z wiadomości</title><content type='html'>Nie wiem co powiedzieć, a w zasadzie, co mam napisać. W Teleexpressie dowiedziałem się, że w Bibliotece Jagiellońskiej (a dokładnie w aneksie kuchennym), zapaliła się... frytkownica. No brzmi tak niedorzecznie, że aż straszno. Cenne rękopisy i inne eksponaty mogły pójść sobie swobodnie z dymem wskutek czyjegoś niepohamowanego apetytu na frytki. Z drugiej strony, frytkownica w aneksie kuchennym? w głowach im się przewraca?. W wielu firmach, ze sprzętów kuchennych,. jest zazwyczaj czajnik lub ekspres do kawy, a tu proszę bardzo, frytki sobie smażą w międzyczasie. Tak jakby nie można było wyskoczyć do jakiegoś fastfooda w okolicy. Mam nadzieję, że wieczorami nie urządzają sobie grilla wśród książek.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/698163219952463999-3987545440686617093?l=piatymuszkieter.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/feeds/3987545440686617093/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2011/04/notka-z-wiadomosci.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/3987545440686617093'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/3987545440686617093'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2011/04/notka-z-wiadomosci.html' title='Notka z wiadomości'/><author><name>Patryk Chrzan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07479069575929730420</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='26' src='http://4.bp.blogspot.com/_siefNWgLjF8/S1YZh4lYp9I/AAAAAAAAAWg/uYkEZKAVO3Y/S220/Trzy+kolory.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-698163219952463999.post-278187524436557030</id><published>2011-04-04T17:20:00.001+02:00</published><updated>2011-04-05T16:44:56.366+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='komentarz'/><title type='text'>Chyba nie będzie nowych dowodów - czyli humbug dnia</title><content type='html'>Dowiadujemy się z dzisiejszych informacji, że termin 1 lipca, jako czas, gdy miały być wydawane pierwsze dowody osobiste z czipami, jest coraz mniej realny.&lt;br /&gt;Okazuje się, że mamy kwiecień a do tej pory:&lt;br /&gt;- nie wybrano producenta (dobrze, ze ogłoszono przetarg - mam nadzieję)&lt;br /&gt;- są problemy z połączeniem licznych urzędów siecią wymiany informacji (Niemcom testy tego systemu zajęły niemal rok)&lt;br /&gt;Tymczasem MSWiA "analizuje" czy możliwe jest dotrzymanie terminu 1 lipca 2011 roku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie ma wybranego producenta, a chyba produkcji nie można zacząć "za pięć dwunasta" i z powodzeniem zacząć wydawać "produkt" tak wrażliwy i delikatny, które powinien być pozbawiony jakichkolwiek błędów?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Istnieją "problemy z połączeniem licznych urzędów" - to szczególnie ciekawe, gdyż w Polsce chyba żadne urzędy nie sa połączone z żadnymi innymi. Kto próbuje załatwić cos w urzędzie, musi osobiście przemierzyć drogę do innego urzędu, bo nie istnieją telefony, faksy, nie wspominając już o internecie. Szybka informacja zależy w tym przypadku od szybkości samochodu, braku korków lub sprawności nóg i odporności psychicznej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zostały raptem trzy miesiące na rozwiązanie tego problemu, który opiera się na dwóch zasadniczych "niemożliwościach". Przypomina mi to sytuację, gdy pewna para planuje letni wyjazd:&lt;br /&gt;- Kochanie, mamy już kwiecień a na 1 lipca mamy zaplanowane wakacje&lt;br /&gt;- No tak, ale nie mamy samochodu, nie mamy pieniędzy i nie mamy juz urlopu&lt;br /&gt;- Świetnie, przeanalizujmy ten problem.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/698163219952463999-278187524436557030?l=piatymuszkieter.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/feeds/278187524436557030/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2011/04/chyba-nie-bedzie-nowych-dowodow-czyli.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/278187524436557030'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/278187524436557030'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2011/04/chyba-nie-bedzie-nowych-dowodow-czyli.html' title='Chyba nie będzie nowych dowodów - czyli humbug dnia'/><author><name>Patryk Chrzan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07479069575929730420</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='26' src='http://4.bp.blogspot.com/_siefNWgLjF8/S1YZh4lYp9I/AAAAAAAAAWg/uYkEZKAVO3Y/S220/Trzy+kolory.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-698163219952463999.post-1180357336259363272</id><published>2011-03-28T17:42:00.001+02:00</published><updated>2011-03-30T16:29:01.002+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wiersz'/><title type='text'>Reset (II puenta)</title><content type='html'>Czyli odświeżona wersja starego wiersza&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;kiedy ja z pulchnie wypieczoną cerą&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;jak dziecko na pierwszym rowerku&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;rozbijam się po kanałach sportowych&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;i czasem ocalę świat wiedziony pokusą&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;misji kolejnych poziomów gry komputerowej&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;ty w najlepsze szarpiesz się z innymi&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;podobnymi jak dwie szklanki piwa&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;o slipki chipendalesa, zachwycasz się&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;stanowczością detektywa R. i wzdychasz&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;do Mela Gibsona gdy robił wrażenie&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;pomalowany na niebiesko&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;a gdy wracamy wieczorami po kursach&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;manicure i księgowości dla początkujących&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;całujesz wprost we mnie spojrzeniem&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;nie znoszącym veta i zamykasz na dziś&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;kontakty tak samo jak pustą lodówkę&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;nad ranem znajdujemy usta&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;wypchane piaskiem&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;  &lt;br /&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/698163219952463999-1180357336259363272?l=piatymuszkieter.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/feeds/1180357336259363272/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2011/03/reset.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/1180357336259363272'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/1180357336259363272'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2011/03/reset.html' title='Reset (II puenta)'/><author><name>Patryk Chrzan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07479069575929730420</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='26' src='http://4.bp.blogspot.com/_siefNWgLjF8/S1YZh4lYp9I/AAAAAAAAAWg/uYkEZKAVO3Y/S220/Trzy+kolory.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-698163219952463999.post-1567594311159987568</id><published>2011-03-13T18:49:00.005+01:00</published><updated>2011-03-16T22:29:01.310+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wiersz'/><title type='text'>Biegiem na skraj - kwiecień 86 (III wersja)</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;i style="mso-bidi-font-style: normal;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;idziemy na skraj a niebo jest tuż &lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;i style="mso-bidi-font-style: normal;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;Siekiera – Idziemy na skraj&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;nie pamiętam smaku tamtego powietrza&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;a przecież zużywałem go znacznie więcej&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;wracając ze szkoły okrężną drogą jak nomad&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;nie tęskniący za dachem i programem TV&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;zrzucaliśmy pierwsze skóry, wytarte na łokciach&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;i kolanach, wygarbowane słońcem jakby dotkliwszym&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;tamtej wiosny, przechodzimy pierwszą zmianę czasu&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;czas przechodzi przez nas jak szpilka przez chrząstkę&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;w zagajniku bawimy się w wojnę, biegnę piaszczystą aleją&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;przeświadczony jak inni o młodzieńczej nieśmiertelności&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;trafiony plastikowym strzałem snajpera odpadam z gry&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;twarzą nurkuję w mech, w czerwony odcień trawy&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;nie pamiętam kolorów tamtej wiosny, prócz bladości &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;najsprawniejszego z nas, gdy zemdlał podczas przerwy&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;rozcięta warga nabrała koloru, pulsowała jak myślnik&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;rozdzielający daty urodzin i śmierci, jeszcze rósł&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;a my czuliśmy lekkie tąpnięcia w powietrzu&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;i nawet owady traciły orientację w locie&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;obecnie alejka zarosła asfaltem, przemykam wieczorem&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;zasłonięty szczelnie przed wschodnim wiatrem, a czasem&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;obawiam się nagle oderwać wzrok od ściany&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;i odwrócić, tak przypadkiem,&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;bieg zdarzeń&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/698163219952463999-1567594311159987568?l=piatymuszkieter.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/feeds/1567594311159987568/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2011/03/biegiem-na-skraj-kwiecien-86-i-wersja.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/1567594311159987568'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/1567594311159987568'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2011/03/biegiem-na-skraj-kwiecien-86-i-wersja.html' title='Biegiem na skraj - kwiecień 86 (III wersja)'/><author><name>Patryk Chrzan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07479069575929730420</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='26' src='http://4.bp.blogspot.com/_siefNWgLjF8/S1YZh4lYp9I/AAAAAAAAAWg/uYkEZKAVO3Y/S220/Trzy+kolory.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-698163219952463999.post-1065588570443808781</id><published>2011-03-06T19:53:00.000+01:00</published><updated>2011-03-06T19:53:07.269+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='recenzja'/><title type='text'>Wrażenia z seansu "Czarny Czwartek. Janek Wiśniewski padł"</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;&lt;span style="mso-tab-count: 1;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;Film Antoniego Krauzego opowiada o wydarzeniach z grudnia 1970 roku, które miały miejsce na Wybrzeżu. Pierwsze co zwraca uwagę w obrazie to spory naturalizm poszczególnych scen oraz wrażenie dzieła paradokumentalnego. Dobrym rozwiązaniem było zatrudnienie aktorów mało rozpoznawalnych, co dodało filmowi wyrazistości i prawdziwości. Gdyby jedną z głównych ról zagrał znany powszechnie aktor lub aktorka, to film wyglądałby trochę mniej realistycznie. Z drugiej strony w rolach Gomułki i Kliszki bardzo dobrze sprawdzili się Wojciech Pszoniak i Piotr Fronczewski. Myślę nawet, że taki zabieg miał służyć przekonaniu widzów, że z jednej strony byli tacy sami jak oni, zwykli ludzie o zwykłych twarzach a z drugiej osoby z pierwszych stron gazet. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;Główną postacią (choć nie głównym bohaterem) jest Brunon Drywa, robotnik pracujący w Stoczni. Jego życie jest bardzo podobne do życia innych mieszkańców miast w tamtym okresie – praca w zakładzie, zbieranie pieniędzy na meble i starania, aby przeżyć do końca miesiąca. Historia Drywy jest tym bardziej trudna do zrozumienia, gdyż nie brał on udziału w strajkach a zginął postrzelony na stacji, gdy jechał do pracy na wyraźne wezwanie wicepremiera Kociołka. W tym momencie pojawia się zagadnienie - kto dopuścił się prowokacji, aby wzywać robotników do pracy w sytuacji, gdy stocznia była zamknięta i otoczona wojskiem. Kto miał interes, aby sprowokować masakrę w wyniku której ze swoim stanowiskiem pożegnał się Tow. Wiesław wraz z najbliższymi współpracownikami? Czy koniecznie musieli zginąć ludzie a inni stracić zdrowie, aby na szczytach władzy doszło do zmiany warty? W filmie pokazane są brutalne i wyraziste sceny strzelania do tłumu a także pacyfikacji i bicia schwytanych. Kto w zasadzie „nawinął się pod rękę” mógł zostać potraktowany jako występujący przeciwko władzy ludowej, za mógł być poniżany i bity przez funkcjonariuszy systemu. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;Film nie jest jednak czarnobiałym freskiem, przedstawiającym walkę dobrych ze złymi. Pojawia się postać sekretarza Mariańskiego, który był „pierwszą linią” w dialogu między władzą a robotnikami i w zasadzie na nim i jemu podobnych, niskim stopniem urzędników, ten dialog się zakończył. Pojawia się także żołnierz, który eskortuje samochód z wdową po Drywie jadącą do szpitala a także urzędnik, który wykazuje współczucie i pomoc w czasie ekspresowego pogrzebu urządzonego pod osłoną nocy. Niewinny człowiek, który po prostu jechał do pracy pochowany ukradkiem nocą, jakby był co najmniej seryjnym zabójcą. Także rodzina zabitego nie mogła dłużej pozostać w swoim rodzinnym mieście, tak jakby władza bardzo obawiała się, że wdowa z dziećmi będą przypominać sąsiadom, co się stało z mężem i ojcem.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;W samym filmie są ludzie mniej lub bardziej odważni, mądrzejsi, głupsi, naiwni lub zmanipulowani. Zły jednak jest sam system, w imieniu którego przemawia Kliszko posługując się doktrynalnym stwierdzeniem, że „do kontrrewolucji się strzela”. Choć czego można byłoby się spodziewać od aparatczyka, który z pewnością jak inni komuniści uważał, że „władzy raz zdobytej nie oddamy nigdy”. Doktrynerstwo zawsze skutecznie wyłączało myślenie. Władza w swojej emanacji wyższych jej funkcjonariuszy jest amoralna, skoro obrzuca Ludowe Wojsko Polskie ulotkami, jakoby demonstranci ranili w starciach ich współtowarzyszy. Władza ludowa wykorzystała manewr, który stosowała zarówno przed jak i po grudniu 1970 roku. Skłócić ze sobą określone grupy czy warstwy a potem wykorzystać ich strach. W takiej sytuacji konfrontacja zazwyczaj jest trudna do uniknięcia.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;W filmie mamy dobrą puentę w postaci wyjeżdżającej rodziny zabitego, choć zarazem brakuje mi trochę tego samego w stosunku do wierchuszki władzy. Nie każdy przecież musi wiedzieć, że za te wydarzenia odpowiedzialność polityczną poniósł Gomułka i Kliszko, ale nikt tak naprawdę, nie poniósł odpowiedzialności karnej.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;Trudno jest patrzeć na ten obraz jedynie w aspekcie kunsztu filmowego i aktorskiego, skoro jego treść dotyczy ważkich spraw z najnowszej historii Polski. Inaczej patrzę na niego ja, gdyż cieszę się, ze powstał film mówiący o tych wydarzeniach. Może pozwoli on bardziej krytycznie spojrzeć na ten czas osobom, zbyt mocno czasem tęskniącym za „ustrojem słusznie minionym”. Inaczej spojrzy na niego młody widz, który zobaczy przede wszystkim wielkie zamieszki uliczne, dziejące się w znajomych lokalizacjach. Zarazem coraz częściej mam wrażenie, ze historia ma coraz mniejsze oddziaływanie integrujące społeczeństwo a coraz usilniej zmierza do jego atomizacji, która postępuje też na innych płaszczyznach.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/698163219952463999-1065588570443808781?l=piatymuszkieter.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/feeds/1065588570443808781/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2011/03/wrazenia-z-seansu-czarny-czwartek-janek.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/1065588570443808781'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/1065588570443808781'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2011/03/wrazenia-z-seansu-czarny-czwartek-janek.html' title='Wrażenia z seansu &quot;Czarny Czwartek. Janek Wiśniewski padł&quot;'/><author><name>Patryk Chrzan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07479069575929730420</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='26' src='http://4.bp.blogspot.com/_siefNWgLjF8/S1YZh4lYp9I/AAAAAAAAAWg/uYkEZKAVO3Y/S220/Trzy+kolory.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-698163219952463999.post-2428443008312492644</id><published>2011-02-27T12:38:00.000+01:00</published><updated>2011-02-27T12:38:25.248+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='artykuł'/><title type='text'>Paintball - niekoniecznie dla odważnych</title><content type='html'>Mój tekst na MobilnyFacet.pl o Paintballu :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.mobilnyfacet.pl/sportowiec/sportowy-misz-masz//zobacz/paintball-niekonieczne-dla-odwaznych/"&gt;http://www.mobilnyfacet.pl/sportowiec/sportowy-misz-masz//zobacz/paintball-niekonieczne-dla-odwaznych/&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/698163219952463999-2428443008312492644?l=piatymuszkieter.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/feeds/2428443008312492644/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2011/02/paintball-niekoniecznie-dla-odwaznych.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/2428443008312492644'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/2428443008312492644'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2011/02/paintball-niekoniecznie-dla-odwaznych.html' title='Paintball - niekoniecznie dla odważnych'/><author><name>Patryk Chrzan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07479069575929730420</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='26' src='http://4.bp.blogspot.com/_siefNWgLjF8/S1YZh4lYp9I/AAAAAAAAAWg/uYkEZKAVO3Y/S220/Trzy+kolory.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-698163219952463999.post-462175663979274453</id><published>2011-02-14T20:43:00.000+01:00</published><updated>2011-02-14T20:43:47.837+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='historia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='komentarz'/><title type='text'>Zamiast Walentynek</title><content type='html'>&lt;a href="http://zegoty.blogspot.com/2011/02/ratujmy-nasza-szkoe.html"&gt;http://zegoty.blogspot.com/2011/02/ratujmy-nasza-szkoe.html&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Krótkowzroczni urzędnicy chcą zamknąć pewną szkołę o ogromnych tradycjach i wpływie na lokalną społeczność. Nie można pozwolić, aby jedna decyzja przekreśliła dorobek tej placówki.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/698163219952463999-462175663979274453?l=piatymuszkieter.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/feeds/462175663979274453/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2011/02/zamiast-walentynek.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/462175663979274453'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/462175663979274453'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2011/02/zamiast-walentynek.html' title='Zamiast Walentynek'/><author><name>Patryk Chrzan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07479069575929730420</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='26' src='http://4.bp.blogspot.com/_siefNWgLjF8/S1YZh4lYp9I/AAAAAAAAAWg/uYkEZKAVO3Y/S220/Trzy+kolory.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-698163219952463999.post-6142680743690302720</id><published>2011-02-10T20:17:00.002+01:00</published><updated>2011-02-11T12:57:58.025+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='komentarz'/><title type='text'>Język rzecznika prasowego</title><content type='html'>&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Dziś w godzinach przedpołudniowych miałem okazję, na antenie jednej ze stacji, wysłuchać początku pewnej wypowiedzi. Rzecznik prasowy Ministerstwa Spraw Zagranicznych rozpoczął swe przemówienie od słów "Jesteśmy w rozmowach (...)". Zastanowiłem się kto taki dał temu człowiekowi posadę rzecznika w tak ważnym i eksponowanym ministerstwie, które z definicji styka się z zagranicznymi mediami i dyplomatami. Jak przeszła mu przez gardło ta dziwaczna konstrukcja? Nie mam pojęcia. Dlaczego nie wymówił naturalnego zwrotu "Jesteśmy w trakcie rozmów" albo "Jesteśmy w czasie rozmów" czy już od biedy z rusycyzmem "Jesteśmy podczas rozmów"? Nie chcę uchodzić za jakiegoś skrajnego purystę językowego, ale od przedstawiciela (ba, rzecznika!) MSZ, można chyba oczekiwać poprawności językowej. Nie byłem w stanie słuchać dłużej jego słów, bo obawiałem się powąchać kolejne "kwiatki".&lt;br /&gt;Z takim językiem można jedynie stwierdzić, że jesteśmy... głęboko w malinach.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/698163219952463999-6142680743690302720?l=piatymuszkieter.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/feeds/6142680743690302720/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2011/02/jezyk-rzecznika-prasowego.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/6142680743690302720'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/6142680743690302720'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2011/02/jezyk-rzecznika-prasowego.html' title='Język rzecznika prasowego'/><author><name>Patryk Chrzan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07479069575929730420</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='26' src='http://4.bp.blogspot.com/_siefNWgLjF8/S1YZh4lYp9I/AAAAAAAAAWg/uYkEZKAVO3Y/S220/Trzy+kolory.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-698163219952463999.post-6336693167933289067</id><published>2011-02-02T11:54:00.001+01:00</published><updated>2011-12-12T19:36:43.186+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wiersze'/><title type='text'>Andrij Bondar - ***</title><content type='html'>&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;***&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;kosmici - to dusze umarłych afrykańskich dzieci&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;które prześladują europejczyków&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;odbierają im resztki racjonalizmu&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;i zdrowego rozsądku&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;mszczą się za światowy porządek&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;stworzony na ich obraz i podobieństwo&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;podkładają bomby w bramach&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;straszą po nocach latającymi talerzami&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;wykolejają transeuropejskie expresy&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;i obcinają liny alipinistom&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;jednym słowem bawią się jak dzieci&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;i ich nieuzasadnione okrucieństwo&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;ich pozagrobowa mściwość&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;pachnie sawanną i dźwiękami bębnów&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;pachnie potem afrykańskiej mamy&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;która być może urodziła sobie nowe dzieci&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;i ich zmarłych nawet nie wspomina&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;i cóż im maleńkim awanturnikom pozostaje&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Andrij Bondar, Jogging, Mamiko, Nowa Ruda - 2005 r, przekład Bohdan Zadura&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/698163219952463999-6336693167933289067?l=piatymuszkieter.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/feeds/6336693167933289067/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2011/02/andrij-bondar.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/6336693167933289067'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/6336693167933289067'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2011/02/andrij-bondar.html' title='Andrij Bondar - ***'/><author><name>Patryk Chrzan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07479069575929730420</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='26' src='http://4.bp.blogspot.com/_siefNWgLjF8/S1YZh4lYp9I/AAAAAAAAAWg/uYkEZKAVO3Y/S220/Trzy+kolory.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-698163219952463999.post-2667869082189552250</id><published>2011-01-26T17:03:00.001+01:00</published><updated>2011-01-27T16:22:45.506+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wiersz'/><title type='text'>pogranicze w ogniu</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;&amp;nbsp;Pewien stary wierszyk, którego już tyle z czasem ubyło, że stał się miniaturką...&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;Chodź, pokaże ci miejsce&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;gdzie dojrzewają dziewczęta, zobaczysz &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;jak zapuszczają się włosami pomiędzy &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;nieprzystosowane palce chłopców&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;ale nie otwieraj tego &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;szarpnięciem , bo wszystko zniknie&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;jak oddech odklejony od szyby&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/698163219952463999-2667869082189552250?l=piatymuszkieter.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/feeds/2667869082189552250/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2011/01/pogranicze-w-ogniu.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/2667869082189552250'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/2667869082189552250'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2011/01/pogranicze-w-ogniu.html' title='pogranicze w ogniu'/><author><name>Patryk Chrzan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07479069575929730420</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='26' src='http://4.bp.blogspot.com/_siefNWgLjF8/S1YZh4lYp9I/AAAAAAAAAWg/uYkEZKAVO3Y/S220/Trzy+kolory.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-698163219952463999.post-8864039429824286023</id><published>2011-01-23T09:57:00.000+01:00</published><updated>2011-01-23T09:57:40.682+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='artykuł'/><title type='text'>Nostalgia za PRL</title><content type='html'>Kolejny artykuł z Portalu MobilnyFacet.pl:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.mobilnyfacet.pl/styl-zycia/spoleczenstwo//zobacz/nostalgia-za-prl/"&gt;http://www.mobilnyfacet.pl/styl-zycia/spoleczenstwo//zobacz/nostalgia-za-prl/&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/698163219952463999-8864039429824286023?l=piatymuszkieter.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/feeds/8864039429824286023/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2011/01/nostalgia-za-prl.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/8864039429824286023'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/8864039429824286023'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2011/01/nostalgia-za-prl.html' title='Nostalgia za PRL'/><author><name>Patryk Chrzan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07479069575929730420</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='26' src='http://4.bp.blogspot.com/_siefNWgLjF8/S1YZh4lYp9I/AAAAAAAAAWg/uYkEZKAVO3Y/S220/Trzy+kolory.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-698163219952463999.post-2877654968326402127</id><published>2011-01-03T17:41:00.001+01:00</published><updated>2011-01-03T17:42:46.674+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='artykuł'/><title type='text'>Metroseksualność</title><content type='html'>Na początek Nowego Roku następny z grona moich tekstów na MobilnyFacet.pl&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.mobilnyfacet.pl/styl-zycia/zdrowie-i-moda//zobacz/metroseksualnosc-moda-potrzeba-czy-trend-spoleczny/"&gt;http://www.mobilnyfacet.pl/styl-zycia/zdrowie-i-moda//zobacz/metroseksualnosc-moda-potrzeba-czy-trend-spoleczny/&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/698163219952463999-2877654968326402127?l=piatymuszkieter.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/feeds/2877654968326402127/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2011/01/metroseksualnosc.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/2877654968326402127'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/2877654968326402127'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2011/01/metroseksualnosc.html' title='Metroseksualność'/><author><name>Patryk Chrzan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07479069575929730420</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='26' src='http://4.bp.blogspot.com/_siefNWgLjF8/S1YZh4lYp9I/AAAAAAAAAWg/uYkEZKAVO3Y/S220/Trzy+kolory.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-698163219952463999.post-1716699229835057225</id><published>2010-12-27T13:23:00.005+01:00</published><updated>2011-01-23T10:13:29.839+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wiersz'/><title type='text'>księżyc nad M1 ( wersja II )</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal"&gt;  &lt;br /&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;Pasaż. Wije się nurt transakcji&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;zasilany dopływami gotówki. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;Rączki wózków pachną wodą kwiatową, &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;jaśminem wtartym w dłonie. Wędliny są umyte &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;a kawa rozpuszczalna jak ślicznotka w żółtych kozakach. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;Za M1martwa panna młoda na zaśnieżonym ściernisku.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;Niebo zwisa nad nią w kolorze przekwitłej mandarynki, &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;drażniąc biel. Nikt nie przerwie tego milczenia, jak przerwał krzyk.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;Nikt nie znał jej życia, nikt nie zna zguby.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;Wejdźmy głębiej w sen gubiąc drogę powrotną.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;Śnijmy o czymś pięknym. Najpiękniejszy widok na miasto &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;jest z cmentarza na wzgórzu. Trzymamy się za małe palce&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;z otwartymi ustami patrząc jak księżyc spada z nieba, &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;toczy się, wpada do rzeki i płynie do morza. Wnikasz we mnie&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;zimnem jak reumatyzm na stare lata, rozgryzam cię po kawałku, &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;wypełniam kubki smakowe, przełykam jak małą ość.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;Zbiegnijmy w dół, rozbijając się o rozsuwane bramy ogrodu.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/698163219952463999-1716699229835057225?l=piatymuszkieter.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/feeds/1716699229835057225/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2010/12/ksiezyc-nad-m1-wersja-i.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/1716699229835057225'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/1716699229835057225'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2010/12/ksiezyc-nad-m1-wersja-i.html' title='księżyc nad M1 ( wersja II )'/><author><name>Patryk Chrzan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07479069575929730420</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='26' src='http://4.bp.blogspot.com/_siefNWgLjF8/S1YZh4lYp9I/AAAAAAAAAWg/uYkEZKAVO3Y/S220/Trzy+kolory.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-698163219952463999.post-3704357244413584285</id><published>2010-12-13T00:36:00.000+01:00</published><updated>2010-12-13T00:36:03.105+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='artykuł'/><title type='text'>Miejskie legendy</title><content type='html'>I kolejny z grona moich tekstów dla Portalu MobilnyFacet.pl :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.mobilnyfacet.pl/styl-zycia/po-godzinach//zobacz/legendy-miejskie-wspolczesna-mitologia/"&gt;http://www.mobilnyfacet.pl/styl-zycia/po-godzinach//zobacz/legendy-miejskie-wspolczesna-mitologia/&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/698163219952463999-3704357244413584285?l=piatymuszkieter.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/feeds/3704357244413584285/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2010/12/miejskie-legendy.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/3704357244413584285'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/3704357244413584285'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2010/12/miejskie-legendy.html' title='Miejskie legendy'/><author><name>Patryk Chrzan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07479069575929730420</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='26' src='http://4.bp.blogspot.com/_siefNWgLjF8/S1YZh4lYp9I/AAAAAAAAAWg/uYkEZKAVO3Y/S220/Trzy+kolory.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-698163219952463999.post-5301442606242789583</id><published>2010-12-10T15:07:00.001+01:00</published><updated>2011-12-12T19:37:04.267+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wiersze'/><title type='text'>Trzy kawałki Dawida Koteji (Baaghdulla)</title><content type='html'>&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Do czego Amerykanom potrzebni są superbohaterowie&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Lato skończyło się szybko.Nad Marysville w stanie Kansas&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;zawisły burzowe chmury, horyzont pękał bezgłośnie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Martha McKenzy stojąc na skrzyżowaniu 34-ej i North Avenue&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;upuściła torbę z zakupami, owoce toczyły się po betonie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Gdyby zbudować dla niej konfesjonał wyznałaby wszystko:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;lalkę Lucy, prenumeratę nadziei, przepis na placki cebulowe.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Nawet to, że przed laty niejaki Clark Parker naśmiewał się&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;z jej małego biustu.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;I jeszcze wrzesień - gdy w piecach dogasa milczenie&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;a na trawnikach płoną ofiarne stosy liści&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;dostojne i straszne jak ołtarz.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Lato skończyło się szybko.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Po zmroku stary farmer&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;przystanął na skraju miasteczka i spojrzał w niebo&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;czekając na ostrzeliwujący kukurydzę samolot&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;albo&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;na wiatr&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;przynajmniej.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Nieznany portret malarza&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Przypuśćmy, że malarz jeszcze nie umarł,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;że wciąż ma dość czasu na zaparzanie sobie herbaty.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Gdy nikt nie patrzy, wystawia&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;sztalugę na balkon i skrobie wiersz.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Przypuśćmy, że malarz jest teraz młodszy&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;i rozróżnia jeszcze kolory miasta,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;że to miasto jest niemą żebraczką, której&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;na chleb powinno się rzucać ot tak, bo nie poprosi,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;a malarz nic sobie z tego nie robi&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;i gra głośno na akordeonie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Przypuśćmy, że to wszystko potoczyło się trochę inaczej.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Malarz właśnie podkrada lizaki z cukierni na rogu,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;a już za chwilę, w parku, jego dziecięca ciekawość&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;uniesie dziewczęcą sukienkę.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Wtedy, między tymi smukłymi nogami&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;dostrzeże łyżkę aluminiową&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;strąconą ostatnim oddechem&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;oraz malarza&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;w otoczeniu córek, wnuków i bogów&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;kłócących się o niedojedzoną porcję rosołu.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Władysława Emeryka mowa obronna&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Pragnę jeszcze zaznaczyć, że to nie ja zabiłem Przybyszewską.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;To raczej ona sama, słodki proch jej potu,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;ciało na którym łamały się wszelkie dłuta.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Ciało o którym można by pisać nowe ewangelie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Pamiętam dzień, w którym ująłem glinę jej piersi.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Krzyknąłem krótko, rzucając miską o ścianę celi&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;złamałem swój kij żebraczy, wyszedłem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Wiatr rozpinał pragnienie w oknach kamienic.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Potem była pokuta,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;i ona - wciąż na kartkach wszelkich religii.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Proszę mi wierzyć, to nie ja pociągnąłem za spust:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;rewolwer przechodził z ręki do ręki,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;ale to raczej ona sama,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;jej ręce, gdy malowała nam wszystkim&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;osobne ścieżki, odległe orbity.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Lecz tego już przecież nie ma, proszę nie szukać,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;tak niewiele zostało - włosy&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;zawieszone wysoko na niebie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Dawid Koteja, trupy, trupy, Klub Integracji Twórczych "Stowarzyszenie Żywych Poetów", Seria Poetycka&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Pisma Literackiego "Red", 2009 r.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/698163219952463999-5301442606242789583?l=piatymuszkieter.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/feeds/5301442606242789583/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2010/12/trzy-kawaki-dawida-koteji-baaghdulla.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/5301442606242789583'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/5301442606242789583'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2010/12/trzy-kawaki-dawida-koteji-baaghdulla.html' title='Trzy kawałki Dawida Koteji (Baaghdulla)'/><author><name>Patryk Chrzan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07479069575929730420</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='26' src='http://4.bp.blogspot.com/_siefNWgLjF8/S1YZh4lYp9I/AAAAAAAAAWg/uYkEZKAVO3Y/S220/Trzy+kolory.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-698163219952463999.post-2841930888420007085</id><published>2010-12-03T21:27:00.000+01:00</published><updated>2010-12-03T21:27:43.017+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='artykuł'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='podróże'/><title type='text'>Polak na zagranicznych wakacjach</title><content type='html'>Z okazji śnieżnej zimy wklejam link do mojego artykułu o naszych krajanach podczas zagranicznych wakacji :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.mobilnyfacet.pl/podroze/miejsca//zobacz/polak-na-zagranicznych-wakacjach/"&gt;http://www.mobilnyfacet.pl/podroze/miejsca//zobacz/polak-na-zagranicznych-wakacjach/&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/698163219952463999-2841930888420007085?l=piatymuszkieter.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/feeds/2841930888420007085/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2010/12/polak-na-zagranicznych-wakacjach.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/2841930888420007085'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/2841930888420007085'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2010/12/polak-na-zagranicznych-wakacjach.html' title='Polak na zagranicznych wakacjach'/><author><name>Patryk Chrzan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07479069575929730420</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='26' src='http://4.bp.blogspot.com/_siefNWgLjF8/S1YZh4lYp9I/AAAAAAAAAWg/uYkEZKAVO3Y/S220/Trzy+kolory.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-698163219952463999.post-7640933053810123593</id><published>2010-11-24T19:13:00.003+01:00</published><updated>2010-11-24T19:16:55.482+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='recenzja'/><title type='text'>"Różyczka" - wrażenia z seansu</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;Film „Różyczka” w reżyserii Jana Kidawy – Błońskiego otrzymał &lt;span style="mso-spacerun: yes;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;Złote Lwy w Gdyni m.in. w kategoriach najlepszego filmu i najlepszej żeńskiej roli pierwszoplanowej dla Magdaleny Boczarskiej. Tytułowa „Różyczka” jest bardzo ładną a zarazem dość nieskomplikowaną osobowością, kochanką oficera SB, który naciskany przez przełożonego wysyła ją z misją rozkochania a zarazem szpiegowania znanego literata i dysydenta. Pomysł na film miał najprawdopodobniej swoje źródło w losach znanego historyka Pawła Jasienicy, któremu tajne służby „podstawiły” kochankę, która później została jego drugą żoną. &lt;span style="mso-tab-count: 1;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;&lt;span style="mso-tab-count: 1;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;Z pewnością plusem produkcji jest pewna niejednoznaczność i specyficzny charakter trzech głównych bohaterów dramatu. W tym kuriozalnym trójkącie pisarz Warczewski grany przez Andrzeja Seweryna, jawi się jako naiwny starszy facet, który nie widzi niczego podejrzanego w tym, że młoda i ładna dziewczyna zabiega o jego względy. Wpływowy w środowisku twórca dość łatwo obdarza zaufaniem osobę o której niewiele wie, zachowuje się jak sztubak gdy jeden z jego przyjaciół przekazuje mu swoje uzasadnione wątpliwości. Kryzys wieku więcej niż średniego? brak kobiety? czy może wielka potrzeba miłości?&lt;span style="mso-tab-count: 1;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;Z kolei esbek Rożek grany przez Roberta Więckiewicza jest postacią, która nie może wzbudzać jakiejkolwiek sympatii, choć i on nie jest pozbawiony uczuć, co widać szczególnie w ostatnich scenach – zazdrość, bezsilność i słabość zupełnie przegranego faceta. Sam chyba nie wie dokładnie czego chce – kariery służbowej, wykonania konkretnego zadania czy też żyć z ukochaną, której bynajmniej nie traktuje jak ukochaną. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;No i tytułowa Różyczka, która ma się widzowi kojarzyć zapewne z pięknym kwiatem o niebezpiecznych kolcach, dla mnie jest raczej zagubioną, naiwną i niezbyt bystrą postacią, której niezmiernie daleko do wyrafinowanej róży. W zamierzeniu twórców, Kamila miała przejść przemianę, zdać sobie sprawę ze swej nikczemnej roli i zakochać się w figurancie. Tym momentem zdaje się być szczególnie narada w ekskluzywnym gronie członków Pen Clubu, gdzie dzięki staraniom bezpieki została protokolantką. Gdy jej „podopieczny” zaczyna pięknie mówić o bieżącej sytuacji i powinnościach patrioty okraszając swój wywód cytatami z klasyki, ona patrzy na niego z rosnącym wzruszeniem. W polskim kinie często nie udaje się przekonująco pokazać przemiany bohatera, zazwyczaj objawia się to w jednym lub kilku gestach. Można zadać sobie pytanie – dlaczego w ogóle zgodziła się odegrać rolę agentki wchodzącej głęboko w czyjeś życie? – z miłości do niezbyt okrzesanego faceta?, z głupoty? dla pieniędzy i prezentów z SB?. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;Niewątpliwie delikatny kwiatuszek przeszedł przemianę, ale wciąż jest wystraszona, dość uległa i mało zdecydowana. Najlepszy, moim zdaniem, w swojej roli jest Więckiewicz, skądinąd potrafiący świetnie odgrywać ten typ mężczyzn. Dobra jest również muzyka Michała Lorenca, szczególnie znany motyw „Wyjazdu z Polski” w ostatniej scenie filmu, oddający klimat tamtych chwil. Bardzo dobrze i plastycznie pokazane są późne lata 60. – stroje, samochody, wygląd ulic a także stosunkowo krótko acz dynamicznie i sprawnie pokazane są kluczowe wydarzenia Marca 68.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;Czy warto obejrzeć film? – nie jest to film wybitny, z pewnością jednak powinien podobać się szerokiej publiczności, jest dobrze zrealizowany i choć przedstawiona historia nie jest zbytnio skomplikowana ale dotyka i skłania do pewnych refleksji.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/698163219952463999-7640933053810123593?l=piatymuszkieter.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/feeds/7640933053810123593/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2010/11/rozyczka-wrazenia-z-seansu.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/7640933053810123593'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/7640933053810123593'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2010/11/rozyczka-wrazenia-z-seansu.html' title='&quot;Różyczka&quot; - wrażenia z seansu'/><author><name>Patryk Chrzan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07479069575929730420</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='26' src='http://4.bp.blogspot.com/_siefNWgLjF8/S1YZh4lYp9I/AAAAAAAAAWg/uYkEZKAVO3Y/S220/Trzy+kolory.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-698163219952463999.post-2703418398932313877</id><published>2010-11-15T18:42:00.001+01:00</published><updated>2011-12-12T19:37:26.437+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wiersze'/><title type='text'>Trzy grypsy z panoptikonu</title><content type='html'>&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Marzena Orczyk- Wiczkowska&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;żółtko&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;"Pragnąć oznacza wymazać śmierć.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Przybić ją pieczecią na białą skórę&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;i zapatrzyć się potem na jajeczka"&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;T. Salamun&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;to takie nudne - wciąż pisać o śmierci.mówić i myśleć&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;passe. nawet, jeśli sędzia wydał na ciebie wyrok,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;musisz iść w stronę światła. musisz i chcesz być&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;lekko oddychającym jagnięciem z białą, delikatną skórą.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;musisz i chcesz być tym czarnym ptakiem, którego wabi się&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;po to, by zemścić się na jego braciach - symbolach.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;musisz się wykluć z jajeczka, aby stwierdzić, że świat&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;to tylko trochę większe jajeczko, dokładnie jak ruska babuszka.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;dalej tak samo, tylko - co z tego? liczy się spokój i równowaga,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;liczy się szaleństwo, przeciwieństwa się przyciągają, ty jesteś&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;w środku, jak żółtko.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;marylin monroe staje przed trybunałem&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;pytacie mnie o te i inne sprawy. naprawdę nie wiem,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;co mam wam powiedzieć, zwłaszcza, że nie żyję&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;od dłuższego czasu. spytajcie swoich przewodników duchowych.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;nie jestem przecież żadnym filozofem, chociaż widzę więcej,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;niż wam się wydaje.byłam rybką pływającą w turkusowych akwariach,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;drusillą panteją, waniliową słomką,przez którą mleko smakuje lepiej&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;(dociekliwi zawsze będą się zastanawiać,czy słomka ma tego&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;świadomość). mimo wszystko czytałam klasyków.byłam nawet&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;trochę oswojona ze śmiercią.jak było z tą śmiercią?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;spójrzcie na falującą na wietrze sukienkę.czy to nie wystarczy?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;jesteśmy, dopóki lakier na paznokciach snie,szminka zostawia&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;ślad.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;kartka z zielonego zeszytu&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;pasujesz tutaj. może za mało ciebie na innych falach?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;na zimnych fiordach i w pępku świata? nieobecność&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;jest lodołamaczem.najpierw wielkie bryły, toporne,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;potem coraz mniejsze.wreszcie pył, szron na skórze.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;kaju, gerdo, w dzieciństwie musiano wam opowiadać bajki&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;o ludziach zapisujących swoje życie w zielonym zeszycie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;przy niedzieli: wypad za miasto, do miejsca, w którym stała kiedyś&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;twierdza nie do zdobycia. poniedziałek: wydatki na opał. wtorek:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;oddaliśmy całych siebie sobie. w środę zmiana na czwartek,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;nocka.po niej pierwszy tej jesienii śnieg, dwanaście godzin&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;w chłodzie.w piątek jesteś kapitanem titanika, salutujesz morzu.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;czekasz na falę, pocałunek królowej. serca nie złamie ci już&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;żadna osobista katastrofa, poza tą ukrytą, zimną,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;opiłek wpadnie do oka jakiemuś smutnemu chłopcu -&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;nic nie powie. będzie się przyglądał dryfującym,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;zanim na jego twarzy stężeje kropla.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Marzena Orczyk - Wiczkowska, Grypsy z Panoptikonu, Mamiko, Nowa Ruda 2010.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/698163219952463999-2703418398932313877?l=piatymuszkieter.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/feeds/2703418398932313877/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2010/11/trzy-grypsy-z-panoptikonu.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/2703418398932313877'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/2703418398932313877'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2010/11/trzy-grypsy-z-panoptikonu.html' title='Trzy grypsy z panoptikonu'/><author><name>Patryk Chrzan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07479069575929730420</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='26' src='http://4.bp.blogspot.com/_siefNWgLjF8/S1YZh4lYp9I/AAAAAAAAAWg/uYkEZKAVO3Y/S220/Trzy+kolory.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-698163219952463999.post-2326154962692647213</id><published>2010-11-10T19:03:00.000+01:00</published><updated>2010-11-10T19:03:07.497+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='artykuł'/><title type='text'>Tenis ziemny - trudne miłego początki</title><content type='html'>Czyli mój kolejny artykuł, tym razem o trudnej sztuce tenisowej...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.mobilnyfacet.pl/sportowiec/pilka//zobacz/tenis-ziemny-trudne-milego-poczatki/"&gt;http://www.mobilnyfacet.pl/sportowiec/pilka//zobacz/tenis-ziemny-trudne-milego-poczatki/&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/698163219952463999-2326154962692647213?l=piatymuszkieter.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/feeds/2326154962692647213/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2010/11/tenis-ziemny-trudne-miego-poczatki.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/2326154962692647213'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/2326154962692647213'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2010/11/tenis-ziemny-trudne-miego-poczatki.html' title='Tenis ziemny - trudne miłego początki'/><author><name>Patryk Chrzan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07479069575929730420</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='26' src='http://4.bp.blogspot.com/_siefNWgLjF8/S1YZh4lYp9I/AAAAAAAAAWg/uYkEZKAVO3Y/S220/Trzy+kolory.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-698163219952463999.post-60000436545792321</id><published>2010-10-27T17:22:00.001+02:00</published><updated>2011-12-12T19:37:42.727+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wiersze'/><title type='text'>Dwie niepiosenki Grzebalskiego</title><content type='html'>&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Chciałoby się powiedzieć&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;ale się milczy, patrząc nieco cynicznie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Słowa jak insekty nad świeżą ranką sensu&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;(chciałoby się powiedzieć). Niewidoczny biegun&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;przyciąga je i odpycha, przyciąga i odpycha.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Sedno rzeczy tkwi nieporuszone w przepastnych&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;sztolniach ludzkiego kosmosy. Tu, nad brzegiem,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;który jest czymś więcej - czym, okoniu?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;niż brzeg jeziora, mam do powiedzenia mniej&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;niż liść, mniej niż martwa mysz polna,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;ktorą podnosisz do oczu, ciekawska dziewczynko.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Koniec wakacji&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Leżą w milczeniu na podłodze biura.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Za oknami Poznań zachodzi mgłą.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Młoda instruktorka harcerstwa&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;chowa kolorowe kredki do szuflady biurka.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Trochę im zazdrości -&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;te dzikie harce w środku dnia.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;A oni leżą tam i boją się.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Ona myśli o straconym dziecku.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;On, że to podłe, wracać do tych,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;których się zdradziło.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Mariusz Grzebalski, Niepiosenki, Biuro Literackie, Wrocław 2009 r&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/698163219952463999-60000436545792321?l=piatymuszkieter.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/feeds/60000436545792321/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2010/10/dwie-niepiosenki-grzebalskiego.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/60000436545792321'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/60000436545792321'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2010/10/dwie-niepiosenki-grzebalskiego.html' title='Dwie niepiosenki Grzebalskiego'/><author><name>Patryk Chrzan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07479069575929730420</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='26' src='http://4.bp.blogspot.com/_siefNWgLjF8/S1YZh4lYp9I/AAAAAAAAAWg/uYkEZKAVO3Y/S220/Trzy+kolory.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-698163219952463999.post-2865512305309190272</id><published>2010-10-14T18:11:00.000+02:00</published><updated>2010-10-14T18:11:08.106+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='artykuł'/><title type='text'>Agnostycyzm - między wiarą a ateizmem</title><content type='html'>I kolejny mój artykuł na portalu mobilnyfacet.pl.&amp;nbsp; Tym razem staram się pisać o stosunkowo słabo znanej postawie agnostycyzmu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.mobilnyfacet.pl/styl-zycia/po-godzinach//zobacz/agnostycyzm-miedzy-wiara-a-ateizmem/"&gt;http://www.mobilnyfacet.pl/styl-zycia/po-godzinach//zobacz/agnostycyzm-miedzy-wiara-a-ateizmem/&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/698163219952463999-2865512305309190272?l=piatymuszkieter.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/feeds/2865512305309190272/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2010/10/agnostycyzm-miedzy-wiara-ateizmem.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/2865512305309190272'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/2865512305309190272'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2010/10/agnostycyzm-miedzy-wiara-ateizmem.html' title='Agnostycyzm - między wiarą a ateizmem'/><author><name>Patryk Chrzan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07479069575929730420</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='26' src='http://4.bp.blogspot.com/_siefNWgLjF8/S1YZh4lYp9I/AAAAAAAAAWg/uYkEZKAVO3Y/S220/Trzy+kolory.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-698163219952463999.post-1243422704823606519</id><published>2010-10-12T00:08:00.010+02:00</published><updated>2010-10-14T23:26:25.960+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wiersz'/><title type='text'>przejście przez sień - grudzień 81 ( IV wersja )</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;krajobraz powoli przeciera się, ze zdumienia &lt;span style="mso-spacerun: yes;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;badam mroczną sień, zamieszkaną do dzisiaj&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;czymś nieuchwytnym pulsującym na ścianach&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;schody prowadzą trzy metry w dół w sterylną zimę&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;pierwszy raz sam na podwórku, garściami ogarniam&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;miękki śnieg i wsuwam do ust jak lody waniliowe&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;czysty bezbarwny smak, na twardej glebie stężały&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;pancerz żuka trumienką kryjącą resztki ciała&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;już niedaleko jest rzeka, gdzie dziadek łowił miętusy&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;a ponad nim Dorniery leciały kluczem nad Kraków&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;teraz budowaną obwodnicą za rzeką suną czołgi&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;obaj jesteśmy zbyt mali, aby bać się naprawdę&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;one są jak dzikie zwierzęta, nie zbliżą się same&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;nie pogryzą wyciągniętej ręki, przyjazne tylko w bajkach&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;nie zważając na nas – przechodzą, do historii&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;kawałki śniegu w dłoniach, zamieniając się w wodę&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;zmrożone wargi, bolesne drętwienie palców&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;pierwsza zmiana stanu skupienia&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;klucz wypadający z drzwi&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/698163219952463999-1243422704823606519?l=piatymuszkieter.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/feeds/1243422704823606519/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2010/10/przejscie-przez-sien-styczen-82-i.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/1243422704823606519'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/1243422704823606519'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2010/10/przejscie-przez-sien-styczen-82-i.html' title='przejście przez sień - grudzień 81 ( IV wersja )'/><author><name>Patryk Chrzan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07479069575929730420</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='26' src='http://4.bp.blogspot.com/_siefNWgLjF8/S1YZh4lYp9I/AAAAAAAAAWg/uYkEZKAVO3Y/S220/Trzy+kolory.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-698163219952463999.post-1193488326063916531</id><published>2010-10-09T18:03:00.001+02:00</published><updated>2010-10-09T22:25:03.638+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='artykuł'/><title type='text'>Era wirtualnych relacji</title><content type='html'>Mój artykuł na portalu MobilnyFacet.pl, jakże długi i jakże wciągajacy ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.mobilnyfacet.pl/styl-zycia/spoleczenstwo//zobacz/wplyw-nowoczesnych-technologii-na-relacje-miedzyludzkie/"&gt;http://www.mobilnyfacet.pl/styl-zycia/spoleczenstwo//zobacz/wplyw-nowoczesnych-technologii-na-relacje-miedzyludzkie/&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/698163219952463999-1193488326063916531?l=piatymuszkieter.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/feeds/1193488326063916531/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2010/10/era-wirtualnych-relacji.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/1193488326063916531'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/1193488326063916531'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2010/10/era-wirtualnych-relacji.html' title='Era wirtualnych relacji'/><author><name>Patryk Chrzan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07479069575929730420</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='26' src='http://4.bp.blogspot.com/_siefNWgLjF8/S1YZh4lYp9I/AAAAAAAAAWg/uYkEZKAVO3Y/S220/Trzy+kolory.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-698163219952463999.post-6419055323702455349</id><published>2010-10-06T21:18:00.000+02:00</published><updated>2010-10-06T21:18:26.034+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wiersz'/><title type='text'>śnięta zima</title><content type='html'>z cyklu "wyciągamy z mroków stare wiersze" moje próby lingwizmu&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;feerią brudnej bieli inaugurują się ferie&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;fenoloftaleiną różowieją policzki&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;z zasady i przyczyny&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;natłuszczone wargi połyskują&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;rozpraszając jak wypukłe zwierciadło&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;czuć nieodparty finalizm&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;wyroków ferowanych w temacie płci&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;zasapana kuligiem, zapadasz zmierzchem&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;i leżysz ugorem nieuprawna&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;jak czarnoziem w lutym&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;karmy się równoważą&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;wiatr okrada z ziarna karmnik&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;termometr obniża poziom&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;o metr od term, wzrasta pion&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;nie żegnam się z państwem&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;kolejna prognoza już za dwadzieścia minut&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/698163219952463999-6419055323702455349?l=piatymuszkieter.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/feeds/6419055323702455349/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2010/10/snieta-zima.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/6419055323702455349'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/6419055323702455349'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2010/10/snieta-zima.html' title='śnięta zima'/><author><name>Patryk Chrzan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07479069575929730420</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='26' src='http://4.bp.blogspot.com/_siefNWgLjF8/S1YZh4lYp9I/AAAAAAAAAWg/uYkEZKAVO3Y/S220/Trzy+kolory.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-698163219952463999.post-2521485268026280296</id><published>2010-09-27T02:07:00.002+02:00</published><updated>2010-10-04T00:51:27.324+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wiersz'/><title type='text'>awizo (II wersja)</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;nic jeszcze nie jest jasne. jest potencjalne&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;stary świat &lt;span style="mso-spacerun: yes;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;jeszcze dobrze się trzyma, futryny&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;gdy chcą go przenieść w godniejsze miejsce&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;czego chcieć więcej od tego świata? &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;nic dwa razy się nie zdarza, zdarza się po wielokroć&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;noc zaskakująca podczas rozmowy, zima drogowców&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;rana otwartością na nowe doznania, wszystkie odmiany&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;śmierci czające się za progiem na wyciągnięcie nóg&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;nic jeszcze nie jest pewne. to z pewnością nie koniec&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;zbliżające się asteroidy, oddalający o milimetr księżyc&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;odległe źródło wody na kacu, o niczym nie świadczą&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;na zakopanym futrzaku z dzieciństwa wyrosły słoneczniki&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;nic jeszcze nie jest jasne. jeszcze nie teraz&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;dlatego nie chcę odbierać poleconego listu&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;listy wymagają cierpliwości, jak pisanie wierszy&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;o pożądaniu, wiem że coś umarło i będę inny&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;jestem inny, pachnę słodkawo&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;jak człowiek zaczynający się starzeć&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;czego chcieć więcej ode mnie?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/698163219952463999-2521485268026280296?l=piatymuszkieter.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/feeds/2521485268026280296/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2010/09/awizo-i-wersja.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/2521485268026280296'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/2521485268026280296'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2010/09/awizo-i-wersja.html' title='awizo (II wersja)'/><author><name>Patryk Chrzan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07479069575929730420</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='26' src='http://4.bp.blogspot.com/_siefNWgLjF8/S1YZh4lYp9I/AAAAAAAAAWg/uYkEZKAVO3Y/S220/Trzy+kolory.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-698163219952463999.post-8171511132839772530</id><published>2010-09-25T01:34:00.003+02:00</published><updated>2010-09-25T02:02:53.233+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polityka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='komentarz'/><title type='text'>O wywiadzie Jarosława słów kilka</title><content type='html'>&amp;nbsp;Miałem dziś (a w zasadzie już wczoraj) okazję przeczytać wywiad, jaki Jarosław Kaczyński udzielił "Rzeczpospolitej". Zaprawdę, pojawia sie kilka dziwnych wypowiedzi, czasem nielogicznych a czasem zupełnie zaskakujących. Z drugiej strony w innych miejscach Kaczyński mówi całkiem sensownie i rzeczowo, ale obawiam się (zapewne słusznie), że te "minusy przesłonia plusy".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.rp.pl/artykul/2,540432-Nie-bedzie-wspolpracy-z--prezydentem-Komorowskim-.html"&gt;Cały wywiad w Rzeczpospolitej&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A oto sprawy kwestie, które mnie zafrapowały:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. Jak wyobrażał sobie zorganizowanie kampanii wyborczej niemal analogicznie (albo lepiej), jak w 2005 roku. Wybory były przyspieszone, nikt nie miał czasu na przygotowania i konsolidację (liczba gaf Komorowskiego wskazuje, ze Platforma nie była należycie przygotowana) a zorganizowana kampania praktycznie trwała od maja do czerwca? Mam wrażenie, że po prostu żałuje, że nie zagrano jednak "kartą smoleńską", choćby w ograniczonym zakresie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2. .Liczba więźniów w Polsce (stan na 2007 rok) to około 90 tys. Liczba uprawnionych do głosowania to ponad 30 mln osób. Przytaczanie faktu, ze osadzeni wybierają Platformę i łączenie tego z "atakującymi krzyż" wskazywałoby, że "obrońcy krzyża" są zupełnie bez winy i o żadnych "żydach, ruskich i niemcach" nie było mowy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3.Zestawienie &amp;nbsp;w jednej wypowiedzi takich słów jak- "atakowanie krzyża", "nieprzestrzeganie prawa", "aspekt kulturowy" oraz "półświatka" wywołuje u mnie pewną redundancję słowną. Sokrates musiałby przywrócić znaczenie pojęć..&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;4. Skoro Poncyljusz kwestionował przywództwo Kaczyńskiego tuż po miażdzącym zwycięstwie w wyborach prezesa to dlaczego powierzył mu organizowanie tak ważnej kampanii? Osobie do której nie miał zaufania?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;5. Mam rozumieć, że prezes dużej partii polecił komuś zaufanemu, aby skrytykował jego własnych podwładnych, że nie jest z nich zadowolony? Głuchy telefon?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;6. Deklaracja nieutrzymywania żadnych kontaktów szefa największej partii opozycyjnej z aktualnym Prezydentem brzmi kuriozalnie. Odmowa uczestniczenia w pracach BBN będzie doskonałym materiałem dla PR-owców w Platformie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wiadomo nie od dziś, ze Kaczyński nie lubi PR i mówi to co autentycznie myśli i czuje - niestety, czasem jest to dobre a czasem jest to złe. Współczesny polityk, który chce zdobyć władzę i być skuteczny musi zniwelować do minimum to wszystko co mówi źle. Z drugiej strony zawsze można przytoczyć cytat z "Misia" - "szczerość w naszym klubie to norma".&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/698163219952463999-8171511132839772530?l=piatymuszkieter.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/feeds/8171511132839772530/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2010/09/o-wywiadzie-jarosawa-sow-kilka.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/8171511132839772530'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/8171511132839772530'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2010/09/o-wywiadzie-jarosawa-sow-kilka.html' title='O wywiadzie Jarosława słów kilka'/><author><name>Patryk Chrzan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07479069575929730420</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='26' src='http://4.bp.blogspot.com/_siefNWgLjF8/S1YZh4lYp9I/AAAAAAAAAWg/uYkEZKAVO3Y/S220/Trzy+kolory.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-698163219952463999.post-399584455113978580</id><published>2010-09-22T23:28:00.000+02:00</published><updated>2010-09-22T23:28:14.092+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><title type='text'>Jeff Buckley - Hallelujah</title><content type='html'>&amp;nbsp;W większości przypadków wolę wersje oryginalne niż covery. A już na pewno, gdy chodzi o największych artystów, jak choćby Leonard Cohen. W tym przypadku odchodzę jednak od tej zasady - cover przerósł oryginał.&lt;br /&gt;Jeff Buckley utopił się w Missisipi w wieku 31 lat, odszedł przedwcześnie podobnie jak jego ojciec, znany w latach 60 i 70. bard Tim Buckley.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=xiLbZcsohCI&amp;amp;feature=related"&gt;Jeff Buckley - Hallelujah&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/698163219952463999-399584455113978580?l=piatymuszkieter.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/feeds/399584455113978580/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2010/09/jeff-buckley-hallelujah.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/399584455113978580'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/399584455113978580'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2010/09/jeff-buckley-hallelujah.html' title='Jeff Buckley - Hallelujah'/><author><name>Patryk Chrzan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07479069575929730420</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='26' src='http://4.bp.blogspot.com/_siefNWgLjF8/S1YZh4lYp9I/AAAAAAAAAWg/uYkEZKAVO3Y/S220/Trzy+kolory.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-698163219952463999.post-5990359095328897491</id><published>2010-09-19T01:38:00.002+02:00</published><updated>2011-12-12T19:38:03.108+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wiersze'/><title type='text'>Janos - aluminium o smaku cebulki</title><content type='html'>&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Oto jeden z wierszy najbardziej tajemniczej osoby, jaką udało mi się spotkać w sieci. Pomimo dość długiego wspólnego bytowania na jednym portalu nigdy nie udało się mnie, ani chyba nikomu innemu, poznać jego prawdziwej tożsamości. Pozostał duchem nieistniejącej już strony, tym, który pisał wiersze ale też celnie i ironicznie komentował bieżące wydarzenia z życia portalu i nie tylko.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Wiersz ten przypomniałem sobie zaglądając niedawno na moją (wspólną z Magdą) witrynę. Ponieważ jego wiersze przepadły wraz z zamknięciem Wirtualnej Galerii, przypominam jeden z tych dwóch, które zostały.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Janos&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;aluminium o smaku cebulki&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt; Starzy ludzie nie wierzą&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt; w mrożoną pizzę&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt; i aluminium o smaku cebulki&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt; nie wierzą&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt; że musi być lepiej&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt; Lepiej czyli nic&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt; w najlepszym razie&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt; tylko&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt; inaczej&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt; Oni chcą zacząć to&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt; na co zabrakło czasu&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt; na przykład hodować jazie&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt; bo jazie są pożyteczne&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt; Czasoprzestrzeń pomiędzy&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt; ruinami klasztoru templariuszy&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt; nad brzegiem atlantyku&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt; a murami namysłowa&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt; nie musi być wypełniona&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt; nie niepokoi ich brak&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt; wielu rzeczy pomiędzy&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt; Niepokoi ich natomiast&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt; Bóg chodzący po miedzach&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt; nawołujący swych synów&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt; ***&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt; Którzy powstają&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt; opuszczają ręce&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt; prostują karki&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt; Którzy pozostawiając za sobą&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt; wycięte z tła lasu drżące&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt; nieco cieplejsze powietrza&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt; odchodzą&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/698163219952463999-5990359095328897491?l=piatymuszkieter.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/feeds/5990359095328897491/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2010/09/janos-aluminium-o-smaku-cebulki.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/5990359095328897491'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/5990359095328897491'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2010/09/janos-aluminium-o-smaku-cebulki.html' title='Janos - aluminium o smaku cebulki'/><author><name>Patryk Chrzan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07479069575929730420</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='26' src='http://4.bp.blogspot.com/_siefNWgLjF8/S1YZh4lYp9I/AAAAAAAAAWg/uYkEZKAVO3Y/S220/Trzy+kolory.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-698163219952463999.post-7076653184210740831</id><published>2010-09-16T03:48:00.001+02:00</published><updated>2010-09-16T03:52:20.575+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='żart'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wiersz'/><title type='text'>istnieją miejsca które nic nie znaczą</title><content type='html'>&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;; font-size: 12pt;"&gt;wyciągnięty z czeluści wiersz o bardzo konkretnym miejscu w bardzo konkretnym mieście...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: 12.0pt; mso-ansi-language: PL; mso-bidi-language: AR-SA; mso-fareast-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-fareast-language: PL;"&gt;Wchodziłem wciąż do tej samej rzeki jej ciała&lt;br /&gt;i wierzyłem w coś takiego jak morze martwe &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Łukasz Jarosz - Sepia&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: 12.0pt; mso-ansi-language: PL; mso-bidi-language: AR-SA; mso-fareast-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-fareast-language: PL;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;gdyby róg ulic Sobieskiego i Kościuszki&lt;br /&gt;prowadził w trzeci wymiar, uwierzyłbym&lt;br /&gt;miasta z wierszy mają moc&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;albo okazał się rogiem nosorożca&lt;br /&gt;większego niż rondo w centrum, pałac kultury&lt;br /&gt;jakiego żadne zoo na świecie nie ma, mieć nie będzie&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;nie ma rogu ulic Sobieskiego i Kościuszki&lt;br /&gt;jest poczta, z której nie wysyłam listów&lt;br /&gt;nie wierząc równowadze w przyrodzie&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;kiedyś oceany zaleją to miejsce, wszystko&lt;br /&gt;powstanie ciepłe morze, zimne prądy&lt;br /&gt;będzie inne prymitywne życie&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;wybiegam zbyt daleko&lt;br /&gt;wciąż milczysz&lt;br /&gt;jakbyś chciała coś dodać&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;; font-size: 12pt;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;; font-size: 12pt;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;; font-size: 12pt;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/698163219952463999-7076653184210740831?l=piatymuszkieter.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/feeds/7076653184210740831/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2010/09/istnieja-miejsca-ktore-nic-nie-znacza.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/7076653184210740831'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/7076653184210740831'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2010/09/istnieja-miejsca-ktore-nic-nie-znacza.html' title='istnieją miejsca które nic nie znaczą'/><author><name>Patryk Chrzan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07479069575929730420</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='26' src='http://4.bp.blogspot.com/_siefNWgLjF8/S1YZh4lYp9I/AAAAAAAAAWg/uYkEZKAVO3Y/S220/Trzy+kolory.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-698163219952463999.post-8505843627622183261</id><published>2010-09-06T13:59:00.000+02:00</published><updated>2010-09-06T13:59:15.097+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wiersz'/><title type='text'>Wyprawa na północ</title><content type='html'>&lt;div style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span lang="EN-US" style="mso-ansi-language: EN-US; mso-bidi-font-weight: bold;"&gt;D&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;span lang="EN-US" style="font-family: Arial; mso-ansi-language: EN-US; mso-bidi-font-weight: bold;"&gt;on't hate me, I'm not special like you&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; mso-bidi-font-weight: bold;"&gt;Don't hate me- Porcupine Tree&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; mso-bidi-font-weight: bold;"&gt;wyczekiwałem na ciebie jak chłopczyk&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: black; font-family: Arial; mso-bidi-font-weight: bold;"&gt;na pierwsze wejście do morza, piasek w oczach &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: black; font-family: Arial; mso-bidi-font-weight: bold;"&gt;otarcia o ostre kamienie, oparzenie meduzy&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: black; font-family: Arial; mso-bidi-font-weight: bold;"&gt;dotknij mnie szelestnie jak nóż dotyka ciała &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: black; font-family: Arial; mso-bidi-font-weight: bold;"&gt;nakłuj i wymość zapachem, jestem ciułaczem&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: black; font-family: Arial; mso-bidi-font-weight: bold;"&gt;skinień, komiwojażerem bez krztyny wstydu&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; mso-bidi-font-weight: bold;"&gt;przyłóż głęboko łokieć zbadaj temperaturę&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: black; font-family: Arial; mso-bidi-font-weight: bold;"&gt;jak ojciec sprawdza kąpiel dla dziecka&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-family: Arial; mso-bidi-font-weight: bold;"&gt;w każdym początku zawiera się definicja końca&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; mso-bidi-font-weight: bold;"&gt;mówisz, a w ustach w trybie &lt;i&gt;slow-motion&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; mso-bidi-font-weight: bold;"&gt;wybucha bezśnieżna zima, marznie jezioro &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; mso-bidi-font-weight: bold;"&gt;przytul mnie choć między wierszami&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; mso-bidi-font-weight: bold;"&gt;nie jestem nikim wyjątkowym&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="line-height: 150%; margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;o:p&gt;&amp;nbsp;&lt;/o:p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/698163219952463999-8505843627622183261?l=piatymuszkieter.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/feeds/8505843627622183261/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2010/09/wyprawa-na-ponoc.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/8505843627622183261'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/8505843627622183261'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2010/09/wyprawa-na-ponoc.html' title='Wyprawa na północ'/><author><name>Patryk Chrzan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07479069575929730420</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='26' src='http://4.bp.blogspot.com/_siefNWgLjF8/S1YZh4lYp9I/AAAAAAAAAWg/uYkEZKAVO3Y/S220/Trzy+kolory.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-698163219952463999.post-6740766452694693215</id><published>2010-09-01T14:06:00.002+02:00</published><updated>2011-12-12T19:38:19.170+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wiersze'/><title type='text'>Jeden wiersz dla Bartka</title><content type='html'>&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Bartłomiej Majzel - Torf&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;1. święty który kroczy - wyciąga z was sny&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;proces beatyfikacji został wydłużony.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;bartuś.miałeś wtedy zieloną kurtkę z wytartymi łokciami&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;dobrze pamiętam: ciało było oblepione sokiem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;powiedz. co widziałeś w tamtych ludziach?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;wiatr? własną świętość?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;kochaną kobietę która wyszła pomachać wygasającym światłom?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;zobaczyłem ich w tle.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;chudych i poplamionych.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;kto powiedział że byli bardziej samotni niż ja?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;ach jacyż oni byli żywi&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;naszym życiem ożywieni!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;a ten który patrzył w twoją stronę i płakał?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;miałeś wtedy spodnie z dziurą wielką jak oddech księżyca.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;bo byli jakby z innej gliny wyrzeźbieni.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;wypalali ogniska żegnając się z losem&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;a potem szli w tę słowiańską noc.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;blade ciała leżały jak kukły dokoła jeziora.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;to tło.wpełzało i szło.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;pragnęło być wyraźne.ale było tłem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;2. ja tę ziemię słowami dramatycznie pozmieniam - w biel&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;świętość bartku jest ciszą. kiedy roczny ptak zapala ogniska.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;my się świętością do syta najemy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;będziemy się obżerać.wpychając w usta sól.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;bo życie w końcu wycieka.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;przez liście do oceanu.nie dotykając nikogo.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;niewiarygodne, to wszystko jednak żyje tam gdzie my.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;żyje w nas, choć nie za nas.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;i jest niewzruszone&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Bartłomiej Majzel, Biała Afryka, Biuro Literackie, Wrocław 2006 r.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/698163219952463999-6740766452694693215?l=piatymuszkieter.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/feeds/6740766452694693215/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2010/09/jeden-wiersz-dla-bartka.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/6740766452694693215'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/6740766452694693215'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2010/09/jeden-wiersz-dla-bartka.html' title='Jeden wiersz dla Bartka'/><author><name>Patryk Chrzan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07479069575929730420</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='26' src='http://4.bp.blogspot.com/_siefNWgLjF8/S1YZh4lYp9I/AAAAAAAAAWg/uYkEZKAVO3Y/S220/Trzy+kolory.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-698163219952463999.post-7137521672097620767</id><published>2010-08-31T15:42:00.001+02:00</published><updated>2010-08-31T15:42:41.368+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wiersz'/><title type='text'>historia niejednej znajomości</title><content type='html'>i kolejny ze starych "tworów", tak mi się przypomniał...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;leżę, pauza w myśleniu&lt;br /&gt;pod potylicą przeczytane listy&lt;br /&gt;nie chcą litościwie wystrzelić&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;z sufitu kapie historia&lt;br /&gt;niczego nie chcąc nauczyć&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;bezceremonialnie zalewa sąsiada&lt;br /&gt;jak tania krew i kolorowa wódka&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;myślenie prowadzi na balkon&lt;br /&gt;balkon sprowadza na ziemię &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;palenie albo picie&lt;br /&gt;wybór należy do mnie&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;i ja nie chcę niczego tłumaczyć&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/698163219952463999-7137521672097620767?l=piatymuszkieter.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/feeds/7137521672097620767/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2010/08/historia-niejednej-znajomosci.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/7137521672097620767'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/7137521672097620767'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2010/08/historia-niejednej-znajomosci.html' title='historia niejednej znajomości'/><author><name>Patryk Chrzan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07479069575929730420</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='26' src='http://4.bp.blogspot.com/_siefNWgLjF8/S1YZh4lYp9I/AAAAAAAAAWg/uYkEZKAVO3Y/S220/Trzy+kolory.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-698163219952463999.post-5496927984865934473</id><published>2010-08-30T18:16:00.001+02:00</published><updated>2010-08-30T18:18:16.844+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wiersz'/><title type='text'>Kometa Halleya pojawia się raz na 79 lat</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;i style="mso-bidi-font-style: normal;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;; font-size: 10pt; line-height: 150%;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;; font-size: 10pt; line-height: 150%;"&gt;i jeszcze jeden ze starszych, przykład mojej "prozy poetyckiej"&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;; font-size: 10pt; line-height: 150%;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;i style="mso-bidi-font-style: normal;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;; font-size: 10pt; line-height: 150%;"&gt;Narodziłaś się o porze dżdżu, gdy&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;i style="mso-bidi-font-style: normal;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;; font-size: 10pt; line-height: 150%;"&gt;nad Warszawą szalała Skandynawia, a korytarze&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;i style="mso-bidi-font-style: normal;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;; font-size: 10pt; line-height: 150%;"&gt;Uniwersytetu rozświetlały pierwsze jarzeniówki&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;i style="mso-bidi-font-style: normal;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;; font-size: 10pt; line-height: 150%;"&gt;Jesień 2003. Od nowa- &lt;span style="mso-spacerun: yes;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;Marcin Orliński&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;; font-size: 10pt; line-height: 150%;"&gt;&lt;o:p&gt;&amp;nbsp;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;; font-size: 10pt; line-height: 150%;"&gt;odkąd rozróżniam słowa od westchnień&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;; font-size: 10pt; line-height: 150%;"&gt;pokątnie piszę o niej apokryfy&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;; font-size: 10pt; line-height: 150%;"&gt;ostrzem migawki aparatu Zorka 5 &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;; font-size: 10pt; line-height: 150%;"&gt;kroiła przestrzeń na czarno- białe płaty&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;; font-size: 10pt; line-height: 150%;"&gt;tkanka istnienia- przekonywała krytyków&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;; font-size: 10pt; line-height: 150%;"&gt;wskazując palcami żyłki spinające całość&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;; font-size: 10pt; line-height: 150%;"&gt;wieczorami w parkach płoszyła ekshibicjonistów&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;; font-size: 10pt; line-height: 150%;"&gt;nagrywając ludzkie odgłosy, jak ornitolodzy ptaki&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;; font-size: 10pt; line-height: 150%;"&gt;ze szpulowym Grundigiem i mikrofonem&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;; font-size: 10pt; line-height: 150%;"&gt;niczym reporterka prowincjonalnej gazety&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;; font-size: 10pt; line-height: 150%;"&gt;szukała tego co seriale nazywają życiem&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;; font-size: 10pt; line-height: 150%;"&gt;w czasach dzieci- kwiatów nosiła się na czarno&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;; font-size: 10pt; line-height: 150%;"&gt;modna wśród kawiarnianej bohemy, dekadentka&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;; font-size: 10pt; line-height: 150%;"&gt;połowy stulecia, filozofując pod budką z piwem&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;; font-size: 10pt; line-height: 150%;"&gt;potwierdzała pogłoski że duszą ją towarzystwa&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;; font-size: 10pt; line-height: 150%;"&gt;lubiła kubańskie cygara, zwijane nocami&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;; font-size: 10pt; line-height: 150%;"&gt;na udach studentek UW w suterenie na Śliskiej&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;; font-size: 10pt; line-height: 150%;"&gt;włoskie wino na wiśniach i spirytusie&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;; font-size: 10pt; line-height: 150%;"&gt;z podwarszawskich Włochów&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;; font-size: 10pt; line-height: 150%;"&gt;w stanie wojennym była kobietą z obrazów Fridy&lt;span style="mso-spacerun: yes;"&gt;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;; font-size: 10pt; line-height: 150%;"&gt;o surowym spojrzeniu stalinowskiego prokuratora&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;; font-size: 10pt; line-height: 150%;"&gt;przyciągana do ziemi mocniej niż inni, zgarbiona&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;; font-size: 10pt; line-height: 150%;"&gt;traktowała ją twardo podeszwami ciężkich butów&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;; font-size: 10pt; line-height: 150%;"&gt;honorowo oddawała krew, wierząc w ratunek&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;; font-size: 10pt; line-height: 150%;"&gt;dla somalijskich dzieci, córeczki &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;; font-size: 10pt; line-height: 150%;"&gt;o smutnej twarzy której nie mogła mieć&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;; font-size: 10pt; line-height: 150%;"&gt;kanoniczny początek szaleństwa&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;; font-size: 10pt; line-height: 150%;"&gt;odtąd zawsze nosiła ciemne okulary&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;; font-size: 10pt; line-height: 150%;"&gt;poza nastolatką rodzącą w zapadłej stodole &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;; font-size: 10pt; line-height: 150%;"&gt;nigdy nie zrobiła kolorowej fotografii&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;; font-size: 10pt; line-height: 150%;"&gt;gwiazdy przepowiedziały jej śmierć z nudów&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;; font-size: 10pt; line-height: 150%;"&gt;przestała więc czytać, aby wyostrzyć poznanie&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;; font-size: 10pt; line-height: 150%;"&gt;odeszła od debat, słowa ważyła po aptekarsku&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;; font-size: 10pt; line-height: 150%;"&gt;teraz zrzuca ostatnią skórę&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;; font-size: 10pt; line-height: 150%;"&gt;choć nikt nie oczekuje prawdy&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;; font-size: 10pt; line-height: 150%;"&gt;patrzy obiektywem na tysiące śpiących miast &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;; font-size: 10pt; line-height: 150%;"&gt;nie podnoszą powiek najwyższych dachów&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;; font-size: 10pt; line-height: 150%;"&gt;oczodołami okiennic śledząc drobne kradzieże&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;; font-size: 10pt; line-height: 150%;"&gt;jak Antygona grzebie najbliższych&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;; font-size: 10pt; line-height: 150%;"&gt;z wysokości dwunastego piętra&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/698163219952463999-5496927984865934473?l=piatymuszkieter.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/feeds/5496927984865934473/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2010/08/kometa-halleya-pojawia-sie-raz-na-79.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/5496927984865934473'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/5496927984865934473'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2010/08/kometa-halleya-pojawia-sie-raz-na-79.html' title='Kometa Halleya pojawia się raz na 79 lat'/><author><name>Patryk Chrzan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07479069575929730420</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='26' src='http://4.bp.blogspot.com/_siefNWgLjF8/S1YZh4lYp9I/AAAAAAAAAWg/uYkEZKAVO3Y/S220/Trzy+kolory.jpg'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-698163219952463999.post-4549379282204868175</id><published>2010-08-06T14:26:00.000+02:00</published><updated>2010-08-06T14:26:52.126+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wiersz'/><title type='text'>trwanie</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; mso-bidi-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;;"&gt;&amp;nbsp;z cyklu "wyciągamy z mroków stare wiersze..."&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; mso-bidi-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;;"&gt;zimno, zmysły schładzane jak kawał żelaza podczas kucia&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; mso-bidi-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;;"&gt;nawet paznokcie nie chcą rosnąć, nie ma się do czego przyczepić&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; mso-bidi-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;;"&gt;w dziurce od klucza zgrzyt daleki jak przesuwanych kontynentów&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; mso-bidi-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;;"&gt;kontenerów na śmieci, pociągniemy ten wózek do kolejnej dekady&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; mso-bidi-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;;"&gt;z komputerami kwantowymi i telepatią w każdym domu&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; mso-bidi-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;;"&gt;na ekranie garbaty Adonis podgląda nastolatkę z biustem 75D&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; mso-bidi-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;;"&gt;&lt;em&gt;jakie to nienaturalne &lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Arial; mso-bidi-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;;"&gt;- stwierdzasz, wychodząc po angielsku&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; mso-bidi-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;;"&gt;zdania są podzielone, mieszkanie wspólne&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; mso-bidi-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;;"&gt;czekam na wypowiedzenie, kilku zdań złożonych&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; mso-bidi-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Arial; mso-bidi-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/698163219952463999-4549379282204868175?l=piatymuszkieter.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/feeds/4549379282204868175/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2010/08/trwanie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/4549379282204868175'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/4549379282204868175'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2010/08/trwanie.html' title='trwanie'/><author><name>Patryk Chrzan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07479069575929730420</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='26' src='http://4.bp.blogspot.com/_siefNWgLjF8/S1YZh4lYp9I/AAAAAAAAAWg/uYkEZKAVO3Y/S220/Trzy+kolory.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-698163219952463999.post-8686517860995631602</id><published>2010-07-10T23:43:00.000+02:00</published><updated>2010-07-10T23:43:26.706+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='notka'/><title type='text'>Notka z Mundialu</title><content type='html'>Jak to dobrze, że Hiszpania zatrzymała Niemców w drodze do finału. Nigdy nie będę kibicował Niemcom nawet gdyby grali super ofensywny i piękny futbol. Za wiele razy udawało im wygrywać mecze w sposób niesamowity (z Węgrami w 1954 roku, gdy sędzia nie uznał wyrównującej bramki Madziarów pod koniec finału). Nigdy nie przegrali w karnych, co szczególnie chyba dotknęło Anglików a w półfinale w 1982 roku do karnych z Francją w ogóle dojść nie powinno (chamski i brutalny faul bramkarza Schumachera, gdy wybił zęby Battistonowi). Raz także RFN specjalnie uległo NRD (w 1974 roku), aby nie trafić do grupy z Brazylią, Argentyną i Holandią.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś szkoda mi Urugwaju, którego obrona niestety nie była w stanie wznieść się na poziom prezentowany przez atak. W dodatku bramkarz miał wybitnie zły dzień. W finale obstawiam na Hiszpanię, bo po prostu mają obecnie najlepszą drużynę na świecie i to nasze 6-0 naprawdę mnie nie zdziwiło, pomimo wszystkich narzekań. Po prostu od najlepszych tyle nas dzieli.&lt;br /&gt;Zresztą sprawa jest przesądzona, ośmiorniczka ani razu się nie pomyliła i też stawia na Hiszpanię.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I jak zawsze po mistrzostwach, aż zęby zaczynają boleć, gdy tak nagle wraca piłka ligowa...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/698163219952463999-8686517860995631602?l=piatymuszkieter.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/feeds/8686517860995631602/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2010/07/notka-z-mundialu.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/8686517860995631602'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/8686517860995631602'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2010/07/notka-z-mundialu.html' title='Notka z Mundialu'/><author><name>Patryk Chrzan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07479069575929730420</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='26' src='http://4.bp.blogspot.com/_siefNWgLjF8/S1YZh4lYp9I/AAAAAAAAAWg/uYkEZKAVO3Y/S220/Trzy+kolory.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-698163219952463999.post-5171445594773828124</id><published>2010-06-20T14:56:00.011+02:00</published><updated>2010-06-24T23:29:05.408+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wiersz'/><title type='text'>czarno na białym (IV wersja)</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK2;"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK3;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;;"&gt;szlaban zapadł&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK1;"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK2;"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK3;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;;"&gt;torami przetaczają się wagony pełne idealnych brył&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK1;"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK2;"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK3;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;;"&gt;patrzę na billboard z modelką reklamującą bieliznę&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK1;"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK2;"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK3;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;;"&gt;chciałbym rysować po niej węglem, muskać miałem&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK1;"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK2;"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK3;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;;"&gt;unosi się ramię szlabanu&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK1;"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK2;"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK3;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;;"&gt;dzieci wybierają z torowiska kawałki węgla gołymi rękami&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK1;"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK2;"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK3;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;;"&gt;upał smaży przydrożną łąkę, nad asfaltem tlenek węgla&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK1;"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK2;"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK3;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;;"&gt;przejeżdżam na klaksonie, połykam czarną tabletkę&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK2;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/698163219952463999-5171445594773828124?l=piatymuszkieter.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/feeds/5171445594773828124/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2010/06/czarno-na-biaym.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/5171445594773828124'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/5171445594773828124'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2010/06/czarno-na-biaym.html' title='czarno na białym (IV wersja)'/><author><name>Patryk Chrzan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07479069575929730420</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='26' src='http://4.bp.blogspot.com/_siefNWgLjF8/S1YZh4lYp9I/AAAAAAAAAWg/uYkEZKAVO3Y/S220/Trzy+kolory.jpg'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-698163219952463999.post-7753189900645294071</id><published>2010-06-19T00:04:00.003+02:00</published><updated>2010-07-05T17:43:11.961+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wiersz'/><title type='text'>Sobótka (II wersja)</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK6;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;;"&gt;rzeka drgnęła jak ścięgno na szyi kobiety odchylającej głowę&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK5;"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK6;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;;"&gt;odchodzą wody, ciało rozrasta się małą piaszczystą wyspą&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK5;"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK6;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;;"&gt;gładko przylegają rachityczne trawy: rodzisz się bez krzyku&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK5;"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK6;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;;"&gt;nocą, gdy światła latarek odnajdują potopione zwierzęta&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK5;"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK6;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;;"&gt;łożysko odsłania czarne kamienie, coś odcina pępowinę&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK5;"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK6;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;;"&gt;i wszystkie dopływy, jeszcze w oczach tętniące źródła&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK5;"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK6;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;;"&gt;pierwsza z pokolenia, wyżłobisz stopami nowe koryta&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK5;"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK6;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;;"&gt;udrożnisz żyły, wpłyniesz w ranę i rozcieńczysz jad&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK5;"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK6;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;;"&gt;zwilżysz usta, i gdy metafora przerośnie życie&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK5;"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK6;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;;"&gt;gdziekolwiek mnie dotkniesz poczujesz nurt&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK5;"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK6;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;;"&gt;gdziekolwiek cię dotknę rozpocznę rozpad&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK5;"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK6;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;;"&gt;aż znów będziesz rzeką, niosąc mnie doliną&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK5;"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK6;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;;"&gt;zatopimy wszystkie wianki, zgasimy ogniska&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK5;"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK6;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;;"&gt;i gdy rozbijesz nas o czarne kamienie&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK5;"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK6;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;;"&gt;śliskie jak obietnice, staniemy się parą&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK5;"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK6;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;;"&gt;aż przejdziesz w lód&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/698163219952463999-7753189900645294071?l=piatymuszkieter.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/feeds/7753189900645294071/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2010/06/sobotka.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/7753189900645294071'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/7753189900645294071'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2010/06/sobotka.html' title='Sobótka (II wersja)'/><author><name>Patryk Chrzan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07479069575929730420</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='26' src='http://4.bp.blogspot.com/_siefNWgLjF8/S1YZh4lYp9I/AAAAAAAAAWg/uYkEZKAVO3Y/S220/Trzy+kolory.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-698163219952463999.post-8741289835297887291</id><published>2010-06-18T14:30:00.000+02:00</published><updated>2010-06-18T14:30:24.302+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='artykuł'/><title type='text'>Odtwarzacz mp3 - przewodnik w miejskiej dżungli</title><content type='html'>Mój drugi artykuł - tym razem o znaczeniu i wpływie przenośnych odtwarzaczy na nasze życie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;http://www.mobilnekobiety.pl/technologia/gadzety//zobacz/odtwarzacz-mp3-przewodnik-w-miejskiej-dzungli/&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/698163219952463999-8741289835297887291?l=piatymuszkieter.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/feeds/8741289835297887291/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2010/06/odtwarzacz-mp3-przewodnik-w-miejskiej.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/8741289835297887291'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/8741289835297887291'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2010/06/odtwarzacz-mp3-przewodnik-w-miejskiej.html' title='Odtwarzacz mp3 - przewodnik w miejskiej dżungli'/><author><name>Patryk Chrzan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07479069575929730420</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='26' src='http://4.bp.blogspot.com/_siefNWgLjF8/S1YZh4lYp9I/AAAAAAAAAWg/uYkEZKAVO3Y/S220/Trzy+kolory.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-698163219952463999.post-6538868951323375621</id><published>2010-06-16T00:10:00.004+02:00</published><updated>2011-12-12T19:38:47.841+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wiersze'/><title type='text'>Piotr Czerski - Trzy wiersze</title><content type='html'>&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;o milczeniu&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Już tylko słucham, straciwszy ufność&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;w słowa dźwięczące jak brzęk srebrnych monet&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;i jak monety wytarte. Słucham, czekając&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;na nowy język, który się wyrzyna&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;powoli, niespiesznie - z zaciśniętych ust&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;2D/3D&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Nie zwalniam tempa: co dzień wynajduję&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;całkiem nową obsesję, skrojoną na miarę&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;traconych możliwości. Jutro będę kochać&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;dziewczyny z internetu - pewność i dyskrecja,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;bez smaku i zapachu, z rzędami pikseli&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;zamiast twarzy; wszystkie bezimienne, bo róża&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;jest różą jest różą: więc posiądę jedną,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;a mieć będę każdą. Pojutrze zaś wrócę&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;do Ciebie pokornie - i jak nigdy spragniony&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;trzeciego wymiaru.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;dopisek&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;byłem w zoo.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;widziałem ludzi&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;i słonie widziałem.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;pieścili się.pieściły się&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;zrozumiałem: wielkość&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;nie ma tu nic do rzeczy.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Tadeusz Dąbrowski, "Berlin"&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;jechałem nocnym autobusem&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;widziałem studentów&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;i dresiarzy widziałem.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;mówili: chyba się w tobie&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;zakochałem, mała, mówili:&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;chyba się w tobie zajebałem,&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;dziwko. zrozumiałem: język&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;nie ma także nic do rzeczy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Piotr Czerski, "Pospieszne, osobowe" www.ha.art.pl&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/698163219952463999-6538868951323375621?l=piatymuszkieter.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/feeds/6538868951323375621/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2010/06/piotr-czerski-trzy-wiersze.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/6538868951323375621'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/6538868951323375621'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2010/06/piotr-czerski-trzy-wiersze.html' title='Piotr Czerski - Trzy wiersze'/><author><name>Patryk Chrzan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07479069575929730420</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='26' src='http://4.bp.blogspot.com/_siefNWgLjF8/S1YZh4lYp9I/AAAAAAAAAWg/uYkEZKAVO3Y/S220/Trzy+kolory.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-698163219952463999.post-7709350209464416728</id><published>2010-06-13T00:28:00.001+02:00</published><updated>2011-12-12T19:39:02.492+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wiersze'/><title type='text'>Douglas Dunn - Dwa wiersze</title><content type='html'>&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&amp;nbsp;Krajobraz z jedną postacią&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Stoczniowe dźwigi schyliły się ponownie&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;żeby się napić z rzeki, i odwróciły długie szyje&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;mówiąc do swoich odbić w Clyde&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;"Ileż w nas jest godności".&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Pola czekają na ich nadejście,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;drzewa gestykulują w deszczu,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;nerwy traw wibrują u swoich czubków.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Przyłączcie się do nas w wilgotnej trawie!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Skrzydła mew powiewają w oddali&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;jak chusteczki po odjeżdżających emigrantach.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Holownik obwąchuje rzekę, sam do niej podobny.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Fale ze swoich małych wzniesień opadają w rzeczy muł.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Gdybym potrafił spać na stojąco, czekałbym tutaj&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;zawsze, stał się znakiem drogowym, czymś co tkwi,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;by mogły wskazywać na mnie załogi holowników albo&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; wypływający w morze podróżni,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;dawałbym przykład, jak być częścią miejsca&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Po zamknięciu knajp&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Oto nadchodzą, pośrednicy rozkładu,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Panienki uliczne i ich wielbiciele z kutrów -&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Śpiewają, palą, niosą butelki,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;w rozchwianej gromadzie dziesięć minut przed śniegiem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Douglas Dunn, Wyprowadzka z Terry Street, przekład Piotr Sommer, fort legnica '99&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/698163219952463999-7709350209464416728?l=piatymuszkieter.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/feeds/7709350209464416728/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2010/06/douglas-dunn-dwa-wiersze.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/7709350209464416728'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/7709350209464416728'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2010/06/douglas-dunn-dwa-wiersze.html' title='Douglas Dunn - Dwa wiersze'/><author><name>Patryk Chrzan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07479069575929730420</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='26' src='http://4.bp.blogspot.com/_siefNWgLjF8/S1YZh4lYp9I/AAAAAAAAAWg/uYkEZKAVO3Y/S220/Trzy+kolory.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-698163219952463999.post-4111420494443209890</id><published>2010-06-10T18:58:00.001+02:00</published><updated>2010-06-10T20:04:59.613+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='notka'/><title type='text'>Notka z kampanii</title><content type='html'>Bodaj dwa dni temu w pewnym programie wyborczym prowadzący Radek Brzózka nazwał kandydata Kornela Morawieckiego - Kornelem Makuszyńskim. Niby zwykłe przejęzyczenie, bo i Kornelem, który bardziej "rzuca się na język" jest właśnie Makuszyński. Niemniej w aspekcie wyborów na poważne stanowisko Prezydenta Polski start twórcy Koziołka Matołka wydał mi się dość zabawnym komentarzem do kampanii.&lt;br /&gt;Powiem zatem - Koziołek Matołek na Prezydenta! Z pewnością weźmie się ze wszystkimi ważnymi państwowymi sprawami "za rogi" a w razie potrzeby pójdzie "na rogi". No i w Pacanowie wszyscy byliby zadowoleni, bo nikt by ich nie nachodził.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/698163219952463999-4111420494443209890?l=piatymuszkieter.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/feeds/4111420494443209890/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2010/06/notka-z-kampanii.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/4111420494443209890'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/4111420494443209890'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2010/06/notka-z-kampanii.html' title='Notka z kampanii'/><author><name>Patryk Chrzan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07479069575929730420</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='26' src='http://4.bp.blogspot.com/_siefNWgLjF8/S1YZh4lYp9I/AAAAAAAAAWg/uYkEZKAVO3Y/S220/Trzy+kolory.jpg'/></author><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-698163219952463999.post-971357381055100479</id><published>2010-05-25T23:57:00.001+02:00</published><updated>2010-05-25T23:57:48.544+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='artykuł'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='podróże'/><title type='text'>Lądek-Zdrój - miejsce na weekendowe lądowanie</title><content type='html'>&amp;nbsp;Mój pierwszy artykuł o atrakcjach Lądka- Zdroju i okolic&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;http://www.mobilnekobiety.pl/podrozniczka/miejsca//zobacz/ladek-zdroj-miejsce-na-weekendowe-ladowanie/&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/698163219952463999-971357381055100479?l=piatymuszkieter.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/feeds/971357381055100479/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2010/05/ladek-zdroj-miejsce-na-weekendowe.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/971357381055100479'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/971357381055100479'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2010/05/ladek-zdroj-miejsce-na-weekendowe.html' title='Lądek-Zdrój - miejsce na weekendowe lądowanie'/><author><name>Patryk Chrzan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07479069575929730420</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='26' src='http://4.bp.blogspot.com/_siefNWgLjF8/S1YZh4lYp9I/AAAAAAAAAWg/uYkEZKAVO3Y/S220/Trzy+kolory.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-698163219952463999.post-5208056827452571954</id><published>2010-05-24T15:11:00.006+02:00</published><updated>2010-06-18T02:06:16.992+02:00</updated><title type='text'>Stypa</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK6;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;wydeptując ścieżkę do rajskich jabłek odkryłem Amerykę&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK5;"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK6;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;kąpiącą się w jeziorze, o włosach skręconych jak pukle&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK5;"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK6;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;pięknej żydówki moszczące siennik żołnierza Wehrmachtu&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK5;"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK6;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;zbliżałem się do brzegów, poszarpanych zatoczkami&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK5;"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK6;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;jak odłamkami, a potem tylko karetka w białym obłoku&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK5;"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK6;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;jeden świadek i pielęgniarz o twarzy męża stanu&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK5;"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK6;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;z wystających stóp opadał schnący piasek&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK5;"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK6;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;krople spływając po udach zasilały coś, co śpi&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK5;"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK6;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;niespokojnie w trawie, pod śniegiem, asfaltem&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK5;"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK6;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;dziewczynki rzucały płatki róż w procesji Bożego Ciała&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK5;"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK6;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;pamiętam to ciało, śmierć w czerwcu była młodą kobietą&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK5;"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK6;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;jabłkiem w czerwonej skórce ledwo draśniętym zębami&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK5;"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK6;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;ślady piasku mrówki zbiorą po ziarenku, zalęgną się komary&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK5;"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK6;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;jadłem wtedy maliny obok &lt;/span&gt;&lt;span style="mso-spacerun: yes;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;jeziora, pocąc się jeszcze bardziej&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK5;"&gt;&lt;span style="mso-bookmark: OLE_LINK6;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;są bardzo nietrwałe a sezon krótki, z pestek jabłka wyrósł garb&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/698163219952463999-5208056827452571954?l=piatymuszkieter.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/feeds/5208056827452571954/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2010/05/stypa-wersja-trzecia.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/5208056827452571954'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/5208056827452571954'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2010/05/stypa-wersja-trzecia.html' title='Stypa'/><author><name>Patryk Chrzan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07479069575929730420</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='26' src='http://4.bp.blogspot.com/_siefNWgLjF8/S1YZh4lYp9I/AAAAAAAAAWg/uYkEZKAVO3Y/S220/Trzy+kolory.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-698163219952463999.post-1276468419092242235</id><published>2010-04-16T23:01:00.001+02:00</published><updated>2010-06-18T02:07:35.720+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polityka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='komentarz'/><title type='text'>A imię jego czterdzieści i cztery...</title><content type='html'>&lt;div align="JUSTIFY" style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;No i dzieje się obecnie to, czego nawet się nie obawiałem, ale czego się spodziewałem. Zamiast wielkiej zgody narodowej i "bycia razem" zaczęło się polskie piekiełko do potęgi entej. Pierwszą moją myślą na wiadomość o katastrofie (choć wtedy jeszcze nawet nie przypuszczałem, że zginą wszyscy) była taka "no to teraz jest to nauczka dla polityków, aby wreszcie przestali się kłócić i byli ze społeczeństwem" – choć nie życzyłbym nikomu i nigdy takiej "nauczki". Na początku wszystko było pięknie – wszystkie telewizje, politycy z prawa i z lewa byli zgodni w swym smutku i żalu, nawet ci, którzy do niedawna dość wyraźnie i jednoznacznie wyrażali swoją, że tak powiem, "niechęć" dio prezydenta. Moment zapalny nadszedł nagle i wysadził społeczeństwo w powietrze – decyzja o pochowaniu pary prezydenckiej na Wawelu. Choć nie wiadomo od kogo wyszła inicjatywa, ale "podejrzanych" jest dwóch: Kardynał Dziwisz, ktory nie skonsultował swojej decyzji z Episkopatem i Jarosław Kaczyński, który na fali żałoby narodowej miał zechcieć wyrazić wolę, aby brata z bratową pochowano na Wawelu. Szczerze przyznam, że zaskoczyła mnie jednak reakcja, tych którzy w Krakowie pikietowali przeciwko takiej decyzji – mnie samemu &lt;/span&gt;&lt;span lang="pl-PL"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;coś takiego do głowy by nie przyszło.  Na Facebooku pojawiła się grupa osób, które są przeciwko Kaczyńskim na Wawelu – widziałem tam żenujące wpisy, jak jakaś smarkula pisała (nie szczędząc wulgaryzmów), że był to przecież tylko urzędnik państwowy, który zginął podczas wypełniania obowiązków służbowych. Niestety jako politolog, nie znam żadnego urzędnika państwowego, który jest wybierany przez cały naród, którego nie da się ot tak odwołać, który jest zwierzchnikiem Sił Zbrojnych i który jest najwyższym przedstawicielem kraju na zewnątrz. Słowo „urzędnik państwowy” jest w tym przypadku wytrychem językowym, którym pewne osoby posługują się już beznamiętnie i bez głębszego namysłu. Nie jestem też zwolennikiem takiego fetyszyzowania Wawelu, iż jest on godzien tylko Królów i Bohaterów Narodowych- bo takie też hasła i transparenty pojawiły się jako pierwsze. Nie wiem dlaczego każdy Król Polski z definicji jest traktowany jako wspaniały, mądry,wielce zasłużony dla Rzeczpospolitej, godny Wawelu, bo mamy i takich władców tam pochowanych: Michał Korybut Wiśniowiecki - władca słaby i nieudolny, cień własnego ojca- Jaremy, mówiono o nim, że zna kilka języków, ale w żadnym nie ma nic do powiedzenia; August II Mocny - niewiele zrobił, aby podźwignąć Rzeczpospolitą a wręcz przyczynił się poważnie do jej upadku wciągając ją w wyniszczającą Wojnę Północną, znany kobieciarz i siłacz; Jan I Olbracht – rządził lat dziewięć, ale zdążył ponadawać szlachcie wiele i ponieść spektakularną klęskę w Mołdawii „za króla Olbrachta wyginęła szlachta”. Nie mam ochoty wymieniać dalej, ale będąc konsekwentnym w swoich tezach pewne osoby, grupy powinny zadbać o wyniesienie tych ewidentnie niegodnych poza szacowne mury. Nie chcę przez to argumentować, że Lechowi Kaczyńskiemu Wawel się należy bezapelacyjnie, bo gdyby to zależało tylko ode mnie wolałabym go w Archikatedrze Warszawskiej, na Powązkach lub w budowanej Świątyni Opatrzności Bożej – był Warszawiakiem i chyba w obecnej stolicy spocząć powinien. Decyzja zapadła już inna, przez co obecnie śmieszne i głupie jest dla mnie gardłowanie, iż Wawel jest dla tylko dla Królów i dla „zasłużonych”, bo i Królowie byli różni i zasługi niejednoznaczne. Cały świat patrzy na okładanie się słowami i do końca nie wie o co chodzi, tymczasem na tym wszystkim zyska sam Kraków i Wawel – pokażą go liczne telewizje na świecie, turyści będą walić drzwiami i oknami na miejsce, gdzie w jednym miejscu znajdzie się tak wielu przywódców światowych i chyba lepszej promocji Kraków by nie mógł oczekiwać. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="JUSTIFY" style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span lang="pl-PL"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Tak już na marginesie – Lech Kaczyński był przedstawiany przez media jako „wyjątkowo niski”, że się tak wyrażę a przypomnę, że byli Prezydenci- Kwaśniewski i Wałęsą byli od niego wyżsi tylko o 2 cm, Dmitrij Miedwiediew ma bodaj 162 cm a Nicolas Sarkozy 165 cm...&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="JUSTIFY" style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span lang="pl-PL"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Każde wielkie i zaskakujące wydarzenie, wielka tragedia rodzi domysły, buduje teorie spiskowe - ja już oczami wyobraźni widzę, jak różnej maści numerolodzy, mistycy, fanatycy i czarodzieje mediów dodadzą do siebie cyfry z feralnej daty: 10 + 4 + 20 +10 = 44 i dopowiedzą sobie resztę - „krew jego dawne bohatery a imię jego czterdzieści i cztery”. Mam jednak nadzieję, że to wydarzenie przyniesie ze sobą pozytywne skutki, ale nie wiem czy nie jestem zbyt wielkim optymistą.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/698163219952463999-1276468419092242235?l=piatymuszkieter.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/feeds/1276468419092242235/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2010/04/imie-jego-czterdziesci-i-cztery.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/1276468419092242235'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/1276468419092242235'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2010/04/imie-jego-czterdziesci-i-cztery.html' title='A imię jego czterdzieści i cztery...'/><author><name>Patryk Chrzan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07479069575929730420</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='26' src='http://4.bp.blogspot.com/_siefNWgLjF8/S1YZh4lYp9I/AAAAAAAAAWg/uYkEZKAVO3Y/S220/Trzy+kolory.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-698163219952463999.post-783818433363616025</id><published>2010-04-02T14:46:00.001+02:00</published><updated>2010-06-18T02:07:50.289+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wiersz'/><title type='text'>Mniejszy Tydzień</title><content type='html'>&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;zbijać krzyże wieczorami z desek łóżek cudzołożnic&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;stawiać na dachach bloków bez wind, bo nie ma Golgot&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;do przejścia miastem oklejać się zdjęciami z czasopism&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;dla panów, Jezusów znalezionych w jajkach-niespodziankach&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;przemycać z zawiązanymi oczami, aby już nie zmartwychwstały&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;dla zmylenia inkwizycji wolności i słowa, doklejać wąsy i brody&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;może spotka mnie los męczennika przez wyśmianie&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;albo miano proroka i stos demokracji&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;ale pozostaje cnota nadziei, że umrę sławny&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/698163219952463999-783818433363616025?l=piatymuszkieter.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/feeds/783818433363616025/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2010/04/mniejszy-tydzien_5295.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/783818433363616025'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/783818433363616025'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2010/04/mniejszy-tydzien_5295.html' title='Mniejszy Tydzień'/><author><name>Patryk Chrzan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07479069575929730420</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='26' src='http://4.bp.blogspot.com/_siefNWgLjF8/S1YZh4lYp9I/AAAAAAAAAWg/uYkEZKAVO3Y/S220/Trzy+kolory.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-698163219952463999.post-3209838146634102065</id><published>2010-03-12T20:17:00.003+01:00</published><updated>2011-12-12T19:39:17.892+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wiersze'/><title type='text'>Charles Bukowski - słoneczna strona</title><content type='html'>&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;byki są wspaniałe jak słoneczna strona ulicy&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;i chociaż zabijają je dla tłumów czerstwych&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;to właśnie byk zapala ogień&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;i chociaż istnieją tchórzliwe byki&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;tak jak istnieją tchórzliwi matadorzy i tchórzliwi ludzie&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;to najczęściej byk pozostaje czysty&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;i umiera czysty&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;nietknięty przez symbole kliki czy obłudne miłości&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;kiedy ściągają go ze sceny&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;nic nie umarło&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;choć coś odeszło&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;a smród jaki pozostał&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;to świat&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Z tomu "moje serce uwięzione w tamtych rękach" w "Płonąc w wodzie, tonąc w ogniu" - Wydawnictwo Noir Sur Blanc&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/698163219952463999-3209838146634102065?l=piatymuszkieter.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/feeds/3209838146634102065/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2010/03/charles-bukowski-soneczna-strona.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/3209838146634102065'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/3209838146634102065'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2010/03/charles-bukowski-soneczna-strona.html' title='Charles Bukowski - słoneczna strona'/><author><name>Patryk Chrzan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07479069575929730420</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='26' src='http://4.bp.blogspot.com/_siefNWgLjF8/S1YZh4lYp9I/AAAAAAAAAWg/uYkEZKAVO3Y/S220/Trzy+kolory.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-698163219952463999.post-7349424711032689593</id><published>2010-03-03T17:59:00.003+01:00</published><updated>2010-06-18T02:08:19.282+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wiersz'/><title type='text'>Niedojrzałosć (remake)</title><content type='html'>&lt;div class="MsoBodyText"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;kiedyś dzieci nie brano na pogrzeby&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;śmierć widziały w martwym kanarku&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;niedotykalną jak uda młodej niani&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;wujek po prostu przestawał odwiedzać dom&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;a zapach ryb, które przynosił co tydzień&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;stopniowo rozkładał się w pamięci&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;a ona wybaczała&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;paradoksalnie&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;wojna niosła mniej pogrzebów&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;a obnażone uda kobiet bez ciał&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;nie przypominały tych niedotykalnych&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;***&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;na pierwszym pogrzebie miałem cztery lata&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;irracjonalnie cieszyłem się, że coś się dzieje&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;na drugim dwadzieścia lat później&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;racjonalnie płakałem&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;***&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;przerażają mnie łzy starych ludzi&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;rzadko płaczą bez powodu&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/698163219952463999-7349424711032689593?l=piatymuszkieter.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/feeds/7349424711032689593/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2010/03/niedojrzaosc-remake.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/7349424711032689593'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/7349424711032689593'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2010/03/niedojrzaosc-remake.html' title='Niedojrzałosć (remake)'/><author><name>Patryk Chrzan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07479069575929730420</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='26' src='http://4.bp.blogspot.com/_siefNWgLjF8/S1YZh4lYp9I/AAAAAAAAAWg/uYkEZKAVO3Y/S220/Trzy+kolory.jpg'/></author><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-698163219952463999.post-4271264195119677661</id><published>2010-02-24T00:04:00.001+01:00</published><updated>2010-06-18T02:08:35.415+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wiersz'/><title type='text'>początek- postrzyżyny</title><content type='html'>&lt;div style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;zmarli nie mieszkają za rzeką a po drugiej stronie&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;jeziora porośniętego sitowiem, nie trzeba przekraczać&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;wystarczy obejść, wydeptać ścieżkę w wysokiej trawie&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;jak daleko możesz się posunąć? do brzegu&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;miał już tak blisko, nigdy go nie odnaleziono&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;do trumny włożyli ulubioną zabawkę&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;pożądałem jej i bałem się o ślady&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;ta woda nie wyrzuca ciał, one stają się wodą&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;kiedyś wyjdzie na pole, znikną brzegi, druga strona&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;czy takie jest zmartwychwstanie?, następni zbiorą plon&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;mieszczący się w dłoni, coś nie podlegającego tłumaczeniom&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;dziś myślę o tym z dystansu, coś myśli o mnie z bliska&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;patrzy w tył głowy, jakby chciało dotknąć włosów&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;tamtych mokrych ściętych włosów&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/698163219952463999-4271264195119677661?l=piatymuszkieter.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/feeds/4271264195119677661/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2010/02/poczatek-postrzyzyny.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/4271264195119677661'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/4271264195119677661'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2010/02/poczatek-postrzyzyny.html' title='początek- postrzyżyny'/><author><name>Patryk Chrzan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07479069575929730420</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='26' src='http://4.bp.blogspot.com/_siefNWgLjF8/S1YZh4lYp9I/AAAAAAAAAWg/uYkEZKAVO3Y/S220/Trzy+kolory.jpg'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-698163219952463999.post-5161369188410223432</id><published>2010-02-04T15:30:00.003+01:00</published><updated>2010-06-18T02:08:50.560+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='żart'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wiersz'/><title type='text'>popularna scena rodzajowa</title><content type='html'>&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Wczoraj przy okazji pewnej rozmowy przypomniałem sobie o popełnionym już dobre kilka lat temu wierszyku i wtedy i teraz miał służyć jako odtrutka dla wierszy miłosnych, pełnych uniesień w landszaftowym otoczeniu. Oto on po pewnych drobnych przeróbkach.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;nad zbiornikiem słodkowodnym nieoznaczonym kartograficznie&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;ona symbolicznie oddaje mu swą pompę tłoczącą krew&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;otwierając podwoje przedsionków i ramion&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;w odbitym blasku jedynego satelity ziemskiego&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;zbliżają otwory gębowe wymieniając płyny ustrojowe&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;erytrocyty szybciej przenoszą tlen unosząc ze sobą&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;do głów spożyty alkohol niskoprocentowy&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;płazy bezogonowe specyficznie się porozumiewają&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;opierzone stworzenia w powietrzu wydają się kreślić&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;kształt &amp;nbsp;toruńskiego piernika&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;mniejsze ciała niebieskie&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;gasną nad ziemską atmosferą&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/698163219952463999-5161369188410223432?l=piatymuszkieter.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/feeds/5161369188410223432/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2010/02/popularna-scena-rodzajowa.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/5161369188410223432'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/5161369188410223432'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2010/02/popularna-scena-rodzajowa.html' title='popularna scena rodzajowa'/><author><name>Patryk Chrzan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07479069575929730420</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='26' src='http://4.bp.blogspot.com/_siefNWgLjF8/S1YZh4lYp9I/AAAAAAAAAWg/uYkEZKAVO3Y/S220/Trzy+kolory.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-698163219952463999.post-5614104845552663972</id><published>2010-01-25T23:22:00.002+01:00</published><updated>2010-06-18T02:09:06.772+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wiersz'/><title type='text'>neofita (remake starego wiersza)</title><content type='html'>&lt;div class="MsoBodyText" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;czeluść piwnicy cięta światłem, jak brzytwą&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoBodyText" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;tnącą oko w "psie andaluzyjskim"&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoBodyText" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoBodyText" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;wzruszone powietrze i kurz, usiłujące odetchnąć&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoBodyText" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;na zewnątrz stare zabawki, spocone tłusto ściany&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoBodyText" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;resztki tynku podobne gwałtownym dotykom&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoBodyText" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoBodyText" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;parciany worek przeżegnany ostrzem szpadla&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoBodyText" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;pierwszy dzień zimy, czas już przywieźć węgiel&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoBodyText" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;czarno na białym, ślad na drodze dłuższy niż życie&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoBodyText" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;wrzyna się w pole po same płuca, głęboki dekolt nocy&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoBodyText" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoBodyText" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;kroki płyną pod prąd, wykształcona postać wychylona&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoBodyText" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;ku granicy lasu, papieros, zdarta dłoń walczy o ogień&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoBodyText" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;szkielet księżyca rozcina chmury na obłoki&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoBodyText" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;dymu unoszą się, marzną, w końcu gasną&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoBodyText" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;niedopałek wbity w śnieg miękki jak chrząstka&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoBodyText" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoBodyText" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;bóg uwierzył w siebie&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_siefNWgLjF8/S14Za4P55sI/AAAAAAAAAXA/UrFOBKWInjc/s1600-h/Snieg.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://1.bp.blogspot.com/_siefNWgLjF8/S14Za4P55sI/AAAAAAAAAXA/UrFOBKWInjc/s320/Snieg.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/698163219952463999-5614104845552663972?l=piatymuszkieter.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/feeds/5614104845552663972/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2010/01/neofita-remake-starego-wiersza.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/5614104845552663972'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/5614104845552663972'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2010/01/neofita-remake-starego-wiersza.html' title='neofita (remake starego wiersza)'/><author><name>Patryk Chrzan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07479069575929730420</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='26' src='http://4.bp.blogspot.com/_siefNWgLjF8/S1YZh4lYp9I/AAAAAAAAAWg/uYkEZKAVO3Y/S220/Trzy+kolory.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_siefNWgLjF8/S14Za4P55sI/AAAAAAAAAXA/UrFOBKWInjc/s72-c/Snieg.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-698163219952463999.post-7407847839037581278</id><published>2010-01-22T00:16:00.005+01:00</published><updated>2010-06-18T02:09:27.955+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='recenzja'/><title type='text'>"Rewers"- wrażenia z seansu</title><content type='html'>&lt;div align="JUSTIFY" style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Na wstępie muszę napisać, że nie jestem specjalnie zaskoczony, iż debiutancki film Borysa Lankosza nie znalazł się na skróconej liście kandydatów do Oscara. Zarazem należy obiektywnie stwierdzić, iż nie jest to bynajmniej film zły ale mam przejmujące przeczucie, że mógł być to film znacznie lepszy. Apetyt rośnie w miarę jedzenia, ale gdy w trakcie jedzenia podane danie nie smakuje tak jak entuzjastyczne recenzje i hałas medialny sugerowały, to i spożycie następuje z mniejszym apetytem. Media obwieszczały niemal gromadnie, iż jest to w końcu film na miarę naszych potrzeb i możliwości i że nie jest to nasze ostatnie słowo a wprost przeciwnie- jest to początek wielkiej odnowy, nowej jakości na poziomie europejskim. Stwierdzam zatem, że zaczątek nowej jakości jest, ale nie jest to jeszcze rzecz, która skłoniła by mnie do stwierdzenia- tak, to jest film, który urwie jaja zachodnim krytykom, tak, że na dźwięk słów "polskie kino" nie będą już tylko wyciągać z pamięci Kieślowskiego, Wajdę czy Kawalerowicza (dwóch niestety już nie żyje a trzeci już chyba nie ma wiele do powiedzenia). Ten film może ich najwyżej przyjemnie połaskotać, ale tlenu im niestety nie odbierze. Nie będę streszczał "o co w filmie chodzi", gdyż można o tym przeczytać w wielu miejscach w necie, a tym bardziej nie będę wyjawiał szczegółów fabuły, czyli mówiąc slangowo "spojlerował" (choć nie zawsze uda się tego uniknąć) - to będzie głos zupełnie subiektywny.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="JUSTIFY" style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="JUSTIFY" style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Zacznijmy od plusów, aby tymi plusami przesłonić minusy: obraz jest bardzo zgrabnie zrealizowany w czarno-białej konwencji, posiada swój artyzm, zadbano o detale, oddaje specyficzny zimny i niepokojący klimat lat 50, czyli czasów, gdy każdy był faktycznie podejrzany, każdy mógł donieść do wiadomych służb  i każdy (nawet wysoki oficjel oddany Partii i  Towarzyszowi Bierutowi) mógł zostać odwiedzony przez smutnych panów w filcowych kapeluszach i długich białych płaszczach- czego mamy przykłady w filmie. Pozytywną rolę w filmie odgrywa muzyka, która podkreśla ważne momenty i często daje wyraźnie znać o sobie. Minusem jest jednak sama fabuła, z tego co wiem pierwowzór literacki Andrzeja Barta to w zasadzie nowela filmowa, co też, moim zdaniem musiało i wpłynęło na sam film. Film ma swoje zabawne sceny, przy których kinowa publiczność wybucha śmiechem jak na popularnych komediach, odrobina uśmiechu i dowcipu w mrocznych latach 50-tych- to naprawdę ciekawa i udana zagrywka twórców, szkoda tylko, że oprócz przezabawnego i groteskowego księgowego nie pojawił się jeszcze choć jeden "wesoły" adorator panny Sabiny (oprócz samego Bronisława).&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="JUSTIFY" style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Postacie matki i babci Sabiny są dobrze odegrane przez Jandę i Polony, ale są to ledwie naszkicowane rysy postaci, które niemalże w ogóle nie funkcjonują bez odniesień do głównej bohaterki. Podobnie zresztą sprawa się ma z główną bohaterką Sabiną i jej adoratorem Bronisławem- za mało tu informacji aby poznać ich lepiej, ich psychikę, czym się kierują w swoich wyborach, za mało jest dialogów a za dużo rwanych scen, spojrzeń, gestów i symboli, które mają chyba dać wrażenie głębi przeżywanych emocji.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="JUSTIFY" style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Moment zapoznania się Sabiny z Bronisławem jest jakby żywcem wyjęty z kina lat 50-tych, ona idzie ciemną ulicą a za nią skradają się "zakazane gęby" chcący poznać zawartości jej torebki, on pojawia się w płaszczu i kapeluszu w cieniu zapalając papierosa, po czym jednym potężnym ciosem powala jednego napastnika (drugi ucieka). Scena jest groteskowa podobnie jak spojrzenia i gesty Bronisława względem Sabiny jak i później jej matki (scena pocałunku w windzie i jedna nóżka bohaterki uniesiona w górę), ale muszę przyznać, ze mi się podobała. Ogólnie cały film sprawia wrażenie groteski umiejscowionej w latach 50-tych na zasadach kontrastu, iż nawet to co makabryczne staje się jakąś parabolą ludzkich wyborów i czasów w jakich przyszło im żyć. Nie mogę jednakże wgłębiać się w temat, gdy musiałbym w tym miejscu zdradzić ważne szczegóły fabuły. Jednakże nie odmówię sobie zastanowienia się, dlaczego Marek syn Sabiny i Bronisława okazał się gejem?, czy to jakaś lekka próba żartu z usilnych dążeń matki i babci bohaterki do jej zeswatania?. Marek ma także twarz ojca i jego uśmiech, ale chyba jest zupełnie innym człowiekiem (nie tylko w kwestii orientacji). Piękne kłamstwo Sabiny w temacie ojca Marka jawi mi się także jako pewien głos na temat lustracji (aby lepiej pewnych spraw nie odkopywać, bo nie przyniosą nic dobrego a nikomu nie będą służyć). Scena zapalenia znicza w jego intencji przy jednym z socrealistycznych pomników w Warszawie przy piosence The Animals- "Don't let me be misunderstood" (choć w innym nie gorszym wykonaniu), jest bardzo znaczącym i dobrym zakończeniem. Nie wiem także skąd Bronisław dowiedział się o złotej amerykańskiej monecie połykanej, wydalanej i na nowo połykanej przez bohaterkę- czyżby to kolejna metafora, że "oni wszystko wiedzą i widzą" jak Orwellowski Wielki Brat?. Na koniec muszę jeszcze dodać, że w filmie drażnią mnie pewne przestoje, które niewiele lub nic nie wnoszą do filmu a mają chyba za cel dodawać mu jeszcze artyzmu. Zamiast tego badania cukru w cukrze wolałbym więcej tekstu i przestrzeni. Podtrzymuję jednak zdanie wyrażone na początku- film nie jest zły, film jest niezły i dobrze rokuje dla debiutanta, ale czy zasłużył na aż tak wielkie trumfy w Gdyni?. Nie jestem do tego przekonany.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/698163219952463999-7407847839037581278?l=piatymuszkieter.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/feeds/7407847839037581278/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2010/01/rewersie-wrazenia-z-seansu.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/7407847839037581278'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/7407847839037581278'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2010/01/rewersie-wrazenia-z-seansu.html' title='&quot;Rewers&quot;- wrażenia z seansu'/><author><name>Patryk Chrzan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07479069575929730420</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='26' src='http://4.bp.blogspot.com/_siefNWgLjF8/S1YZh4lYp9I/AAAAAAAAAWg/uYkEZKAVO3Y/S220/Trzy+kolory.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-698163219952463999.post-8939112875199933753</id><published>2010-01-18T23:07:00.008+01:00</published><updated>2010-06-18T02:09:55.789+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='historia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wiersz'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polityka'/><title type='text'>O Ukrainie w trzech smakach</title><content type='html'>&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Oferta Mehmeda IV&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;„ &lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Ja, sułtan, syn Mehmeda, brat Słońca i Księżyca, wnuk i namiestnik Boga, Pan królestw Macedonii, Babilonu, Jerozolimy, Wielkiego i Małego Egiptu, Król nad Królami, Pan nad Panami, znamienity rycerz, niezwyciężony dowódca, niepokonany obrońca miasta Pańskiego, wypełniający wolę samego Boga, nadzieja i uspokojenie dla muzułmanów, budzący przestrach, ale i wielki obrońca chrześcijan — nakazuję Wam, zaporoskim Kozakom, poddać się mi dobrowolnie bez żadnego oporu i nie kazać mi się więcej Waszymi napaściami przejmować.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Sułtan turecki Mehmed IV&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Odpowiedź Kozaków &amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;„ &lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Zaporoscy Kozacy do sułtana tureckiego! Ty, sułtanie, diable turecki, przeklętego diabła bracie i towarzyszu, samego Lucyfera sekretarzu. Jaki z Ciebie do diabła rycerz, jeśli nie umiesz gołą dupą jeża zabić. Twoje wojsko zjada czarcie gówno. Nie będziesz Ty, &lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;sukin Ty synu, synów chrześcijańskiej ziemi pod sobą mieć, walczyć będziemy z Tobą ziemią i wodą, kurwa Twoja mać. Kucharzu Ty babiloński, kołodzieju macedoński, piwowarze jerozolimski, garbarzu aleksandryjski, świński pastuchu Wielkiego i Małego Egiptu, świnio armeńska, podolski złodziejaszku, kołczanie tatarski, kacie kamieniecki i błaźnie dla wszystkiego co na ziemi i pod ziemią, szatańskiego węża potomku i chuju zagięty. Świński Ty ryju, kobyli zadzie, psie rzeźnika, niechrzczony łbie, kurwa Twoja mać.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;O tak Ci Kozacy zaporoscy odpowiadają, plugawcze. Nie będziesz Ty nawet naszych świń wypasać. Teraz kończymy, daty nie znamy, bo kalendarza nie mamy, miesiąc na niebie, a rok w księgach zapisany, a dzień u nas taki jak i u was, za co możecie w dupę pocałować nas!&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Podpisali: Ataman Koszowy Iwan Sirko ze wszystkimi zaporożcami&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Ze współczesną Ukrainą jest trochę tak jak z tą odpowiedzią Kozaków do Sułtana. Piekielnie trudno przewidzieć w jakim kierunku pójdą, bo co można powiedzieć pewnego o potomkach ludzi, którzy mieli na tyle czelności, fantazji i braku strachu, aby w taki sposób odpowiadać ówczesnemu potężnemu władcy?. Na Ukrainie zakończyła się pierwsza tura wyborów prezydenckich, "pomarańczowy" Juszczenko okazał się zbyt słaby i nieskuteczny przez co przegrał z kretesem, "niebieski" Janukowycz wydaje się być najbliżej prezydenckiego fotela a elokwentna, inteligentna i twarda jak skała "piękna Julia" ma chyba większy elektorat negatywny niż lider Partii Regionów. Zarazem to już inna Ukraina niż ta sprzed kilku lat- prezydent nie ma już takiej władzy, bo została ona w sporym zakresie przeniesiona na rząd a i świadomość ukraińskiej odrębności dotarła chyba także na wschodnią i południową Ukrainę, gdzie dominuje język rosyjski i chęć bliskich relacji z Rosją. Janukowycz nie wydaje się być tym samym "prorosyjskim" kandydatem, który był gotów sfałszować wybory, aby osiągnąć zamierzony cel. Dzisiaj także on chyba zdaje sobie sprawę,że zmiana polityki zagranicznej o sto osiemdziesiąt stopni prezentowałaby Ukrainę jako kraj zmienny, nieprzewidywalny i niegodny zaufania. Zarazem chyba nie ma takiego zamiaru, bo wie, że nie warto tracić korzyści ze zbliżenia z jednoczącą się Europą do której Ukraina prędzej czy później zacznie (chyba) pretendować. Z drugiej strony Zachód i Amerykanie w przypadku wyboru Janukowycza są gotowi na zmianę o dziewięćdziesiąt stopni, bo trudno jest przecież krajowi, który był ważną częścią składową ZSRR prowadzić politykę nie uwzględniającą potrzeb wielkiego sąsiada. O Polsce zawsze mówiło się jako o kraju zawieszonym między Wschodem a Zachodem a tymczasem to podziały na Ukrainie są daleko głębsze i bardziej złożone. Cokolwiek bym nie napisał i nie zacytował to z Ukrainą jest jak z kryzysem: nikt nie wie kiedy się naprawdę skończy i jakie będą jego konsekwencje, tak nawet znajac nazwisko nowego prezydenta tego wielkiego kraju, nikt nie wie jakie będa tego konsekwencje- dla nich, dla nas i dla Europy.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;I na koniec wierszyk będący wypadkową poezji Andrija Bondara, słabością do (i znaczeniem) Trylogii Sienkiewicza oraz zbiorem stereotypów i wyobrażeń o Ukrainie i polskiej mentalności.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;P.S Andrij Bondar pochodzi z Kamieńca Podolskiego...&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;wiersz wyboisty jak cera Wiktora Juszczenki&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;tylko Ukraińcy mogą tak po prostu wziąć i dać komuś po mordzie&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;- myślą i się nie mylą (…) dzisiaj nikomu nie dam po mordzie-&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;(…) uśmiecham się jak nikt tutaj nie potrafi&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;dobrze widzą moje zęby (…) tutaj takich nikt nie ma”&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Andrij Bondar - Robbie Williams&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;rondo jasne jak warkocz Julii Tymoszenko, samochody krążą sępem  &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;z masek można poznawać historię, tunele jak nozdrza narkomanów&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;w ścieżkach białego światła, neonowe prostytutki w panierce lakierów&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;rozchodzą się w ustach i kieszeniach, kolejny bar wzięty- nasza krew&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;drąży asfalt, pięści uderzyły do głów dla pojednania, śmieją się do nas&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;złote zęby, u nas nikt takich nie ma, boję się tak jak już nigdy nie będę&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Robbie Williams pyta: Czy anioł zastanawia się nad moim losem?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;naszym jest wysadzić się na dworcu w Kamieńcu Podolskim&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;pędzą tam najlepszy samogon, a tak to, życie Polaka zaczyna się&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;na odcinkach specjalnych albo nie zaczyna się wcale i żaden anioł&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;się nad tym nie zastanawia, żaden anioł nie chce dostać w mordę&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-weight: normal; line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="JUSTIFY" style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_siefNWgLjF8/S1Tchyzrs3I/AAAAAAAAAWU/SvT3WTsk-rc/s1600-h/Kozacy+pisz%C4%85+list+do+Su%C5%82tana.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/_siefNWgLjF8/S1Tchyzrs3I/AAAAAAAAAWU/SvT3WTsk-rc/s400/Kozacy+pisz%C4%85+list+do+Su%C5%82tana.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;&lt;i&gt;Ilja Riepin- Kozacy piszą list do Sułtana&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/698163219952463999-8939112875199933753?l=piatymuszkieter.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/feeds/8939112875199933753/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2010/01/o-ukrainie-w-trzech-smakach.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/8939112875199933753'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/8939112875199933753'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2010/01/o-ukrainie-w-trzech-smakach.html' title='O Ukrainie w trzech smakach'/><author><name>Patryk Chrzan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07479069575929730420</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='26' src='http://4.bp.blogspot.com/_siefNWgLjF8/S1YZh4lYp9I/AAAAAAAAAWg/uYkEZKAVO3Y/S220/Trzy+kolory.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_siefNWgLjF8/S1Tchyzrs3I/AAAAAAAAAWU/SvT3WTsk-rc/s72-c/Kozacy+pisz%C4%85+list+do+Su%C5%82tana.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-698163219952463999.post-5748607695824247972</id><published>2010-01-10T23:43:00.003+01:00</published><updated>2010-06-18T02:10:13.518+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wiersz'/><title type='text'>atawizm (wersja czwarta)</title><content type='html'>&lt;div style="font-style: normal; line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;częściej myślę już o śmierci, jak konieczna jest do życia&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt; codziennego zjadania jak arszenik, w małych dawkach&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt; starzy ludzie wiedzą, że śmierci nie ma, ani powodu by się bać&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt; oni są śmiercią, gdy podając wnukom jedzenie wabią słodyczą&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt; w nagrodę, prosząc oswajają: &lt;/span&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;bądź grzeczny, bo nie pójdziesz&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;do Bozi- za mamę, za tatę, za siostrzyczkę, aż zjesz wszystko&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt; dusze wychodzą z nich jak wychodzi się po oczekiwany list&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt; moszczą się na dnie literatek do popijania lekarstw, czekają&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt; w pozycji embrionalnej, przeszkadzają jak zbyt wyrośnięte kły&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt; o czym pomyślę gdy w popiołach Dachau odnajdą ząb mądrości?&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt; kim będę gdy na wargach pojawią się suche wypryski, stygmaty&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt; których nie ma, wyjdzie ze mnie cała sól i zechcę nakarmić wszystkich&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt; potrzebujących chlebem, aby jakoś przywitać tę śmierć o twarzy matki&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/698163219952463999-5748607695824247972?l=piatymuszkieter.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/feeds/5748607695824247972/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2010/01/atawizm-wersja-czwarta.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/5748607695824247972'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/5748607695824247972'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2010/01/atawizm-wersja-czwarta.html' title='atawizm (wersja czwarta)'/><author><name>Patryk Chrzan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07479069575929730420</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='26' src='http://4.bp.blogspot.com/_siefNWgLjF8/S1YZh4lYp9I/AAAAAAAAAWg/uYkEZKAVO3Y/S220/Trzy+kolory.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-698163219952463999.post-3282162994578392476</id><published>2010-01-08T01:28:00.006+01:00</published><updated>2010-06-18T02:10:27.157+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wiersz'/><title type='text'>mój anioł stróż</title><content type='html'>&lt;div style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, sans-serif;"&gt;j&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;est senną dziewczynką z porażonym aparatem mowy&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;porozumiewa się wymownym spojrzeniem, znakami &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;wycinanymi z papieru, umie narysować dom i ptaka&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;w nagłych wypadkach wstydzi się kopnąć w kostkę&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;to nie przystoi damie, składa tylko rączki i popłakuje&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;w zasadzie może być także chłopcem, ale wolę żyć&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;przekonaniem że rośnie przy mnie kobieta&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;że maleje we mnie strach&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/698163219952463999-3282162994578392476?l=piatymuszkieter.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/feeds/3282162994578392476/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2010/01/moj-anio-stroz.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/3282162994578392476'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/698163219952463999/posts/default/3282162994578392476'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piatymuszkieter.blogspot.com/2010/01/moj-anio-stroz.html' title='mój anioł stróż'/><author><name>Patryk Chrzan</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07479069575929730420</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='26' src='http://4.bp.blogspot.com/_siefNWgLjF8/S1YZh4lYp9I/AAAAAAAAAWg/uYkEZKAVO3Y/S220/Trzy+kolory.jpg'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-698163219952463999.post-4849995571325608711</id><published>2010-01-05T00:49:00.005+01:00</published><updated>2010-06-18T02:10:53.576+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='historia'/><title type='text'>Gdyby Polacy wygrali Powstanie Warszawskie</title><content type='html'>&lt;div align="JUSTIFY" style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span lang="pl-PL"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Verdana&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Co by było gdyby historia potoczyła się nieco inaczej?, gdyby jeden istotny fakt w całym ważnym wydarzeniu h
